Robimy kebaba na kolonii
Dzisiaj są ze mną Elvis i Tobajasz, którzy opowiedzą wam o różnych przypałach z mojej kolonii.
Chodziliśmy po jakichś górach, po jakichś zabytkach, nie wiem, to było jakby mega słabe. A i wtedy się połączyliśmy w bluzę jedną i dlatego wyszło, że jesteśmy jednością, bo jak schodziliśmy z tej góry, to stwierdził, że Badara miała taką dużą bluzę i weszłyśmy razem w tą jedną bluzę i chodziłyśmy, tak? I miałyśmy takie synchro. W górze. Tak, schodziliśmy z góry. Ale my nie planowaliśmy tego, ale mieliśmy takie synchro, że jedną nogę stawialiśmy razem i to po prostu jakoś wyszło, nie patrzyliśmy na to. To było takie fajne. Jesteśmy po prostu jedni z naszych. Ta wycieczka miała pójść do Biedronki, ale tak naprawdę poszliśmy w pięć innych miejsc. Tak. No i poszliśmy gdzieś tam. Byliśmy na jakimś zamku, gdzie był jakiś pan. Boże, on był taki dziwny. On gadał jakieś dziwne rzeczy, że jak chcemy iść do toalety, to mamy iść do szczawnicy.
Nie wiem. On gadał takie randomowe rzeczy. I on nam zadawał jakieś pytania. w którym roku coś tam, jakiś król, biskup Kazimierz postawił krok na górze. I on nam takie rzeczy zadawał. I tak, nie wiecie? Polskie szkoły. Ach, te polskie szkoły, to było takie dziwne. Więc byliśmy tam na górze i potem sobie gdzieś zwiedzaliśmy. Poszliśmy też do ogrodów biblijnych, gdzie... Zaraz ktoś pomyśli, że to jest jakiś obóz z Bogiem. Obóz z Bogiem. Nie, nie mogę tego... Nie, bo byliśmy... Ale to już biegamy od ich historii, to powiemy, jak była... Dobra, no to chyba.
I ja do niego raz podeszłam i się tylko zapytałam o imię. I on powiedział, ha? I nie wiem, czy on jest polski w ogóle. I potem powiedział, że Michał. I on ma taki dziwny w ogóle akcent. I on ma taką grzywkę na bok i ma żonę. Tak, ta żona pracuje w sklepiku. Ona jest niemiła. Ale dzisiaj była ta pani z czarnymi włosami. Ale dobra, no to opowiedzmy do końca o kebabie, bo tak odbiegliśmy trochę od tej historii. Słuchacze są przyzwyczajeni od lat. No i byliśmy do tej kolacji, szukaliśmy tego ratownika, żeby nam podgrzał to, bo on ma tam w sklepiku mikrofalówkę, ale go nie było, był na obiedzie. Boże, na obiedzie, na kolacji! I ja do niego podchodzę i się pytam, no czy pan jeszcze będzie w tym sklepiku dzisiaj? On powiedział, że dzisiaj nie, no i miał takie, aha, nie no fajnie. No i potem poszliśmy do pań z kuchni i się zapytaliśmy, czy nam podgrzeją i nam podgrzały i zrobiliśmy kebaba z autorskim sosem, bo nie było żadnego sosu i nie pomyśleliśmy, żeby kupić.
Tak, bo sos w Biedronce kosztował 22 zł i ja mam takie what the fuck, to kosztuje więcej niż mięso i użyjemy tylko kilka kropel tego sosu i to wyrzucimy. No co, ja nie będę tego brać do domu. No i stwierdziliśmy, że zrobimy sos z keczupu, cytryny. I papryki. I papryki. Ale był dobry. No bo taki ten, ale nawaliliśmy za dużo sałaty. O Boże! No i... Tam było tyle tej sałaty. Tak, i Elvis przyszedł do mnie do pokoju i jadł tego kebaba i ma takie, Jezu, za dużo tej sałaty. I wywalił za okno i spadło na jakiś samochód. Nie wiedziałam, że spadnie. Ja mam zdjęcie tego. Bo po prostu wyrzuciłam za okno, myślałam, że to jest trawa na dole, zasieję, nie wiem. Sałaty, tak, no będę dobra. Bo ognieśliśmy, zasieli też drzewo, ale nie wyszło. No dobrze, że nie zaparkowałam pod oknami, bo chciałam zaparkować pod oknami, bo tam jest więcej cienia i myślałam, że nie będzie mi tak nagrzewało samochodów w środku, ale teraz tak się cieszę.
