Mentionsy Mentionsy
Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem

Odcinek 155 - Frodo rusza dalej

25.09.2026 ·1 godz 2 min · 10 rozdziałów

Po powrocie Boromira do obozowiska sytuacja szybko wymknie się spod kontroli. Aragorn w ostatniej chwili wyda kluczowe polecenia, ale jedynie Samwise połapie się co tu tak naprawdę się dzieje. Zapraszamy na 155-ty odcinek podcastu będący ostatnim z trzech dotyczących rozdziału “Rozpad Bractwa Pierścienia” i jednocześnie ostatnim z drugiej księgi.Wspieraj Gospodę na Patronite - https://patronite.pl/podzielonymsmokiemDołącz do Discorda - https://discord.gg/TM88VCxZ2

1:56 · Analiza fragmentu z drugiej księgi 2

Zapięty na ostatni guzik, albo nawet nie mamy na pierwszy tak naprawdę, ale chociażby nazwy jeszcze nie możemy stracić. Dobrze, słuchajcie, wejdźmy sobie do tekstu. Dzisiejszy odcinek może być, być może będzie krótszy niż zawsze, ponieważ ten fragment tekstu, który został nam do przeanalizowania jest przede wszystkim dosyć krótki. Odcinek 155 – Frodo rusza dalej.

W książce z 26 lutego. W książce oczywiście jesteśmy na polach Part Galen. Dobrze, to co? Pierwszy fragment? Zaczynamy. Dodajmy tylko jeszcze na koniec, że ten fragment, jak i cały rozdział analizujemy na bazie tłumaczenia Jerzego Łonińskiego, zgodnie z naszą przyjętą przez nas rotacją tłumaczeń. I pierwszy fragment, posłuchajcie. A ten gdzie się podział? Zawałał sam z wyraźnym niepokojem. Jak na mój rozum ostatnio bywa jakiś dziwny, ale jego cała sprawa właściwie nie dotyczy, bo jak zawsze powtarzał, musi wracać do domu i nikt o to nie może mieć do niego pretensji. Tymczasem imć Frodo musi znaleźć szczeliny zagłady, a przynajmniej musi spróbować je znaleźć, ale się boi.

4:58 · Rozważania nad zachowaniem Boromira 2

Tak, że go nie ma, prawda? Bo to jest moment, kiedy drużyna zorientowała się, że nie ma Boromira wśród nich, prawda? Jak oni czekali, Frodo poszedł sobie przemyśleć swoje życie dalsze, a Boromir zniknął, prawda? W tym momencie. Tak i tutaj sam jest zaniepokojony i sam mówi, że zauważył to dziwne zaufanie Boromira ostatnio, ostatnimi czasy, więc no potwierdza to. Tak, tak. No pamiętajmy, że Samwise jest takim emocjonalnym sercem drużyny, który ma bardzo wysoki poziom inteligencji takiej emocjonalnej, więc on na pewno potrafił lepiej niż inni zauważyć zachowania Boromira i te dziwne, przede wszystkim zmiany w zachowaniu Boromira, które były takie ukierunkowane w stronę Froda, tak jakby, nie?

Że te spojrzenia w stronę Froda i tak dalej. Więc myślę, że Samwise to zauważył pierwszy albo najbardziej to zauważył z wszystkich. I najbardziej nas zwrócił uwagę. Ale trochę tak bagatelizuję, bo mówię, że Boromir i tak chciał iść do Minas Tirith, więc jego ta narada jakby gdzie ruszyć dalej nie dotyczy, bo on już jest, on już postanowił. Tak, tu myślę, że troszkę Samwise przestrzelił zrozumienie Boromira, że Boromir jednak chyba by poszedł, no mam takie mieszane uczucia, czy by poszedł do Minas Tirith, gdyby ostatecznie Frodo nie poszedł, to mam wrażenie, że Boromir jednak chciałby iść tam, gdzie idzie Frodo ze względu na pierścień. No, pewnie tak. Można tak powiedzieć. Tak, ale Samwise zauważa bardzo ważną jedną rzecz, że tak naprawdę pytanie, na które musi odpowiedzieć sobie Frodo albo na które chce znaleźć odpowiedź Frodo w tej swojej samotności chwilowej, nie jest to czy iść do Mordoru, bo to jest pewne, że on pójdzie do Mordoru.

