Mentionsy Mentionsy
Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem

Odcinek 103 – Z kijem na trolle

12.09.2025 ·1 godz 8 min

Kompania z rannym Frodem dotarła do Ostatniego Mostu na rzece Hoarwel. Czas go przekroczyć! Drużyna dotrze dziś w tereny znane z poprzedniej książki Tolkiena. Sprawdzimy, czy Pippin słuchał Bilba z należytą uwagą. Zapraszamy na 103-ci odcinek podcastu, drugi z czterech omawiających rozdział “Bieg do Brodu”.

Kompania z rannym frodem dotarła do ostatniego mostu na rzece Horwell. Czas go przekroczyć. Drużyna dotrze dziś w tereny znane z poprzedniej książki Tolkiena. Sprawdzimy, czy Pippin słuchał Bilba z należytą uwagą. Zapraszamy na 103. odcinek podcastu, drugi z czterech omawiających rozdział Bieg do Brodu. Witam, nazywam się Maciej i będę Was gościł w uroczyj gospodzie pod Zielonym Smokiem. W naszym podcastie zajmuję się przygotowywaniem oraz opowiadaniem Wam kolejnych fragmentów tekstów profesora Tolkiena. Analizujemy je później wspólnie z moją współprowadzącą. Cześć, jestem Kasia i oprócz wspólnego omawiania kolejnych porcji książek wspieram Maćka językowo, zwłaszcza jeśli mówimy o języku angielskim. Zajmuję się też techniczną stroną obsługi naszego podcastu oraz mediów społecznościowych.

Mieszkańcy, potomkowie Numenoryczyków, a ta kraina, która wchodziła niegdyś jako jedna z trzech w skład Królestwa Północnego, czyli Arnoru, ta kraina nazywała się Rudaur, tak? Tutaj właśnie jeszcze były wschodnie rubieże, południowo-wschodnie rubieże Rudauru. Ale to jest też takie trochę prorocze, że jak Tolkien ustami Froda wspomina o tym, że może gdzieś tu było to miejsce, gdzie Bilbo przeżył pierwszą przygodę, to jest takie trochę prorocze, że to pewnie tak się wydarzy, można tak się domyślać jako czytelnik, prawda? Zobaczymy, co się będzie działo później, ale jest takie wskazanie, żeby sobie przypomnieć, co się działo w Kubicie. Ale kolejne pytanie zdaje Pipin, no takie trochę jakby bezsensowne, bo przecież jakby skąd Aragon o bierze świat wiedział?

Tym razem bierze Merego, a nieraz on nie wziął w pipina. Full of the took. Może wie, że Pibin tutaj... A zaraz Pibin będzie sam próbował się tutaj jakby pobudować w tym temacie. Ale myślę, że właśnie to jest też tak, że Aragon chciał trochę hobbitów tak pozytywnie zachęcić, podbudować, prawda? Dlatego brał ich właśnie, żeby... Jakby byli też częścią tej misji. Tak, że są ważni, prawda? Więc to jest jedna rzecz, a druga rzecz, że może też chciało spędzić z nimi trochę czasu tak sam na sam, żeby ich lepiej poznać, zobaczyć do czego się nadają, że tak powiem. Do czego są zdolni, co potrafią. Tak, no i w takim razie Słowiec, skoro nie brał pipi na nigdzie, to stwierdził, że on się nie nadaje do niczego.

Może jeszcze on nie odkrył do czego. A może właśnie nie, to może też być z drugiej strony Kasia, bo zobacz, skoro Pipin cały czas był przy Frodzie, tak? To może właśnie Aragon stwierdził, że on jest bardzo dobrym opiekunem Froda, nie? I bardzo dobrze wpływa na... pomoc Freudowi podczas tych momentów. Tak, to też jest jakaś opcja, więc to jedna rzecz, a też jakby on ich zabiera zawsze na zwiady w takich bezpiecznych momentach, więc to jest też taka strategia może podbudowywania ich, że nie wystawia ich bezpośrednio na niebezpieczeństwo. Dokładnie. No i słuchajcie, na koniec tych nieczytanych fragmentów mamy dobre wieści, ponieważ Aragon widzi już kierunek i potencjalną drogę, którą muszą się poruszać, więc jest naprawdę pozytywnie.

