17: Stereolab – Dots and Loops
W siedemnastym odcinku, który jednocześnie jest drugim "urodzinowym", za sprawą Borysa odbywamy prawdziwą muzyczną podróż śladami angielsko-francuskiego Stereolab, które swój piąty album "Dots and Loops" stworzyło w Chicago i Düsseldorfie, wplatając w to dodatkowo inspiracje brazylijskie. To longplay, który ostatecznie pieczętuje przemianę tej formacji z rockowego, napędzanego motorycznym pulsem bandu w studyjny, eklektyczny, cyfrowy projekt. Mając u boku z jednej strony Johna McEntire'a z Tortoise, a z drugiej - członków niemieckiego Mouse on Mars, w 1997 roku Tim Gane i Laetitia Sadier mogli zaproponować muzykę innowacyjną zarówno na polu produkcyjnym, jak i konceptualnym. Utwory z "Dots and Loops" często zawierają po kilka płaszczyzn interpretacji, w pewnym sensie można o nich rozprawiać bez końca, dlatego prawdopodobnie jest to najdłuższy z dotychczasowych Płytkastów. Tym bardziej, że obszernymi wypowiedziami odcinek wzbogacili goście: dziennikarz Bartek Chaciński (Polityka, blog Polifonia) i artystka Małgorzata Penkalla (Enchanted Hunters, Róża). 00:32:45 GOŚĆ: BARTEK CHACIŃSKI 00:47:00 Brakhage 01:05:40 Miss Modular 01:27:30 The Flower Called Nowhere 01:39:01 Diagonals 01:48:45 Prisoner of Mars 01:54:25 Rainbo Conversation 02:04:55 Refractions in the Plastic Pulse 02:18:25 Parsec 02:26:55 Ticker-Tape of the Unconscious 02:39:30 GOŚCINI: MAŁGORZATA PENKALLA 03:04:10 Contronatura ------------ Grafika: Jacek Ambrożewski (https://www.facebook.com/ambrozewski) Nasze profile w social mediach: Płytkast: https://www.facebook.com/plytkast Ambrocore (Kuba): https://www.facebook.com/ambrocore | https://www.instagram.com/ambrocore/ Substance Only (Borys): https://www.facebook.com/substanceonly | https://www.instagram.com/substanceonly Muzyczny blog Glebogryzarki ztj. Afrojax (Michał): https://www.facebook.com/glebogryzarkamusic Polifonia: https://polifonia.blog.polityka.pl/ Enchanted Hunters: https://www.facebook.com/EnchantedHunters/ Róża: https://www.facebook.com/rozamuzyka
No dobra, to po tym peanie. Słuchaj, rzeczywiście są tylko dwa akordy, ale w rzeczywistości jednak są cztery, bo tam jeszcze na chwilę w autobusie pojawia się H-molle, A-molle, czyli właściwie... A wiecie po co? Żeby sprawdzić uśpioną czujność słuchaczy, czy w ogóle tam z nami jesteś, bo to po prostu się tak wiele razy powtarza, że na zasadzie słuchasz nas jeszcze? Wszystkie te akordy jakby są o tyle nieistotne, że to jest troszeczkę modalny kawałek, bo i wibrafon, i wokal, czyli te takie najważniejsze chyba instrumenty tutaj sprawiają wrażenie jakby szły po Fis-mollu, centralne punkty ich partii to są Fis i Cis. No to są te same septymatoniki, czyli najmocniejsze punkty harmoniczne, więc jakby Fismore czy Deadwood są nie bardzo istotne. No tylko, że kurde, nie bardzo się cokolwiek dzieje.
Bardzo fajne, bardzo pomysłowe, inteligentne. Tak, bardzo. Jakby kurde, weź dwa akordy i zrób z tego coś tak ciekawego. To jest nieproste. Natomiast poza instrumentami harmonicznymi oczywiście cała reszta zapierdala znowu Modalnie, no. I znowu w Fis-Moll, co ciekawe, bo zmiana tych akordów to jest choćby H-Moll i Cis-Moll, czyli jakby żaden w ogóle ten instrument nie gra tego Fis-Mollu w żadnej chwili, a mimo to numer jest Fis-Moll. Bastance kluczy między H a Cis. Przejeżdża zawsze przez Gis, nigdy przez G, żeby to było właśnie Fis-Eolskie. Wokale oczywiście też jeżdżą przez D zamiast Dis. Także bardziej Miss Modal niż Miss Modular dla mnie.