8:10 · Rozważania nad decyzją Froda 4

Samwise o tym wie i mówi o tym, że tutaj jakby nie ma w ogóle tematu wyboru czy idziemy Czy iść do Mordoru czy nie? Czy kontynuować swoją misję zgodnie z jej jakby najbardziej sensowną, logiczną, logicznym kierunkiem, czyli iść w kierunku najszybszym możliwym w kierunku Szczeliny Zagłady? Czy iść do minastyry? No absolutnie nie. Frodo nie miał takiej wątpliwości. I jak później Samuaj zauważa, dalej w swojej powiedzi jedyną wątpliwością jaką ma, to to, że będzie chciał pójść sam, czyli samodzielnie i boi się tego powiedzieć, albo boi się konfrontacji, rozmowy z całą resztą drużyny i tłumaczenia im tego, dlaczego jego wybór jest słuszny i dlaczego mają mu przestać towarzyszyć, prawda? Bo to by była trudna rozmowa na pewno.

Tak, tutaj na pewno, jak to mówi Samwise, będą mieli z nim kłopot, czyli używa tych swoich takich Samwise'owych słów, ale tutaj ten cały wgląd sama w tą sytuację i poziom zrozumienia Froda Wykracza nawet poza, ponad nasze zrozumienie tego bohatera. Mamy niby wgląd w jego całą historię, wiemy, wiemy kim Samwise był, wiemy... Frodo, bo to Frodo, nie? My obserwujemy Froda jako, jako czytelnicy, prawda, z góry, gdzie część rzeczy jest przekazywana nam oczami Froda, ale część też nie. Część przekazywana jest nam odgórnie, czyli wiem więcej niż gdybyśmy patrzyli tylko oczami Froda, poznajemy tę postać dużo lepiej.

Ale mimo wszystko nie znamy jej tak dobrze jak znają Samwise. Tak, i tutaj Samoaiza też nie znamy, bo tutaj też mimo, że wiemy kim on był, to sam jakby dalej jest tym sługą Froda, tak? I on tutaj w tej sytuacji już tak dobitnie udowadnia, że on nie jest tylko taki przynieś, podaj, pozamiataj, tylko faktycznie zna Froda lepiej niż ktokolwiek tutaj. Lepiej niż my. Lepiej niż my. No ale na potwierdzenie tych właśnie wątpliwości, o których mówił Samwise jest wypowiedź Pipina, który mówi, że nie pozwolimy mu pójść, zatrzymamy go i to świadczy o tym, że właśnie decyzja, potencjalna decyzja Froda o opuszczeniu drużyny

No faktycznie byłaby kłopotliwa. Byłaby kłopotliwa, no bo już widać po prostu, co tu się dzieje, prawda? Że zanim w ogóle ogłoszona została decyzja Froda, już są głosy przeciwko. Już są protesty. Ale Aragorn od razu to dementuje, bo mówi, że nie mają prawa, bo to Frodo jest opiekunem Pierścienia i to on decyduje, on musi zdecydować. I tutaj wspomina też o tych innych siłach, które działają, tak? Że to jest ponad nich. Tak, to są ważne słowa, które tutaj padają z usta, a które podsumujemy na sam koniec odcinka, więc warto na to zwrócić uwagę, bo to jest pojedyncze, krótkie zdanie, które łatwo pominąć w tekście, ale działanie innych sił jest tutaj bardzo ważne i będziemy mieli tego.

11:28 · Rozważania nad wpływem innych sił 3

Aragorn zauważa, że minęło ponad godzinę Wraca w tym momencie Boromir, no i widać jego nastrój. I taki moment, kiedy Boromir spogląda na całą zebraną tutaj kompanię i próbuje policzyć tak jakby oczami. Wyobraźcie sobie tę scenę, prawda? Ktoś wchodzi i rozgląda się po każdym po kolei, Tak jakby chce sprawdzić, jaki jest stan osobowy tutaj, kto jest, a kogo nie ma ewentualnie, a tu wiadomo, że najprawdopodobniej Boromirowi zależało na zidentyfikowaniu, czy jest wśród zebranych tutaj Frodo, czy wrócił tu Frodo, bo wiemy, co się wydarzyło wcześniej.

