PIEKŁO JEST TU #177. Zgotowali mu prawdziwe piekło
10 listopada 2013 roku mieszkający w Nakle nad Notecią szesnastoletni chłopak wyszedł z domu. Rodzina niepokoiła się jego nieobecnością, jednak każdy spodziewał się, że wróci. Wcześniej bowiem zdarzało się, że uciekał z domu. Co spotkało chłopaka z problemami, którego rodzina rozpadła się, gdy był jeszcze kilkuletnim chłopcem, który miał trudności w szkole, w domu i z nawiązywaniem przyjaźni? ________________Źródła:https://docs.google.com/document/d/1aOEj_0GyvNlqZ76JvIK5SbgYFpDLXb9SAV_zhplmjHc/edit?usp=sharing________________
Zdaniem osób z bliskiego kręgu Kamila, m.in. też z rodziny, był on chłopcem wrażliwym i skromnym. Ale niestety wpadł w towarzystwo, które pokazało mu m.in. narkotyki i alkohol. Otoczenie chłopaka, jego zagubienie w dużej mierze zrzucało właśnie na to towarzystwo, a w jego skład wchodzili młodzi mężczyźni, pełnoletni, nierzadko karani, często notowani. I do tego towarzystwa zaliczali się właśnie 19-letni Jakub i jego jeden z lepszych kolegów, 23-letni Dawid. Razem z Kamilem do Jakuba i Dawida często przychodził jego kolega z klasy. Jako że w tej historii pojawia się już dwóch Jakubów, będę ich rozróżniać zdrabniając imię młodszego z nich.
Od co najmniej pół roku mieszkała w nim tylko z Jakubem. Jak pamiętamy, jej mąż pracował za granicą, a starszy syn Łukasz odbywał wyrok w zakładzie karnym. Jakub pod nieobecność swojej matki urządzał w mieszkaniu imprezy, na które zapraszał kilka osób. Niemal nieustannie towarzyszył mu Dawid R. Mężczyźni praktycznie nie trzeźwieli. 14 listopada w czwartek po południu matka dziewiętnastolatka wróciła z zagranicy po długiej i męczącej podróży. Samolot wylądował we Wrocławiu. Z Wrocławia autobusem pojechała do Poznania, a później ponownie autobusem dostała się do Nakła. Była zmęczona i marzyła tylko o tym, by zrelaksować się na kanapie w salonie przy włączonym telewizorze.
Później skontaktowała się ze swoim synem Jakubem. Nie wiadomo, jak przebiegała ich cała rozmowa, jednak podczas niej syn przyznał się matce do zabójstwa osoby, której ciało odkryła w skrzyni kanapy. Jakub powiedział też, że zamierza ukrywać się przed policją i że planuje ucieczkę za granicę. Pani Wioletta powiedziała wtedy synowi, że nie ucieknie od konsekwencji za tak poważne przestępstwo. Policja będzie go szukać do skutku, m.in. poprzez list gończy i europejski nakaz aresztowania. Kobieta zdołała jeszcze dowiedzieć się od syna, że aktualnie przebywał w Pile. Zdziwiło ją to, że pojechał akurat tam, sama była tam tylko raz w życiu i nawet dobrze nie znała tego miasta.
Nikt jednak nie przyjechał nawet sprawdzić, co dzieje się w tym mieszkaniu. A gdyby policja przyjęła to zgłoszenie, Kamil najprawdopodobniej by żył. Bowiem jego gehenna na dobre rozpoczęła się tuż po tym, jak został on sam na sam z Jakubem i Dawidem. Mężczyźni posuwali się do coraz to śmielszych działań. Od słów przeszli do czynów i zaczęli bić Kamila. Wykręcali mu ręce, okładali go rękami, nogami, bili pięściami po głowie, kopali po całym ciele. Jeden z mężczyzn, prawdopodobnie Dawid R. miał nawet skakać po jego głowie. Kamil nie stawiał czynnego oporu, bo nie miał nawet szans w starciu z dwoma dobrze zbudowanymi kolegami, ale sprzeciwiał się tej przemocy m.in. krzycząc i płacząc, a kiedy już całkowicie stracił siły pojękując.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Przedstawienie nazwy programu i tematu odsłonionego w tym odcinku.
Opis sytuacji pracownika, który został nieprawidłowo oceniony przez kierownictwo.
Opowieść o reakcji pracownika i jego rodziny na sytuację.
Przedstawienie wyników badań i sprawozdań dotyczących sytuacji pracownika.
Opis reakcji zarządu firmy na zgłoszenia i badania.
Podsumowanie sytuacji i jej konsekwencji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
10 listopada 2013 roku mieszkający w Nakle nad Notecią szesnastoletni chłopak wyszedł z domu. Rodzina niepokoiła się jego nieobecnością, jednak każdy spodziewał się, że wróci. Wcześniej bowiem zdarzało się, że uciekał z domu. Co spotkało chłopaka z problemami, którego rodzina rozpadła się, gdy był jeszcze kilkuletnim chłopcem, który miał trudności w szkole, w domu i z nawiązywaniem przyjaźni? ________________Źródła:https://docs.google.com/document/d/1aOEj_0GyvNlqZ76JvIK5SbgYFpDLXb9SAV_zhplmjHc/edit?usp=sharing________________