Pipin nieco wyprzedził towarzyszy. Nagle odwracając się do nich krzyknął – jest ścieżka! Dogonili go i stwierdzili, że się nie pomylił. Tuż przed nimi wyraźnie zaznaczyła się ścieżka, która w skrętach wspinała się z położonych niż lasów ku szczytowi. Miejscami była zatarta i zarośnięta albo zagradzały ją kamienne usypiska i pnie drzew. Musiała wszakże być uczęszczana dawnymi czasy, zbudowały ją krzepkie ręce i udeptały ciężkie stopy. Tu i ówdzie ścięto lub wyrwano stare drzewo, rozłupano lub odciągnięto na bok olbrzymie głazy, żeby otworzyć przejście. Tak, i to jest bezpośrednia kontynuacja rozmowy z poprzedniego fragmentu, którego nie czytaliśmy przed przerwą, prawda, że Aragon podejmuje temat, muszą zejść do gościńca i to jest jedyna droga, już więcej skrótów żadnych jakby nie poleca.

No i właśnie teraz mamy ten moment wipina, tak? Tak. który był pomijany. Wszyscy byli wysyłani na zwiad, albo chodzili na zwiad z Alagornem, to Pipin stwierdził, że teraz sam pójdzie i będzie szedł z przodu, prawda? Żeby też poczuł się doceniony. No i tak, poszedł. Natomiast myślę, że gdyby Aragon wiedział, że w tym miejscu, w tym terenie grożą mu niebezpieczeństwa, to by na to nie pozwolił, prawda? Przytrzymałby jej wszystkich blisko siebie. A myślę, że Aragon, zwany też Obieży Światem, używamy tych imion naprzemiennie, wiedział, gdzie są. Myślę, że znał historię Bill Bass o przygodzie z trolami, wiedział, że to się w tej okolicy wydarzyło i wiedział dokładnie, gdzie się zbliżają. Tak, zgadzam się, że raczej gdyby wiedział, że coś jest na horyzoncie, to nie pozwoliłby mu się tak oddalać.

No ale Pippin oddali się z sukcesem, bo znalazł ścieżkę, oznajmił to donośnym krzykiem. I ścieżka była dawno nieużywana, widać było... ślady budowniczych, ale tutaj nie kreatywnych budowniczych, że tak powiem, tylko jakby takiego zniszczenia przez trolle, tak? Czyli właśnie jakiegoś wyrwanego drzewa, czy usypiska kamieni. Rozłupane kamienie też, tak? Tak, tak. Tak, no wiadomo, że takie rozłupane kamienie to raczej właśnie metody stosowane przez trolle, bo... Tak, metody zniszczeniowe. Tak, tak, inżynieria destrukcyjna. Tak, natomiast czy to trolle na pewno, no możemy się domyślać już po tym, co widzimy, po tych ciężkich stopach, które odeptały te ścieżki i tak dalej, między innymi, ale oczywiście dowiemy się za chwilę, że to na pewno były trolle z kolejnych fragmentów.

Natomiast na to reaguje Pippin, który mówi właśnie, że to jest najprawdopodobniej z gnia trolu, żeby wychodzić i tak dalej, ale używa słowa, które tutaj zastosowała Skibniewska, kiep jestem. I mi się to słowo strasznie nie podoba. Tak, tutaj całe zdanie brzmiało, kiep jestem, jeśli to nie jest kinia trollów. Tak. No i słuchajcie, słowo kiep oczywiście sprawdziliśmy. Wiemy, że aktualnie najczęściej używane jest w stosunku do niedopałka papierosa, prawda? Dlatego mi się nie podoba. Natomiast w dawnych czasach było używane do określenia człowieka głupiego, nierozgarniętego, pospolitego gamonia, tak? To był też kiep. W oryginale to zdanie brzmi Surely this is a troll hole if ever there was one, said Pippin.

