Marta Hermanowicz - "Koniec"
Marta Hermanowicz - laureatka Nagrody Conrada za debiutancką powieść pt. "Koniec". To metafizyczna, bluźniercza książka opowiadająca o tragedii wojny, która nie kończy się wraz z podpisaniem traktatów pokojowych, ale zostaje w jej ofiarach i przenosi się na kolejne pokolenia. Malwina - dziewczynka obdarzona niezwykłą wrażliwością, śni sny-wspomnienia wojenne swojej babki, co sprawia, że równolegle funkcjonuje w dwóch rzeczywistościach – wojennej (przede wszystkim tej z Kresów i Syberii) i Polski lat 90.
Czy to było tak, że wszyscy powiedzieli, wow, koniecznie, Marta, wydajemy, czy wręcz odwrotnie? To była prawdziwa droga krzyżowa, można tak powiedzieć. Kiedy kończyłam pisać tę książkę, a też przyszłam z tą książką na warsztaty pisania powieści w Krakowie, I tam właściwie spotkałam się z taką reakcją osób, które też uczestniczyły w tych warsztatach, a także redaktora Filipa Modrzejewskiego, że to jest fantastyczna powieść i aż byłam zaskoczona tymi reakcjami, ale też pozwoliły mi one uwierzyć w to, że kiedy skończę tę powieść, zostanie natychmiast wydana. I też Natalia Królikowska, którą poznałam na tych warsztatach, Ponieważ jest to osoba, która specjalizuje się w debiutach literackich i współpracuje z wydawnictwami, zaoferowała mi swoją pomoc i ta powieść szybko trafiła do jednego wydawnictwa.
To trochę uwierzyłam w to, że... Że to oznacza, że ona faktycznie zostanie wydana i żadnych innych kroków nie podejmowałam, aby ją wydać. I po tym czasie i po tych wszystkich odrzuceniach ja już pogodziłam się z tym, że ta powieść nie zostanie wydana. Że okej, poświęciłam te dwa lata, zbankrutowałam moralnie jakkolwiek na różnych poziomach, ale że no żyjemy dalej. I już po prostu żyłam z pełną akceptacją tego, że to się nie wydarzy. Natalia Królikowska, wspominana już, nadal walczyła i ponieważ słyszała od wydawców, że jest szalona, że ona chce coś takiego wydać, że to się nikomu nie będzie podobało, nikt tego nie wyda, skontaktowała się z Olgą Wróbel, która jest krytyczką, która jest też blogerką.
I Olga przeczytała tę powieść i powiedziała Natalii, że Natalia jest absolutnie nie szalona, że ona jest bardzo zdziwiona, że tej powieści jeszcze nie ma na półkach, że jeszcze nie została wydana. I powiedziała to temu wydawcy, z którym właśnie wtedy Natalia rozmawiała. Wydawca absolutnie ją zignorował, więc... Wtedy Olga dołączyła do Natalii i do tego zespołu silnego. I po prostu z własnej inicjatywy, z własnej nieprzymuszonej woli proponowała to wydawcom. Oni mówili nie, to nikogo nie zainteresuje, nie chcemy, idź sobie, idź stąd. I Olga wtedy napisała do mnie, że niestety nie udało się jej nic wskórać i że to, co jeszcze może zrobić, taką ostatnią rzecz, to może o tym napisać u siebie na fejsie.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
ArtRage ciekawe bardzo rzeczy i ważne i potrzebne publikuje
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„ArtRage ciekawe bardzo rzeczy i ważne i potrzebne publikuje"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.