Mentionsy Mentionsy
Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem

Odcinek 103 – Z kijem na trolle

12.09.2025 ·1 godz 8 min

Kompania z rannym Frodem dotarła do Ostatniego Mostu na rzece Hoarwel. Czas go przekroczyć! Drużyna dotrze dziś w tereny znane z poprzedniej książki Tolkiena. Sprawdzimy, czy Pippin słuchał Bilba z należytą uwagą. Zapraszamy na 103-ci odcinek podcastu, drugi z czterech omawiających rozdział “Bieg do Brodu”.

Maćkowi bardzo się podobało. Tak, ja byłem bardzo zadowolony i myślę, że jak będę miał okazję, to będę chciał wracać tam w to miejsce części. Dobrze, to słuchajcie, gdzie jesteśmy w ogóle w tekście? Przypomnijmy. Zostawiliśmy naszą małą drużynę w momencie, kiedy dotarli w okolice mostu na rzece Horwell. Mamy dzień 13 października, oczywiście 3018 roku, trzeciej ery. No i Aragon wybrał się na zwiad, znalazł kamień, o którym mówiliśmy pod koniec naszego ostatniego odcinka. No i oczywiście podejmuje decyzję, że skoro nie wygląda na to, że most jest zabezpieczony jakkolwiek, czy... Obserwowany. Obserwowany, tak.

Mieszkańcy, potomkowie Numenoryczyków, a ta kraina, która wchodziła niegdyś jako jedna z trzech w skład Królestwa Północnego, czyli Arnoru, ta kraina nazywała się Rudaur, tak? Tutaj właśnie jeszcze były wschodnie rubieże, południowo-wschodnie rubieże Rudauru. Ale to jest też takie trochę prorocze, że jak Tolkien ustami Froda wspomina o tym, że może gdzieś tu było to miejsce, gdzie Bilbo przeżył pierwszą przygodę, to jest takie trochę prorocze, że to pewnie tak się wydarzy, można tak się domyślać jako czytelnik, prawda? Zobaczymy, co się będzie działo później, ale jest takie wskazanie, żeby sobie przypomnieć, co się działo w Kubicie. Ale kolejne pytanie zdaje Pipin, no takie trochę jakby bezsensowne, bo przecież jakby skąd Aragon o bierze świat wiedział?

Tak, jest to jakiś kierunek. Ale też, Kasia, tutaj Aragorn mówi nam, że tak bardzo dosadnie mówi, potomkowie Elendila. I to jest takie, można to różnie interpretować, dlaczego on to powiedział, tak jakby z punktu widzenia oczywiście osób, które słuchają tej odpowiedzi, czyli w tym wypadku Hobbitów, nie? Jak oni mogli o tym pomyśleć, o tej odpowiedzi, co oni mogli na ten temat, moim zdaniem to mogło być takie dwojakie, nie? bezpośrednio, a z drugiej strony mogło to sugerować, że usłyszał tę historię od jakiegoś potomka Elendila, który mu tę historię odpowiedział, prawda? Bo my dalej tego nie wiemy, w sensie my czytelnicy, tak samo hobbici, jeszcze nie wiemy, jak bardzo blisko jest potomkiem Elendila Aragorn, prawda?

Tak. Mi tak jakby na pierwszy rzut oka, przy pierwszym czytaniu, wydawało się, że bardziej on usłyszał o tym w Rivendell, czyli ta druga opcja. Tak, druga opcja. Bo tutaj zaraz przekierowuję tą wiedzę na Rivendell, że tego, czego on nie wie, usłyszał właśnie w Rivendell. To wzbudza ciekawość Hobbitów, no bo słyszeli o Rivendell od Bilba i ogólnie jako miejsce. No i Aragorn mówi, że mieszkał tam i spędził tam dużo czasu i no po drugie jest tam jego serce, w domyśle jego miłość. I to jest właściwie pierwsza odmianka o jego uczuciu do kogoś spośród mieszkańców Rivendell. I tutaj się domyślamy, że elfów, ale nie ma tego w tekście. Też myślę, że to jeszcze nie jest taka wyraźna sugestia, że myślę, że hobbici jeszcze tego nie skojarzyli, że hobbici w tym momencie, którzy tego słyszeli.