To wygląda jakby miała rozmyty tusz. Ale ona to ma codziennie, jakby w tym spała. Ona ma takie same to. W sensie, są tu ludzie, którzy się nie myją po prostu. No i ja się po prostu uchowałam w ich szafie. No i tam siedziałam sobie. A potem wyszłam. No i już pani Juleczce się nie chciało biegać. No a tak a propos sprzedawania, jak powiedziałeś, że... Chciałam zobaczyć jakoś o to, ale nie wyszło. No to była impreza. O pasku Playboy'a musimy powiedzieć. Tak, ale dobra, to najpierw skończę i powiem... Dobra, to sobie zapiszę. Dobra, no to... Boże, nagrywa się. Jest pół godziny. Pół godziny, cichutko. Zróbmy tak 50 minut. Dobra, no i szybciutko.
Zapomniałam, o czym ja mówiłam? A, dobra. Jak po rapie była impreza, słuchaliśmy jakiejś muzyki, albo nie... Ja to włączyłam. Tak, to było po rapie. Po rapie muzyki słuchaliśmy tam na dworze, robiliśmy imprezę i w ogóle. To jakaś... Patrz... Boże, ale ja to źle opowiadam. Jeszcze raz. Uuuu... Ale nie wiem, o czym to opowiadać teraz. No, tym. O czym... A o okularach. No dobra, to jeszcze raz. No to jak była... Kurde, no ja pierdolę. Po prostu włączyłam muzykę na głośniku i sobie śpiewaliśmy. No i przeszła jakaś dziewczynka i ona miała takie... Nie, to nie to. Mieliśmy grilla wtedy. Dobra, nieważne. No to na grillu... Proszę jeszcze.
No to, to już możesz, możesz do końca. Jak będzie coś, to można je kupić na stronie muza.com.pl. O, można? Znaczy, tych nowych jeszcze nie, ale pewnie jak puszczę ten podcast, to już będą. A dostaniemy je za darmo? Mamy iść, mamy iść. W ogóle do tej petycji jeszcze jest ta dziewczynka, była dobra. Jezu Boże! Dobra, nie ważne. No i zrobiliśmy tę kompetycję, żeby były te torby i podpunkty były, nie każdy chłopak jest gejem, nie każdy chłopak jest... Jezu, to jest taka tradycja, jak się nagrywa podcast, że akurat w tym konkretnym momencie jakiś wychowawca zacznie kogoś szukać i zacznie być drama, że kogoś nie ma. No i trzeci podpunkt. Mówiłaś już, że nie każdy... Nie każdy chłopak jest głównym bohaterem.
Nie, nie, nie. Ja wyjmę tą petycję, bo ja ją tutaj mam. Nie każdy... Na pewno jest nie każdy chłopak jest gejem. Uwaga, uwaga. To jest petycja, żeby zrobić story bez Parys, Marysia i Sydney. I punkt pierwszy. Nie wszyscy chłopcy są gejami. Dwa. Postacie męskie nie zawsze są najważniejsze. To prawda, to prawda. I punkt trzeci. Parys to Sigma i jest mega slej. No i na tej petycji jest milion podpisów. W tym jest podpis Parys Hamilton, Leonardo DiCaprio, Robi Ray... Kto tu jest jeszcze? One Direction. Hanna Montana. Jest Hanna Montana. Jest Doda? O Boże, kocham. No i ja zrobiłam zdjęcie tej petycji i wysłałam to do pani z wydawnictwa i powiedziałam właśnie, że jest taka sprawa, bo jakby dziewczyny z Kolonii powiedziały, że to jest dyskryminacja, że nie może być torp tylko z chłopakami.
Ale one są naprawdę fajne, tylko nie są z książkowego. To jest minus. Znalazłaś przyjaciółkę. Tak, bo to było tak, ja pierwszego dnia miałam takie, ja pierdziele, na tamtej kolonii od razu kogoś poznałam, na przesiadce jakaś typiara do mnie podeszła, taka jedna i ona takie, boże nie, ja nie wiem czy to tak było, ale hej, ty chcesz być moją przyjaciółką? Ja mam zawsze takie, ja mam bekę, jak ktoś podchodzi, hej, chcesz być moją przyjaciółką? Bo to jest takie mocne słowo, przyjaciółka, to bardzo dużo znaczy, a po prostu, hej, chcesz być moją przyjaciółką? Znaczy pół sekundy, ale chcę być twoją przyjaciółką. No ale i nikt do mnie nie podszedł. Ja mam takie, Jezu, gdzie są ci wszyscy ludzie? Czemu oni do mnie nie podchodzą? Ja sama nie podejdę, bo ja się boję. Ja się boję strasznie ludzi. Ja po prostu tam tak stałam, patrzę na tych wszystkich ludzi.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzisiaj są ze mną Elvis i Tobajasz, którzy opowiedzą wam o różnych przypałach z mojej kolonii.