Drugi fragment dzisiejszego odcinka, posłuchajcie. Gdzie byłeś, Boromirze? spytał Aragorn. Widziałaś może Froda? Zapytany zawahał się, a potem rzekł. I tak, i nie. Znalazłem go, to prawda, i chwilę rozmawialiśmy. Próbowałem go przekonać, żeby szedł do Minas Tirith, nie zaś na wschód. Nie chciał mnie posłuchać. Trochę mnie to rozłościło, a wtedy on... zniknął. Tylko w bajkach słyszałem o czymś takim. Musiał nałożyć pierścień. Nie mogłem go nigdzie odnaleźć, ale pomyślałem, że pewnie wrócił do was. — Nic więcej nie masz do powiedzenia? — zapytał Aragorn podejrzliwie i niezbyt przyjaźnie, spoglądając na Boromira.

I Boromir złapał się za głowę, jakby w nagłym przepływie szalu. Fajny dialog, prawda? Fajny moment. Tak, tutaj widać, że ta złość Boromira, nad tym też się zastanawialiśmy nie w poprzednim, tylko jeszcze w poprzednim, dwa odcinki temu. Czy Boromir udawał, że się skończyła ta jego złość, czy nie? Ale tu chyba widać, że jednak faktycznie Tak, przynajmniej tu sprawia wrażenie takiego, który odczuła skruchę. Jego czyny trochę były nie do końca na miejscu. Był taki moment w książce, w pierwszej księdze, kiedy jeden z hobbitów będących świadkiem zniknięcia Froda w karczmie pod rozbrykanym kucykiem powiedział podobnie jak Boromir.

14:46 · Analiza rozmowy Boromira i Aragorna 9

W sensie wtedy właśnie na pytanie Barlimana co się stało, to widziałem i nie widziałem. Było takie określenie z tego hobbita, czyli Jakby chciał dać do zrozumienia, że zniknięcie Froda w karczmie pod rozbrykanym kocykiem było takim czymś, co jest jednocześnie widzeniem i niewidzeniem danej postaci. I tu podobnie na pytanie Aragorna, czy widziałeś Froda, odpowiada Boromir, tak i nie, widział go, ale nie widział jednocześnie, ponieważ Frodo zniknął. Tak, no i tutaj Boromir fajnie nazywa to, co się wydarzyło chwilę wcześniej na stokach Parth Galen czy Amon Hen, że rozmawiali, prawda, no to był taki mało, mało taka rozmowa jakby... Mało przyjazna, pokojowa.

W pełni, jakby oboje byli podobnie zaangażowani w tą rozmowę, prawda, uczestnicy. Tak. No i Boromir jest... Zauważcie, że Boromir w żadnym momencie nie skłamał. W żadnym momencie nie powiedział czegoś nieprawdziwego. On po prostu nie powiedział wszystkiego, co się tam wydarzyło, prawda? Bo mówił, że tak, że próbował go nakłonić do pójścia do Minas Tirith, że rzeczywiście się zezłościł. Powiedział to, przyznał się do tego, że zezłościł się, że to doprowadziło do tego, że Frodo zniknął. Tak, to jest wszystko prawda. I to jest też ciekawe, czy Boromir Nie wiem, pamięta w jakim stanie, czy jest w pełni świadomy tego, jak pierścień nim zawołał na ten krótki moment i jak się zachowywał, czy być może ma to tak trochę zamglone na zasadzie takiego, może nie rozwojenia jaźni, ale takiego wiecie, momentu utraty

Odcinek 155 – Frodo rusza dalej. Mogłoby to być. Czy możemy to wykluczyć, czy niekoniecznie? Moim zdaniem było mu wstyd, ale wiedział. Ale dlatego, że było mu wstyd, to nie powiedział oczywiście wreszcie. Tak. No i myślę, że... I mówi o tym też, że Frodo zniknął, prawda? To już po części mówiłem.