Otóż dowiadujemy się z tego akapitu, że deszcz dopadł ich trzeciego dnia. Tak, wędrówki w tym wąwoziku. A w oryginale mamy they had been two days in this country when the weather turned wet. I u Łozińskiego, czyli mamy wyraźnie two days. Tak. U Łozińskiego po dwóch dniach wędrówki spadł deszcz i u państwa front po dwóch dniach przedzielania się przez tę niegościnną okolicę popsuła się pogoda. Tak. Więc tutaj u Skimniewskiej faktycznie jest, no jest błąd, można powiedzieć. Dokładnie. Te dwa dni to oczywiście 14-15 października, znaczy 15 dopadł ich deszcz, prawda, i wiatr zachodu też jest tutaj podany, natomiast 16 października już tutaj góry rosły i zaczął się niepokoić Aragorn, ponieważ topniały zapasy, a oni nie do końca chyba poruszali się tak jak chcieli.

Tak, no i tutaj też jest ostatnie zdanie znowu tego kapitu, którego nie czytamy, nie czytaliśmy. Też w oryginale sugeruje właśnie, że jakby odległość czasowa jest taka, jak jest w oryginale, czyli Skimniewska tutaj popełnia błąd. Kasia, przeczytaj proszę oryginał. strider seemed to be getting anxious. They were nearly ten days out from watertop and their stock of provisions was beginning to run low. Tak, tutaj właśnie tu jest prawie nearly ten days, czyli prawie dziesięć dni, a łuski miejski w tym momencie mijało dziesięć dni, tak, czyli jest to wyraźnie o jeden dzień przesunięte wszystko. Tak, tutaj mamy po tych dziesięciu dniach Aragon zaczynał się niepokoić, bo kurczyły im się zapasy i tak, no to właściwie tutaj mamy ten opis.

Zauważa też podobieństwa do częstych snów Bilba, prawda? O Bagen. Szczególnie, że w tej okolicy tego miejsca Bilbo też miał sen związany z Bagen. Także Tak, podobieństwa występują oczywiście. Teraz nie przeczytamy kolejnego akapitu, powiemy tylko krótko, co się w nim wydarza. Oczywiście po tej nocy, w której Frodo miał sny, budzą się rano, więc mamy 17 października. No i tym razem Aragorn samodzielnie idzie na zwiady, a hobbici mają czas spokojnie zjeść. W zasadzie przestaje padać. Natomiast wieści nie były dobre. Posłuchajcie, jakie wieści przyniósł im po zwiadzie Aragorn z wiany też obieży światem. Zaszliśmy zbyt daleko na północ, powiedział. Musimy znaleźć jakąś drogę z powrotem na południe. Gdybyśmy trzymali się tego samego, co dotychczas w kierunku, znaleźlibyśmy się w końcu w Ethendales, daleko na północ od Rivendell.

I wszystko, co, wszystkie decyzje, które podejmował Aragon, prowadziły do tego, żeby te pętlę skrócić, prawda, żeby pójść na wprost. Nie pętlę, tylko takie... Łuki, łukiem, tak. Na początku gościniec obchodził Komarowy Bagna, które nasi bohaterowie przekroczyli na wprost. Później znowu kolejny łuk na północ, który znowu obeszli od południa też linią prostą. No i teraz jest kolejny łuk, który też Aragon chciał skrócić, a przynajmniej zejść z drogi, ale jednak tym razem trochę ich za bardzo na północ wyrzuciło, prawda? Tak, byli zdecydowanie zbyt daleko i Aragorn przyznaje, że jeśli kontynuowaliby dalej na północ, dotarliby do krainy Ethendales u Łodzińskiego.

To jest oryginalna nazwa Łodzińskiego, jeśli chodzi o tłumaczenie. Mieliśmy wąwozy Ethen, a cała nazwa tej krainy to Ethen Moors. Tak, to tłumaczyliśmy w ostatnim odcinku, prawda? Natomiast Ethendales to jest nowe. Mhm. To są dolinki w tej krainie Eton Moors, no zamieszkały przez trolle. I Aragon przyznaje, że nie zna tamtych terenów. Tak, tak, nie zna tych terenów, więc nie chciał tam iść, natomiast no przyznaje, że jedyną drogą jest dojście do brodu, tak, na rzece Bruinen. No i ostatecznie znaleźli jakąś przełączkę, która mogłaby ich skierować na południowy wschód, czyli znowu w kierunku Guścińca, w dobrym kierunku. Tak, no jednak idąc w tym już pożądanym kierunku, na ich drodze wyrosło takie dosyć spore pasmo górek z ostro zakończonymi szczytami, takimi poszczepionymi, prawda, skalistymi.

natomiast to, co on odczuwa, a czego nie widzą pozostali, to jest to widzenie tak jakby przez mgłę, czyli Frodo coraz bardziej, wiadomo, że upiory, czyli na zgóle, nie widziały w świetle dziennym, widziały tylko w nocy, no i to jest chyba ten proces, którego jakby teraz jest częścią tego procesu jest właśnie Frodo, prawda, poddawany jest temu procesowi przechodzenia do świata upiorów, prawda, którym... Tak, tak się wydaje i też ten pogarszający się stan zauważają hobbici. Mary zadaje dużo pytań o to, co począć, co teraz. Tak, jest taki istotny dialog, prawda, między Marym samym, a obieży światem. Myślę, że Aragorn sobie zdaje sprawę, jak poważny jest stan Froda, ale on nie wszystko mówi hobbitom pozostałym, prawda?