Sądzę, że to niepotrzebne. Odparł obieży świat, wychodząc z groty. Z pewnością jest to jaskinia trollów, ale od bardzo dawna, jak się zdaje, niezamieszkana. Moim zdaniem do strachu nie ma powodu. Idźmy dalej, ostrożnie ścieżką to się przekonamy. Ścieżka spod drzwi skręcała w prawo i znów biegła równo, po czym zapadała w gąszcz rosnący na stoku. Pipin, nie chcąc zdradzić przed obieży światem, że jeszcze wciąż się boi, wysunął się naprzód wraz z Marym. Sami obieży świat szli za nimi, mając między sobą Froda na kucyku, bo ścieżka tu była tak szeroka, że czterech, a nawet pięciu hobbitów zmieściłoby się na niej w szeregu. Ledwie jednak uszli kilka kroków, gdy Pipin pobiegł do nich, a wszędza nim Mary. Obaj mieli przerażone miny. Tam są trolle!

Bez tchu szepnął Pipin. Niedaleko stąd, w dole, na polanie leśnej, minęli nam między pinami drzew. Olbrzymy! Podejdziemy i przyjrzymy im się z bliska. Odparł przewodnik, podnosząc jakiś kij. Frodo milczał, ale sam zdawał się wystraszony. Oho, Kasia, mamy trolle. Coś się dzieje, tak. W środku dnia. W środku dnia. No i cała kompania jest zaniepokojona, tylko Aragorn zachowuje spokój. Tam wiedział, no może. Tak, on też wiedział, co się szykuje, ale wracając do jaskini, no weszli do jaskini, ale Aragorn właśnie widział, że jest opuszczony. Poza tym jest dzień, no i trolle się w dzień ukrywają, więc tutaj to są logiczne argumenty, które hobbici powinni gdzieś tam skojarzyć z opowieści Bilba, ale chyba tutaj emocje wzięły górę.

Może być, że tutaj już tak jakby się pod nosem z nich śmieje. No i dalej kontynuował ścieżką. Szła na południowy wschód, w stronę Gościńca i Pipin tutaj chcąc pokazać, że właśnie też może prowadzić tutaj drużynę. Wysporowuje się naprzód razem z Marym, ale po chwili wracają przerażeni i właśnie przerażeni trollami, że trolle są na polance. No i tu Aragorn kontynuuje, utrzymuje tą swoją kamienną maskę. bierze kij. Ale to jest też fajne, bo zobacz, kolejny raz Aragon bierze kij jako swoją pierwszą broń, tak? Tak samo zrobił podczas ataku 6 października pod Amonsul. No wiadomo, on tam ma miecz, który jest złamany, więc nie jest zbyt użyteczny, szczególnie przeciwko trollom, bo trolle raczej są odporne na chyba taką broń.

– Ach tak! – powiedział. – Zapomnieliśmy o legendzie rodzinnej. To są z pewnością te same trzy olbrzymy, które Gandalf wywiódł w pole, gdy się kłócili jak najlepiej przyrządzić trzynastu krasnoludów i jednego hobbita na kolację. Nie przyszło mi na myśl, że jesteśmy w pobliżu tego właśnie miejsca, rzekł Pippin. Znał tę historię dobrze, Bilbo i Frodo nieraz mu ją opowiadali, ale prawdę mówiąc nie bardzo w nią dotychczas wierzył. Nawet teraz jeszcze dość podejrzliwie przyglądał się kamiennym trollom. Niepewny, czy jakaś magica siła nie wskrzesi ich nagle do życia. Zapomniałeś nie tylko o legendzie rodziny, lecz także o wszystkim, co ci mówiono o trollach. Powiedział obierze świat. Jest biały dzień, słońce świeci, a ty przybiegasz w panice i chcesz mnie nastraszyć bajką o trzech żywych trolach, które na nas czyhają pośrodku polany.

Takie prześwitujące przez promienie światła. Przez promienie, przez liście. No i wychodzą na... Albo tylko Aragorn wychodzi na planę. Na pociąg kuczają się z nadrzewami. A wieży świat wychodzi i atakuje kijem pierwszego. Świetny moment. No oczywiście patyk pęka na kijek, czy cokolwiek to było na kamiennych plecach. No i Frodo I zrozumiał, że to są te trolle. Oczywiście domyślał się być może już wcześniej, natomiast przypomniał w tym momencie wszystkim historię Bilba. Ale tutaj Pippin mówi, że znał tą historię. Oczywiście nie podejrzewał, że to jest to miejsce, to jest jego tłumaczenie, ale jest też podane, że dosyć wyraźnie, że Pippin wątpił, że nie wierzył w tą historię.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.