Czyli wszystko to, co się wydarzyło, Boromir opisał rzeczywiście z pominięciem jakby pewnej części tego... Uładunku emocjonalnego. Uładunku emocjonalnego, tak chciałem właśnie powiedzieć. Tak, no i tu Boromir pomyślał, że Frodo wrócił do drużyny. To widać, że tak pomyślał. Tak, bo też się rozglądał za nim, prawda? Tak, tak. I miał taką nadzieję, ponieważ gdyby Frodo wrócił, to to, co się wydarzyło i to, co miało miejsce między Boromirem a Frodem na zboczach Amon Hen Być może miałoby mniejsze konsekwencje z punktu widzenia Boromira, bo Oboka i Frodo wrócił. Mam wrażenie, że gdyby Frodo tu był, Boromir by odetchnął. Miałby takie poczucie, że kamień spadł mu z serca, ponieważ wiedział, że zrobił coś złego.

Wiedział, że doprowadził Froda do Odcinek 155 – Frodo rusza dalej. A przecież Frodo jest kluczowy dla drużyny, prawda? Więc tak jakby jest moment utraty kontroli nad całą sytuacją, który dopiero za chwilę eskaluje, jak się tutaj hobbici pierwsi ruszą na Palczywi.

Tolkien już płatkowo dodawał wielką literę do rzeczowników. Tak, tutaj wiadomo, że to chodzi o Boromira, u Skibniewskiej mamy to przetłumaczone, nie wiem, co ten człowiek nabroił, a u Franców nie wiem, co ten człowiek knuje. To samo to, że, wiesz, zwraca się Samwise do Aragorna mówiąc o tym człowieku, mógłby go wręcz pogadać palcem, a on tu stoi obok, nie? Ten człowiek właśnie, który jest wywołany, to jest takie niekulturalne. Tak, i sam tutaj od razu wywołuję to, czemu Frodo użył pierścienia, będąc z Boromirem. Tak, myślę, że gdyby współcześnie sam Wise chciał to samo powiedzieć, to by powiedziało coś w stylu, co ten koleś tam, nie wiem, odwalił, że Frodo musiał założyć pierścień, to by był bardziej odpowiednik współczesny tego, co chciał sam Wise wyrazić, mówiąc, co ten człowiek zrobił albo jaka jest jego rola.

Tak, tak jak Kasia powiedziała, sama się zastanawia czemu użył pierścienia, bo to nie jest typowe. Frodo nie robił tego zbyt często, a jeśli robił to w sytuacjach ekstremalnych, więc taka musiała zaistnieć. No Mary sugeruje, pamiętajcie, że Mary był świadkiem wydarzeń, kiedy i to był moment, kiedy dowiedział się o pierścieniu Bilba, że Bilbo używał właśnie pierścienie jako takiego Odcinek 156

Sugeruję znowuż, że bardzo długo już tutaj nie ma Froda między nimi. Umawialiśmy na godzinę, na pewno już ta godzina minęła, zresztą mówił to wcześniej Aragorn. No i po raz kolejny zwraca się nasz tutaj przewodnik do Borumira, pyta o czas, jak długo to było, jak dawno temu. A Boromir nie do końca jest pewien tutaj. Myśli coś o pół godzinki, może trochę dłużej, może godzinka. Ponieważ chodził po lesie, musiał sobie przemyśleć pewne rzeczy. Tak, no i widać to już, jak jest podłamany Boromir, prawda? Tak, i tutaj Łoziński kończy ten dialog, dajcie mi spokój, w sensie tą wypowiedź Boromira. Tego nie ma w oryginale.

Zniknął godzinę temu, to są słowa, które padają właśnie w tym nieczytanym fragmencie. Trzeba iść go szukać natychmiast, to są słowa Samwise'a i te słowa tak jakby nie pomagają tutaj zapanować nad chaosem, ponieważ chyba podbijają tylko panikę w całej drużynie. Szczególnie panikę wśród hobbitów. Tak, dokładnie. Nad tym wszystkim próbował bezskutecznie zapanować Aragorn, próbował ich dobrać w pary, próbował jakoś określić kierunek poszukiwań, bo wiadomo, że wszyscy chcieli od razu wyruszyć szukać Froda. Natomiast jednak zanim cokolwiek zdążył Aragorn tutaj wymusić na członkach drużyny, to ta drużyna się już rozbiegła poza Boromirem. Czytamy trzeci fragment dzisiejszego odcinka. — Wszyscy się teraz rozbiegną i pogubią — jęknął Aragorn.