Kurwa, jeszcze, słuchajcie, jest to walczyk, ja kocham walczyki, kurwa, po prostu tak jakby, jakby oni, oni, oni Pomyśleli, że a kurwa dla afro też coś zrobimy. Niech ma, niech się cieszy, niech wali. No to wale no. Zwrotkowa progresja zawiera przepiękną jedną zmianę edur do emol, oczywiście septymowe same, refrenowa bardzo podobną gizmol z kwartą do gizdurowego z noną. I to te dwie zmiany stanowią jakby o całym smaku piosenki, to są te momenty chromatyczne, poza nimi wszystko jest homogenicznie, diatoniczne i znów się kurwa obraca dookoła FIS, do eolskiego, może do ryskiego. Jakby kurwa trzeci numer i jest ta sama skala opierdalana w aranżu, a zupełnie trzy jakby różne kawałki, fajnie.
Wokal plecie, kurwa, pajęczynkę niepojmowalną, bo idzie, kurwa, od dis czy tam es. Ja tutaj przepraszam wszystkich, którzy rozróżniają, kurwa, krzyżyki i bemole. Ja miałem mało czasu, żeby spojrzeć na koło kwintowe i zdecydować, gdzie są krzyżyki, a gdzie bemole, więc jebać, będę mówił o samych krzyżykach. Ale to się rozróżnia, nie? Oczywiście, oczywiście, tak. Znaczy jakby wiesz, dla materii nie ma to żadnego znaczenia. Wiem, mnie to wkurwia, ale się rozróżnia niestety. Tak, tak. Czyli jakby ta linia wokalna idzie od dis do a, kurwa. Tryton w dół. To jebiście. A w refrenie są dwie pajęczynki. Najpierw Mary śpiewa ciszej. To jest po cis-moll, a potem ona powtarza tę melodię, a dołącza Laetitia, chodząc po tych samych skrotkach, ale kwintę niżej, w fis-moll.
Kurwa, a potem już sama Laetitia wykańcza tę melodię w ogóle taką poważkową sekwencją. Hug is the fis... F. Skąd to F? Cis. B, kurwa. Rozwiązanie na nonie. Haduru, no po prostu. I przedziwny mostek. Punkt dla tego, kto powie mi, co mi to przypomina. Ten mostek. A ja powiem. Liczę na to. Oczywiście jest to tylko chwilka, ale też jest dziwny. Też jest jakby dla mnie zrobiony. Jest Fis mol z kwartą, E mol z septymą i na końcu Fis Sus, bez tercji, z kwartą i z noną, ale chórek nie śpiewa tego akordu. Chórek śpiewa tym razem, kurwa, coś zupełnie innego. Śpiewa hadusz, jest akord na akordzie.
Jeszcze septymka wyeksponowana w sopranie, to B, żeby było dziwnie, nie? Kurwa, majstersztyk. Majstersztyk. Bas wypełnia pasmo, znów właściwie bardzo gra oszczędnie tylko przy zmianach akordów, raczej zaznacza prymy, ale też niekoniecznie, bo w zwrotce gra kwarty czasami, a w refrenie sobie idzie w dół tam Fis, De, Cis, C, Ha. Trzy razy półton. Trzy razy kurwa sekunda mała. Ogólnie ja pierdolę jak to jest napisane, jak to jest wykonane, jak dobrze trzeba śpiewać, żeby przy takim skomplikowaniu motywów zostawić wokale prawie suche kurwa W miksie. Jedyny na płycie, ale jest. Dziesięć na dziesięć, kurwa. Tutaj jest dużo więcej lotu, a dużo mniej automatu. Czyli potrafią. To rozpierdala konsekwencje, ale bardzo dobrze, bo ja mam swoją dziesiątkę i to jest bezapelacyjnie pierwsze miejsce.
