Promy kosmiczne - zmarnowana szansa NASA?
Programy wahadłowców kosmicznych wiązały się z przełomowymi rozwiązaniami inżynieryjnymi i ogromnymi kosztami, które wymusiły szereg trudnych kompromisów. Zastosowane systemy napędowe i osłony termiczne stanowiły szczyt ówczesnej techniki, choć ich wdrożenie nie uchroniło maszyn przed tragicznymi w skutkach usterkami. Utrzymanie flotylli statków orbitalnych okazało się gigantycznym obciążeniem finansowym, na które silny wpływ miały restrykcyjne uwarunkowania militarne. Z biegiem lat dawne wizje powszechnego transportu orbitalnego ustąpiły miejsca nowoczesnym i wydajniejszym koncepcjom rakietowym. Czy współczesny przemysł lotniczy zdoła kiedykolwiek przywrócić do łask imponującą ideę prawdziwych samolotów kosmicznych?
Hej, hej POP Science maniaku lub POP Science maniaczko! Jeśli nie chcesz przegapić kolejnych odcinków, to koniecznie zajrzyj na naszą stronę astrofaza.pl i zapisz się na darmowy newsletter. Dwa razy w tygodniu otrzymasz podsumowanie tego, co robimy w ramach Astrofazy, a warto, bo dzieje się naprawdę dużo. A teraz już zapraszam na odcinek. Moje pierwsze zetknięcie z promami kosmicznymi to było jak byłem taki i nie od ziemi tylko od stołu i mój drogi obejrzałem film Kosmiczny Obóz. To chyba jakiś Disneyowski film był albo w tym paśmie Disneya, który sobie w Polsce w soboty leciał obejrzałem to. Fabuła była
Ale zobacz, to jest bardzo ciekawe, bo widzisz, mieli kombinezony ciśnieniowe, a potem nawet w promach kosmicznych na początku to nie były takie kombinezony, które były w stanie ochronić cię przed nagłą dekompresją. To się wydarzyło dopiero po tragedii Challengera i tutaj serdecznie zapraszamy was od razu na odcinek specjalny, który mamy do tego właśnie POP Science. I to jest odcinek o tych tragediach Challengera i Columbia potem. Jakie były przyczyny, jak można było tego uniknąć. I tam pokażę Wam też, że to nie był przypadek. To była tragedia, ale to nie był taki po prostu przypadek, tylko konsekwencja wielu zaniedbań i tego, że NASA wręcz systemowo ignorowała pewne fakty.
Przemowę prezydenta Kennedy'ego jeszcze na Uniwersytecie Rice, który tam mówił, że lecimy na Księżyc i będziemy robić inne wspaniałe rzeczy. I też mniej więcej tam tyle czasu minęło do lądowania pierwszego człowieka na powierzchni Księżyca, a tutaj po ogłoszeniu tego, po 9 latach mamy pierwszy start tak naprawdę Kolambii, kiedy to też Yang, który tam był wtedy na Księżycu. To jest ciekawe, że pan Yang, który tam był na Księżycu właśnie, którego przed chwilą oglądaliśmy, był pierwszym człowiekiem, który prowadził POP kosmiczne. 81. STS-1, tak, 12 kwietnia 80... Dokładnie tak. 81. No tutaj warto też powiedzieć, bo wspominaliśmy o tym, o tych
Z silników też puszczano ten ciąg, testowano te silniki, zresztą to są też zaraz pewnie powiemy o tych silnikach SSME, czyli Space Shuttle Engines, Mine Engines, to były też specjalne konstrukcje. Tudzież RS-25, zresztą te same, które w tym momencie są. Dobra, ale to nie wyprzedzajmy faktów. Natomiast Enterprise w ogóle śmieszna sprawa jest taka, że nie miał się tak nazywać, wiadomo, a wymogli ludzie na, że tak powiem, NASA zmianę, łącznie z inżynierami, no bo trzeba pamiętać, że naukowcy to często są geeki, nie? Lubią właśnie różnego rodzaju fantastykę, science fiction i tak dalej, często zresztą się inspirują do tworzenia nowych technologii, przecież pomysłami z SF.
Tak, to co mówiłeś, były takie lata, że tych promów Startowało sporo, ale tylko dlatego, że ich było więcej niż jeden. No to prawda. Słuchaj, to co, może spopujemy, coś pokażesz? No tak, bo to, kurczę, już godzina i nic. Ale ten program STS sam w sobie jest tak pop, że po prostu wiesz, aż się płynie z tym. A potem przejdziemy do tych startów, bo ja też przygotowałem, znalazłem prześwietlną książkę dotyczącą naszego dzisiejszego tematu, to ci ją pokażę. Dobrze. I potem byśmy sobie weszli do środka, żeby zobaczyć, co w tych promach właściwie się działo, bo to też jest bardzo ciekawa konstrukcja. Oj, panie, co tam się działo? Oj, panie, w tej ładowni to można zobaczyć, jaka kolumna destylacyjna wysoka.
Polski prom. Wyklepana Kolambia. On jest w California Science Center w Los Angeles. Można go obserwować. Obecnie nie można obserwować za 88 dni. Sprawdziłem, będzie można go od momentu jak nagrywamy obserwować, bo powstaje tam coś co się nazywa Samuel Oskin Air and Space Center. I tam już będą właśnie kapsuły kosmiczne. Warto zajrzeć na stronę, bo fajnie to będzie wyglądało. Aż zazdroszczę, że to nie w Polsce powstaje, tylko w Stanach. Natomiast mój drogi, tam będzie w innej jeszcze konfiguracji. Jedyny prom kosmiczny, który będzie można zobaczyć ze zbiornikiem ET, z boosterami, z silnikami, ze wszystkim. W pozycji do startu, więc będziemy mieli mój drogi właśnie w Kalifornii do startu możemy sobie zobaczyć, w Space Center na Florydzie możemy sobie zobaczyć jak pracował w przestrzeni kosmicznej, a potem pojechać sobie jeszcze do Smithsonian Center i zobaczyć jak lądował.
No i jak zwykle raz na kilka odcinków zachęcam do tego, żeby zapoznać się nie tylko z moim tekstem, ale i z innymi w Sphinxie W SF-ie do kupienia. Akurat tutaj wydaje mi się całkiem fajny o czasie, o tym jaka jest natura czasu, jak mierzymy czas, z jaką dokładnością. Czy czas staje czy nie staje? Czas nie ch, nie staje. Tak, twierdzi Le, tak o rzeczy leży. Tak jest. Także moi drodzy, dziękujemy wam bardzo serdecznie za to spotkanie kolejne z nami. I cóż, zapraszamy. Tutaj macie datę kolejnego POP Science. Link do książki Leszka w opisie. Widzimy się ponownie niebawem.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Programy wahadłowców kosmicznych wiązały się z przełomowymi rozwiązaniami inżynieryjnymi i ogromnymi kosztami, które wymusiły szereg trudnych kompromisów. Zastosowane systemy napędowe i osłony termiczne stanowiły szczyt ówczesnej techniki, choć ich wdrożenie nie uchroniło maszyn przed tragicznymi w skutkach usterkami. Utrzymanie flotylli statków orbitalnych okazało się gigantycznym obciążeniem finansowym, na które silny wpływ miały restrykcyjne uwarunkowania militarne. Z biegiem lat dawne wizje powszechnego transportu orbitalnego ustąpiły miejsca nowoczesnym i wydajniejszym koncepcjom rakietowym. Czy współczesny przemysł lotniczy zdoła kiedykolwiek przywrócić do łask imponującą ideę prawdziwych samolotów kosmicznych?