Ale Aragorn tutaj przyznaje, że działa to jakiś czar, jakiś urok, jakieś zaklęcie, z którym on sobie nie poradzi. Ale na koniec oczywiście mówi o tej nadziei, prawda? I to mówi człowiek, który jedno z jego imion to Estel, tak? Nadzieja. No i słuchajcie, nie przeczytamy kolejnego fragmentu, to już będzie ostatni przed przerwą. W ramach tego fragmentu to będą dwa kapity. Dowiadujemy się, że właśnie obozowisko rozbili. Mamy ognisko, ale dalej było zimno. Następuje świt, czyli 18 października. No i okazało się, że to miejsce trochę wyglądało jak kamieniołom, a przypomnijmy, że trol nie budują, czyli to było najprawdopodobniej kamieniołom po ludziach jeszcze właśnie z Rudauru. Mamy tu znowu dalej nadal w całym tekście, ale tutaj dużo jest opisów i są też świetne opisy terenu, prawda?

Ale jest to taki kierunek mało prawdopodobny. Stan, w którym nadawał się Frodo raczej sugerował, że wszystko, co będzie mu się śniło, będzie związane z tym mrocznym, mroczną częścią historii, prawda? Więc to jeśli chodzi o noc. Później mamy świt, 18 października. Pogoda się polepszyła, co wpłynęło na stroje. Tak. słońce, wschodziło słońce widoczne. Tak. No i słuchajcie, teraz znowu Aragorn w tym fragmencie, którego nie czytaliśmy. Aragorn zabrał na zwiady tym razem Merego. I pośni na zwiady. Pozostała trójka hobbitów została. I czemu Aragorn dokonuje takich wyborów? Raz bierze Merego i Froda na szczyta Monsul. Później bierze sama na bok i rozmawia z nim na temat sytuacji z Frodem i tak dalej.

Tym razem bierze Merego, a nieraz on nie wziął w pipina. Full of the took. Może wie, że Pibin tutaj... A zaraz Pibin będzie sam próbował się tutaj jakby pobudować w tym temacie. Ale myślę, że właśnie to jest też tak, że Aragon chciał trochę hobbitów tak pozytywnie zachęcić, podbudować, prawda? Dlatego brał ich właśnie, żeby... Jakby byli też częścią tej misji. Tak, że są ważni, prawda? Więc to jest jedna rzecz, a druga rzecz, że może też chciało spędzić z nimi trochę czasu tak sam na sam, żeby ich lepiej poznać, zobaczyć do czego się nadają, że tak powiem. Do czego są zdolni, co potrafią. Tak, no i w takim razie Słowiec, skoro nie brał pipi na nigdzie, to stwierdził, że on się nie nadaje do niczego.

Może jeszcze on nie odkrył do czego. A może właśnie nie, to może też być z drugiej strony Kasia, bo zobacz, skoro Pipin cały czas był przy Frodzie, tak? To może właśnie Aragon stwierdził, że on jest bardzo dobrym opiekunem Froda, nie? I bardzo dobrze wpływa na... pomoc Freudowi podczas tych momentów. Tak, to też jest jakaś opcja, więc to jedna rzecz, a też jakby on ich zabiera zawsze na zwiady w takich bezpiecznych momentach, więc to jest też taka strategia może podbudowywania ich, że nie wystawia ich bezpośrednio na niebezpieczeństwo. Dokładnie. No i słuchajcie, na koniec tych nieczytanych fragmentów mamy dobre wieści, ponieważ Aragon widzi już kierunek i potencjalną drogę, którą muszą się poruszać, więc jest naprawdę pozytywnie.