Które są na szczęście całkiem ciekawe, bo najpierw mamy dosyć mało spodziewane E-moll, logika kazałaby oczekiwać Fis-moll, jakby i logika i to co było wcześniej na płycie, ale nie, tutaj jest E. No to sobie jeszcze można wytłumaczyć, że bujamy się na zmianę w Haraolskim i Doryckim, ale po E mamy kurwa B-dur. Bardzo mocno w twarz cios. Jeszcze wokal ten akord ośpiewuje nie dookoła prymy, jak pozostałe, tylko dookoła kwinty, dookoła F. Więc przesunięcie od E to będzie półton, żeby było bardziej sekundowsze. Powiem, że Tim Gane bardzo lubi sekundy. No i to jest przelot gruby, modulacja o kawał koła kwintowego, bo jest niemal naprzeciwko. Ale poza tym ten utwór jest kurwa... No, jakby poza produkcją, która jest rzeczywiście imponująca, w której jest mnóstwo smaczków, utwór, sama materia muzyczna, poza tą jedną zmianą kryzonową, nieciekawe kurwa.
I to jest zawsze ten sam akord, w sensie on zawsze składa się z tych samych dźwięków. To jest Fis, A, Ha i Cis. I on w każdym swoim pojawieniu się ma kurwa inną funkcję. Bo raz jest Fis-molem z kwartą, raz jest kurwa Ha-molem lub Ha-durem z noną. A tutaj słuchaj, że to jest H7, H7 z sekundą wielką, nie? Tutaj spełnia tę rolę H7, czyli tego kurwa akordu, którego ja nie lubię, czyli dudowego z septymą małą. Hamolem, którego nie lubię. No tylko bez tej tercji, ale jest ewidentnie durowy, bo wokal go się ośpiewuje przez gis i lądując na dis, więc kurwa na tej zgubionej tercji. Wielkiej, jak się okazuje. I to jest jeden z akordów w tej piosence.
Odmiana, bo było trzy, cztery, trzy. Tutaj nie ma tego. Od wejścia basu jest, kurwa, Fis-mol, E-dur, A-mol, G-dur, C-mol, B-dur, Dis-mol, Cis-dur, czyli takie Giant Steps, tylko to one nie są wcale Giant, nie? Tak, tak. Giant Steps, ale bur, bo to jest jak mały zamiast wielkich i w mol. No i jeszcze te kurwa smyczki, które po prostu mnie rozpierdalają, to jest tak cudownie zaaranżowane, tak genialnie nagrane, to jest sama kurwa słodycz, po prostu liże mnie to po twarzy, ale nie śmierdzi. Tylko po twarzy jestem rozczarowany. Ale nie śmierdzi. I to jest bezapelacyjne 10 na 10, nie? Średnia ze wszystkiego będzie 8, 75 na 10, ale monumentalność tego przedsięwzięcia, futuryzm każe mi zaokrąglić wzwyż do 9 na 10 i daje to miejsce drugie. Smyki przypominam, Shana Hagen.
Oczywiście to jest to Hmaj7 i Dmaj7, czyli jakby od razu mamy mediantę i to mi się wydaje, że będzie główny schemat. Ale potem wchodzą organy, dogrywają do tego seksty kurwa, gis i ha, które stają się prymami nagle, bo gita gra kurwa gis-mol, ha-mol. Ale potem wychodzi na klawiszowe w momencie, kiedy wychodzi buzz, bo buzz dogrywa nony, kurwa, CCA. I robi się mało schematyczny, mało diatoniczny schemat Hmaj9, Dmaj9. No takie dwa akordy to, kurwa, to ja mogę, nie? To mi się bardziej podoba niż przesunięte o sekundę wielką, molowe lub dudowe. Przesuwają się o tercję, to ja wolę. Wokal ośpiewuje to na początku... Dość mało ciekawie, chórek jest ciekawszy, bo ultra sprytnie korzysta ze wspólnych dźwięków, którymi są E i Fis, dla tych dwóch niepasujących do siebie za bardzo akordów.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawienie gościa i motywacja do analizy albumu Stereolab Dots and Loops.