23:45 · Analiza poszukiwań Froda i Samwise'a 5

— Boromirze, nie wiem, jaką rolę odegrałeś w tym nieszczęściu, ale pomóż przynajmniej teraz. Biegnij za młodymi hobbitami i pilnuj ich, nawet jeśli się wam nie uda znaleźć Froda. Jeśli natomiast go odnajdziecie, bądź natraficie na jego ślady. Czekajcie na mnie tutaj. Niedługo wracam. Powiedziawszy to, Aragorn pomknął na poszukiwanie sama. Dogonił go na polanie między jesionami, gdzie hobbit przystanął, wołając głosem urywanym ze zmęczenia. — Frodo! Poszukamy razem Samie, powiedział Donadan. Nikt z nas nie powinien teraz zostać sam, bo czuję w tym wszystkim jakiś podstęp. Chcę wejść na szczyt Amon Hen, aby się rozejrzeć. Spójrz tylko. Tak jak przypuszczałem, Frodo szedł tędy. Trzymaj się mnie i miej oczy otwarte.

Sam bardzo się starał, ale w żaden sposób nie mógł dotrzymać kroku czatownikowi i nie trwało długo, a łazik zniknął mu z oczu. Zadyczany Sam stanął, a potem z Jacka klasnął w dłonie. — Zaraz, zaraz. Sami Gamji? — powiedział na głos. — Nogi może masz za krótkie, ale głowę nie od parady. Zastanówmy się. Boromir nie skłamał. To do niego niepodobne, ale nie powodziło nam wszystkiego. Imć Frodo czegoś się okropnie wystraszył i wtedy w jednej chwili podjął decyzję. — Jaką? — Iść na wschód. — Bez sama? — Tak. Nawet bez sama. To... to okropne. Sam krótko zaszlochał, ale zaraz otarł zy. Spokojnie samie, rusz łepetyną. Nie przefrunie nad rzeką.

Wiedział, że oni są najbardziej zagrożeni, bo potencjalni wrogowie, którzy szukają Powiernika Pierścienia, czyli Froda, będą zainteresowani przejęciem Hobbitów. Nie Legolasa, nie Gimliego, nie Boromira i nie Aragorna, tylko Hobbitów. Tak, no a do tego kobiecie też są najsłabsi, po prostu. Tak. Nie potrafią sami się obronić, prawda? Więc Aragorn, Boromir udaje się za Merrym i Pippinem, a Aragorn za Samem i Aragorn dogania Sama na tej samej polanie, gdzie wcześniej rozmawiał Frodo z Boromirem i Aragorn tam zauważa ślady Froda, więc faktycznie widzi, że on tam był. No i Aragorn chce wejść na szczyt i się rozejrzeć.

Zostały w filmie wolono w usta Boromira właśnie, na początku tej... Rozmowy z Frodem, prawda? Ten moment. A to były słowa Aragorn. To częsty zabieg w filmie, pewnie już wiecie. Często są zamieniane gdzieś tam słowa z oryginału, trafiają w usta innych osób. Oczywiście Samwise nie nadąża, bo od tego momentu widzimy scenę jego oczami. Samwise nie nadąża za Aragornem, który wiadomo jest człowiekiem, jest wyższy, do tego Aragorn cał sobie jest wysoki, szybki. No i rozpoczyna się monolog Samwise'a, tak? Monolog, który to nam odpowie na pytania albo próbuje nam odpowiedzieć, co tak naprawdę jest w głowie Samwise, a w efekcie też Froda, prawda? Bo tutaj przemyślenia sługi Froda są bardzo dobre.

Tak, no i to co już mówiłem, tutaj Samwise kolejny raz jakby charakteryzuje się jego wypowiedź albo przemyślenia bardzo wysokim poziomem właśnie takiego zrozumienia innych postaci. Szczególnie tych, które znał dobrze. Tak jak Froda. I właśnie zrozumiał, że przede wszystkim Boromir nie mówił całej prawdy, ale nie skłamał, natomiast nie powiedział całej prawdy. Ukrył niektóre fakty i to są najprawdopodobniej fakty, które skłoniły Froda do założenia pierścienia i do ucieczki. Jak już wcześniej Samwise mówił podczas rozmowy tej wcześniejszej, kiedy to Aragorn właśnie tu podsumował jego słowa, że zna się lepiej na Frodzie niż oni wszyscy razem wzięci, Samwise mówił, że Frodo pójdzie na wschód.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.