Pipin nieco wyprzedził towarzyszy. Nagle odwracając się do nich krzyknął – jest ścieżka! Dogonili go i stwierdzili, że się nie pomylił. Tuż przed nimi wyraźnie zaznaczyła się ścieżka, która w skrętach wspinała się z położonych niż lasów ku szczytowi. Miejscami była zatarta i zarośnięta albo zagradzały ją kamienne usypiska i pnie drzew. Musiała wszakże być uczęszczana dawnymi czasy, zbudowały ją krzepkie ręce i udeptały ciężkie stopy. Tu i ówdzie ścięto lub wyrwano stare drzewo, rozłupano lub odciągnięto na bok olbrzymie głazy, żeby otworzyć przejście. Tak, i to jest bezpośrednia kontynuacja rozmowy z poprzedniego fragmentu, którego nie czytaliśmy przed przerwą, prawda, że Aragon podejmuje temat, muszą zejść do gościńca i to jest jedyna droga, już więcej skrótów żadnych jakby nie poleca.

No i właśnie teraz mamy ten moment wipina, tak? Tak. który był pomijany. Wszyscy byli wysyłani na zwiad, albo chodzili na zwiad z Alagornem, to Pipin stwierdził, że teraz sam pójdzie i będzie szedł z przodu, prawda? Żeby też poczuł się doceniony. No i tak, poszedł. Natomiast myślę, że gdyby Aragon wiedział, że w tym miejscu, w tym terenie grożą mu niebezpieczeństwa, to by na to nie pozwolił, prawda? Przytrzymałby jej wszystkich blisko siebie. A myślę, że Aragon, zwany też Obieży Światem, używamy tych imion naprzemiennie, wiedział, gdzie są. Myślę, że znał historię Bill Bass o przygodzie z trolami, wiedział, że to się w tej okolicy wydarzyło i wiedział dokładnie, gdzie się zbliżają. Tak, zgadzam się, że raczej gdyby wiedział, że coś jest na horyzoncie, to nie pozwoliłby mu się tak oddalać.

Natomiast teraz pominiemy jeden akapit i jeden krótki dialog. Przede wszystkim z tego fragmentu dowiemy się, że trzymali się oni ścieżki. Im niżej, tym ta ścieżka stawała się wyraźniejsza, no i doszło do momentu, kiedy ta ścieżka odeszła trochę od schodzenia po samym grzbiecie, po samym, powiedzmy, grani, bo chociaż to jest za duże słowo do tego miejsca, obeszli takie ramie skalne i ta ścieżka zakręciła o 180 stopni, wróciła z powrotem w stronę tego ramienia, tam okazało się, że są wyłamane drzwi do jakiejś groty, jaskini, prawda? Pknęli te drzwi. w trójkę, a do środka znowu weszło dwóch, czyli tutaj Aragorn znowu wybiera. Tym razem uznał, że tu będzie potrzebny mu Merry, więc weszli z Merrym do tego wnętrza.

Bez tchu szepnął Pipin. Niedaleko stąd, w dole, na polanie leśnej, minęli nam między pinami drzew. Olbrzymy! Podejdziemy i przyjrzymy im się z bliska. Odparł przewodnik, podnosząc jakiś kij. Frodo milczał, ale sam zdawał się wystraszony. Oho, Kasia, mamy trolle. Coś się dzieje, tak. W środku dnia. W środku dnia. No i cała kompania jest zaniepokojona, tylko Aragorn zachowuje spokój. Tam wiedział, no może. Tak, on też wiedział, co się szykuje, ale wracając do jaskini, no weszli do jaskini, ale Aragorn właśnie widział, że jest opuszczony. Poza tym jest dzień, no i trolle się w dzień ukrywają, więc tutaj to są logiczne argumenty, które hobbici powinni gdzieś tam skojarzyć z opowieści Bilba, ale chyba tutaj emocje wzięły górę.

Tak, no ale tak jak mówimy, Aragon wie, że to jest to miejsce, natomiast nawet jeśli... W jaki sposób Aragorn nie spotkał Bilba, co jest mało prawdopodobne, to na pewno historię znał, prawda? W Rivendell ta historia była znana, bo przecież ta historia do Rivendell dotarła 77 lat temu, w momencie kiedy Bilbo już tylko i wyłącznie szedł w stronę Samotnej Góry wraz z kompanią Torina, prawda? I z Gandalfem. A wiemy z innych miejsc historii, że Bilbo z Aragornem znali się bardzo dobrze, tylko wiadomo, że w tym momencie książki jeszcze tego nie wiedzieliśmy, prawda? Dla czytających pierwszy raz, albo dla hobbitów, którzy są towarzyszami Aragorna, oni tego nie wiedzą, że spotkali się i są przyjaciółmi. Tak, no i tutaj nakazuję ostrożność, to jest takie... Myślę, że Aragorn się z nich nabija po prostu, nie?