Analiza albumu ze względu na liczbę utworów i ich konceptualność.
Osobiste relacje autora z muzyką Stereolab i problem z podziałem utworów na płytkastowe tematyki.
Konceptualność muzyki Stereolab i inspiracje z innych zespołów.
Brak ekspresji i humanizmu w muzyce Stereolab i ich wpływ na analizę albumu.
Historia i inspiracje Stereolab przed internetem i ich rola w odnawianiu muzyki.
Techniczne aspekty i inspiracje Stereolab w muzyce Dots and Loops.
Analiza albumu Dots and Loops ze względu na jego konceptualność i inspiracje.
Koniec analizy i zaproszenie do gościa do dalszej dyskusji o Stereolab i Dots and Loops.
Analiza utworu 'Rainbow Conversation' z fokusem na akordy, aranżacje i wpływ Stereolab na muzykę elektroniczną.
Analiza utworów 'Refractions' i 'Rainbow Conversation', podkreślając ich unikalne aranżacje i dźwięki elektroniczne.
Analiza utworów z płyty Dots and Loops, omówienie harmonii, rytmiki i kompozycji.
Gosia Penkalla opowiada o swojej relacji z Laetitią Sadier i Stereolab, wspominając o wspólnych wydarzeniach muzycznych i lekcjach pracy nad utworami.
Analiza utworów Dots and Loops, w tym opowieść o trackach Incredible He-Woman i Untitled in Dusseldorf.
Opowieść o współpracy Stereolab z Johnem McEntire'em podczas produkcji albumu Ombarops.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W siedemnastym odcinku, który jednocześnie jest drugim "urodzinowym", za sprawą Borysa odbywamy prawdziwą muzyczną podróż śladami angielsko-francuskiego Stereolab, które swój piąty album "Dots and Loops" stworzyło w Chicago i Düsseldorfie, wplatając w to dodatkowo inspiracje brazylijskie. To longplay, który ostatecznie pieczętuje przemianę tej formacji z rockowego, napędzanego motorycznym pulsem bandu w studyjny, eklektyczny, cyfrowy projekt. Mając u boku z jednej strony Johna McEntire'a z Tortoise, a z drugiej - członków niemieckiego Mouse on Mars, w 1997 roku Tim Gane i Laetitia Sadier mogli zaproponować muzykę innowacyjną zarówno na polu produkcyjnym, jak i konceptualnym. Utwory z "Dots and Loops" często zawierają po kilka płaszczyzn interpretacji, w pewnym sensie można o nich rozprawiać bez końca, dlatego prawdopodobnie jest to najdłuższy z dotychczasowych Płytkastów. Tym bardziej, że obszernymi wypowiedziami odcinek wzbogacili goście: dziennikarz Bartek Chaciński (Polityka, blog Polifonia) i artystka Małgorzata Penkalla (Enchanted Hunters, Róża).
GOŚĆ: BARTEK CHACIŃSKI
Brakhage
Miss Modular
The Flower Called Nowhere
Diagonals
Prisoner of Mars
Rainbo Conversation
Refractions in the Plastic Pulse
Parsec
Ticker-Tape of the Unconscious
GOŚCINI: MAŁGORZATA PENKALLA
Contronatura
------------
Grafika: Jacek Ambrożewski (https://www.facebook.com/ambrozewski)
Nasze profile w social mediach:
Płytkast: https://www.facebook.com/plytkast
Ambrocore (Kuba): https://www.facebook.com/ambrocore | https://www.instagram.com/ambrocore/
Substance Only (Borys): https://www.facebook.com/substanceonly | https://www.instagram.com/substanceonly
Muzyczny blog Glebogryzarki ztj. Afrojax (Michał): https://www.facebook.com/glebogryzarkamusic
Polifonia: https://polifonia.blog.polityka.pl/
Enchanted Hunters: https://www.facebook.com/EnchantedHunters/
Róża: https://www.facebook.com/rozamuzyka