Mentionsy Mentionsy
Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem

Odcinek 155 - Frodo rusza dalej

25.09.2026 ·1 godz 2 min · 10 rozdziałów

Po powrocie Boromira do obozowiska sytuacja szybko wymknie się spod kontroli. Aragorn w ostatniej chwili wyda kluczowe polecenia, ale jedynie Samwise połapie się co tu tak naprawdę się dzieje. Zapraszamy na 155-ty odcinek podcastu będący ostatnim z trzech dotyczących rozdziału “Rozpad Bractwa Pierścienia” i jednocześnie ostatnim z drugiej księgi.Wspieraj Gospodę na Patronite - https://patronite.pl/podzielonymsmokiemDołącz do Discorda - https://discord.gg/TM88VCxZ2

14:46 · Analiza rozmowy Boromira i Aragorna 2

Sugeruję znowuż, że bardzo długo już tutaj nie ma Froda między nimi. Umawialiśmy na godzinę, na pewno już ta godzina minęła, zresztą mówił to wcześniej Aragorn. No i po raz kolejny zwraca się nasz tutaj przewodnik do Borumira, pyta o czas, jak długo to było, jak dawno temu. A Boromir nie do końca jest pewien tutaj. Myśli coś o pół godzinki, może trochę dłużej, może godzinka. Ponieważ chodził po lesie, musiał sobie przemyśleć pewne rzeczy. Tak, no i widać to już, jak jest podłamany Boromir, prawda? Tak, i tutaj Łoziński kończy ten dialog, dajcie mi spokój, w sensie tą wypowiedź Boromira. Tego nie ma w oryginale.

W oryginale ta cała ostatnia strofa, którą Boromir wypowiada, brzmi tak. Half an hour maybe, he answered. Or it might be an hour. I have wondered for some time since... I do not know, I do not know. He put his head in his hands and sat as if bowed with grief. Czyli nie mamy tego dajcie mi spokój, leave me alone, nie ma nic takiego, tylko jest I do not know, I do not know, czyli nie wiem, nie wiem. Tak, to też jest u nas, nie wiem, nie wiem, ale właśnie dołożył jeszcze Łodziński i dajcie mi spokój, więc to jest coś, co jakby nie wywodzi się z oryginalnego tekstu. W momencie, kiedy Boromir te słowa wypowiada, mamy fragment, którego nie będziemy czytali, w tym fragmencie Samwise zaczyna krzyczeć.

35:17 · Rozdział i podsumowanie 4

Cofanie się do tyłu, tak. Ale to nie jest rzecz, która czy tam ten związek fazologiczny nie padł w oryginale, to jest już tutaj Łoziński dołożył trochę od siebie, ponieważ... Tak i trochę zmieniło wydźwięk, bo ten oryginalny fragment rozmowy był bardzo poważny i typu słuchajcie co sam powiedział. I couldn't have borne it. It have been the death of me. Czyli nie zniósłbym... I to i u Franców, i u Skimniewskiej mam lepsze tłumaczenia. U Franców nie zniósłbym tego, to by mnie zabiło. I u Skimniewskiej nie zniósłbym tego, nie przeżyłbym. Czyli faktycznie it would have been the death of me.

Czyli to by była moja śmierć. Tak, czyli tutaj chyba Łozińskiemu się oddzieliło poczucie humoru Froda, nie? Tak, przeciągnął to jeszcze na dwa kolejne zdania. I na Samoisa przerzucił troszkę, prawda? Tak, no ale jest odpowiedź, bardzo ważna odpowiedź Froda, że Śmierć go czeka, jeśli pójdzie z nim. Czyli po części Frodo miał chyba już takie wrażenie, że misja będzie go kosztować życie. Nie wiedział jeszcze w jakiej formie to życie będzie musiał oddać, czy nie wiem, utracić, ale czy tam częściowo utracić, bo przecież wiadomo, że nie mógł tego wiedzieć. Albo też trochę takie zwątpienie, że tak jakby nie wierzył w powodzenie, prawda? Że skoro przypuszczał, że muszą albo będą musieli umrzeć, to znaczy, że nie wierzył w powodzenie misji.

Mi się wydaje, że też ta cała otoczka niebezpieczeństwa i to, że idą do Mordoru się tutaj spotęgowała, to uczucie. A może też chodziło o to, że kontakt z pierścieniem, prawda? Że ten kontakt z pierścieniem mógł być zabójczy dla każdego innego członka drużyny niż Froda, który był powiernikiem jakby przeznaczonym do tej roli. No. Być może to by też było, to miał Frodo na myśli, szczególnie świeżo po rozmowie, bardzo sympatycznej rozmowie z Boromirem. No i tu mamy kolejne zdanie. Tak jak czytałem to zdanie wam w tym fragmencie, to sam nie do końca go rozumiałem. Co Łoziński miał na myśli? Nie wiem. Namieszał strasznie. Tam napisał coś takiego, że tam śmierć tylko możliwa, a bez pana nawet pewna.

I tu mamy ten moment, kiedy Samwise odpowiada Frodo'wi. Bardzo piękne słowa, które są takim świadectwem nadziei, też motywu jednego z najważniejszych w Legendarium Tolkiena. Samwise jest nośnikiem tej nadziei, tak jak Aragorn, tak też Samwise. W oryginale mamy troszkę to inaczej, prawda? Tak. Yet we may, Mr. Frodo, we may, said some. Czyli to oznacza, że jednak możemy ich jeszcze spotkać, panie Frodo. Możemy. Czyli daje jakąś taką nadzieję, prawdopodobieństwo. I tutaj Łoziński tak użył takiego bardziej prostszego języka, kto wie, kto wie. Ale tak samo właśnie, co byli wszyscy. I tutaj Kasia pytanie, czy dałoby się to przemaczyć lepiej albo inaczej, tak żeby

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.