Mentionsy Mentionsy
Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem

Odcinek 136 - Wyczerpany Gandalf?

08.05.2026 ·1 godz 14 min · 12 rozdziałów · 1 sponsor

Drużyna Pierścienia jest w pułapce. Czy uda im się wydostać z Komnaty Mazarbul? Czy przedostaną się do słynnego mostu Khazad-dûm? Co czeka ich w dolnych komnatach Morii? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego 136-tego odcinka podcastu, drugiego z trzech poświęconych rozdziałowi "Most Khazad-dûm".Wspieraj Gospodę na Patronite - https://patronite.pl/podzielonymsmokiemDołącz do Discorda - https://discord.com/invite/GTGN7Drg2T

2:01 · Opowieść o walce w komnatach Mazarbul 1

Posłuchajcie pierwszego fragmentu dzisiejszego odcinka, zobaczymy co się wydarzy wewnątrz komnaty. Uwięzieni nie potrafiliby zliczyć ilu ich było. Nacierali z wściekłością, ale nie spodziewali się tak zażartej obrony. Strzały Legolaca przeszyły gardła dwóm orkom. Gimli cioł w nogi innego, który wskoczył na grobowiec Balina. Kolejnych położyli trupem Boromir i Aragorn. Kiedy padło trzynastu orków, reszta z wrzaskiem cofnęła się w popłoch. Nikt z orszaku pierścienia nie ucierpiał, jeśli nie liczyć skaleczenia na głowie sama. Uratował go gwałtowny unik, a rozpędzonego orka nadział na klingę sztyletu zabranego z mogilnych kopców. W brązowych oczach Hobbita płonął bojowy ogień, na widok którego Tado Sandeman cofnąłby się z pewnością na bezpieczną odległość.

14:28 · Opis walki i decyzji Gandalfa 1

Tak, tak. Nie stawił w ogóle przestrzeni na zadawanie jakichkolwiek pytań, prawda? Powiedział, co miał powiedzieć. A fajnie, że Gimli tutaj jest osobą, która pomaga. Tak, w tym wcześniejszym fragmencie było wspomniane, że Legolas musi jakby popędzić Gimli, który się zamyślił nad grobem Balina jeszcze. Tutaj znowu ten Gimli się pojawia, więc tak widać, że to jest jego miejsce i że jest wspominany. No wiadomo, że sytuacja w jakiej zostali postawieni pozostali zmusiła ich do tego, żeby zastanawiali się co się wydarzyło, ale nie minęło to czasu za bardzo na uzyskanie odpowiedzi. Ruszyli schodami w dół, wiemy, że startowali z siódmego poziomu, z siódmego jakby piętra powyżej bramy wejściowej do mori i znowu słyszeli bębny, ale już inne odgłosy nie, nie było tych odgłosów pogoni, prawda, one zniknęły.

35:26 · Patronite 1

Nie wiem co to było, ale jeszcze nigdy nie spotkał się z podobnym przeciwnikiem. Zaklęcie, którym unicestwił moje było straszliwe. Niemal mnie poraziło. Utraciłem władzę nad drzwiami, które zaczęły się otwierać. Musiałem wypowiedzieć słowo rozkazu, ale tego wierzyje już nie wytrzymały i rozleciały się mi w drzazgi. Coś ciemnego, niczym chmura gradowa, pochłonęło całe światło i cisnęło mnie w dół schodów. Runęła cała jedna ściana komnaty, niewykluczone zresztą, iż wraz z sufitem. Obawiam się, że głęboko przyspało grobowiec Balina, a pewnie i coś jeszcze. Przynajmniej jednak korytarz za nami został całkowicie zablokowany. Uff, jeszcze nigdy nie byłem tak wycierpany.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.