Może być, że tutaj już tak jakby się pod nosem z nich śmieje. No i dalej kontynuował ścieżką. Szła na południowy wschód, w stronę Gościńca i Pipin tutaj chcąc pokazać, że właśnie też może prowadzić tutaj drużynę. Wysporowuje się naprzód razem z Marym, ale po chwili wracają przerażeni i właśnie przerażeni trollami, że trolle są na polance. No i tu Aragorn kontynuuje, utrzymuje tą swoją kamienną maskę. bierze kij. Ale to jest też fajne, bo zobacz, kolejny raz Aragon bierze kij jako swoją pierwszą broń, tak? Tak samo zrobił podczas ataku 6 października pod Amonsul. No wiadomo, on tam ma miecz, który jest złamany, więc nie jest zbyt użyteczny, szczególnie przeciwko trollom, bo trolle raczej są odporne na chyba taką broń.

A on bierze kij. No to jest takie fajne. Taka bardzo sympatyczna scena. Tak, ale tutaj Frodo też milczy i możemy tutaj spekulować, czy milczy dlatego, że ten stan jego nie pozwala na uczestniczenie w rozmowie, czy po prostu wie już, co się szykuje, ale nie chciał psuć tutaj gierki Aragorn. Tak, myślę, że można się domyślać, że Frodo już wiedział, co się dzieje i wiedział, gdzie zmierzają, tylko właśnie widział też gierkę Aragorna, prawda? I rozumiał, żeby tutaj nie puścić pary z ust. Dobrze, słuchajcie, bez pomijania żadnego fragmentu czytamy szósty i ostatni fragment dzisiejszego odcinka. Posłuchajcie.

Takie prześwitujące przez promienie światła. Przez promienie, przez liście. No i wychodzą na... Albo tylko Aragorn wychodzi na planę. Na pociąg kuczają się z nadrzewami. A wieży świat wychodzi i atakuje kijem pierwszego. Świetny moment. No oczywiście patyk pęka na kijek, czy cokolwiek to było na kamiennych plecach. No i Frodo I zrozumiał, że to są te trolle. Oczywiście domyślał się być może już wcześniej, natomiast przypomniał w tym momencie wszystkim historię Bilba. Ale tutaj Pippin mówi, że znał tą historię. Oczywiście nie podejrzewał, że to jest to miejsce, to jest jego tłumaczenie, ale jest też podane, że dosyć wyraźnie, że Pippin wątpił, że nie wierzył w tą historię.

Więc ten nie był do końca, nie wierzył na początku właśnie w tą historię, a tutaj i dalej jest taki podejrzliwy. Czy faktycznie Bert, Will i Tom, jak pamiętacie naszą analizę tego spotkania z Hobbita, czy faktycznie są zamienieni w kamień? Ale tutaj wtrąca się Aragorn, że nawet jeśli nie wierzył w opowieść Froda i Bilba, to zapomniał kilku faktów o trollach. Tak, powinien znać te informacje, prawda? Tak, że w dzień trolle nie funkcjonują, ukrywają się. No i do tego jeden z nich miał gliniaz za uchem, czyli już musiał tam trochę stać. To jest też rzadki moment, kiedy Aragorn opowiada dowcip albo coś takiego, co wprawia wszystkich w śmiech, prawda?

Wtedy wędrowcy zatrzymali się, a Thorin mruknął coś o kolacji i o tym, że nie widać suchego miejsca na nocleg. Tak, i to jest opis z drugiego rozdziału Hobbita, w którym to właśnie kompania przekroczyła Mithatel, czyli tą rzekę, inaczej nazwaną Horwell, a wieczorem tego samego dnia wpadli w zasadzkę troli, tak? No w zasadzie, no sami na siebie zostawili zasadzkę, bo poszli sobie, ale nimi byli utroli tego samego dnia, prawda? To wszystko wydarzyło się w przeciągu kilku godzin. Natomiast Aragorn i Czterech Hobbitów wędrują tutaj już pięć dni. 13 października przekroczyli most, a dzisiaj, czyli w tym momencie, kiedy kończymy ten dzisiejszy odcinek, dotarli do dnia 18 października.

Tam mamy też pełną, bardzo bogatą bibliotekę książek i innych mediów, z których korzystamy tworząc podcast. A w następny piątek spotkamy wyjątkowego elfa po raz pierwszy. Natomiast nasi hobbici i Aragorn będą kontynuowali wędrówkę, tylko zrobi się troszkę bardziej niebezpiecznie. Także do usłyszenia za tydzień. Jak mówił Gandalf, niech wiatr niesie wasze skrzydła tam, gdzie słońce żegluje i gdzie przechadza się księżyc.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.