Mentionsy Mentionsy
POP Science
POP Science

Promy kosmiczne - zmarnowana szansa NASA?

13.10.2026 ·2 godz 21 min

Programy wahadłowców kosmicznych wiązały się z przełomowymi rozwiązaniami inżynieryjnymi i ogromnymi kosztami, które wymusiły szereg trudnych kompromisów. Zastosowane systemy napędowe i osłony termiczne stanowiły szczyt ówczesnej techniki, choć ich wdrożenie nie uchroniło maszyn przed tragicznymi w skutkach usterkami. Utrzymanie flotylli statków orbitalnych okazało się gigantycznym obciążeniem finansowym, na które silny wpływ miały restrykcyjne uwarunkowania militarne. Z biegiem lat dawne wizje powszechnego transportu orbitalnego ustąpiły miejsca nowoczesnym i wydajniejszym koncepcjom rakietowym. Czy współczesny przemysł lotniczy zdoła kiedykolwiek przywrócić do łask imponującą ideę prawdziwych samolotów kosmicznych?

Ale zobacz, to jest bardzo ciekawe, bo widzisz, mieli kombinezony ciśnieniowe, a potem nawet w promach kosmicznych na początku to nie były takie kombinezony, które były w stanie ochronić cię przed nagłą dekompresją. To się wydarzyło dopiero po tragedii Challengera i tutaj serdecznie zapraszamy was od razu na odcinek specjalny, który mamy do tego właśnie POP Science. I to jest odcinek o tych tragediach Challengera i Columbia potem. Jakie były przyczyny, jak można było tego uniknąć. I tam pokażę Wam też, że to nie był przypadek. To była tragedia, ale to nie był taki po prostu przypadek, tylko konsekwencja wielu zaniedbań i tego, że NASA wręcz systemowo ignorowała pewne fakty.

Przemowę prezydenta Kennedy'ego jeszcze na Uniwersytecie Rice, który tam mówił, że lecimy na Księżyc i będziemy robić inne wspaniałe rzeczy. I też mniej więcej tam tyle czasu minęło do lądowania pierwszego człowieka na powierzchni Księżyca, a tutaj po ogłoszeniu tego, po 9 latach mamy pierwszy start tak naprawdę Kolambii, kiedy to też Yang, który tam był wtedy na Księżycu. To jest ciekawe, że pan Yang, który tam był na Księżycu właśnie, którego przed chwilą oglądaliśmy, był pierwszym człowiekiem, który prowadził POP kosmiczne. 81. STS-1, tak, 12 kwietnia 80... Dokładnie tak. 81. No tutaj warto też powiedzieć, bo wspominaliśmy o tym, o tych

Jednocześnie nabierał, rozprężał się. Dokładnie tak, nabierał już odpowiedniej temperatury do tego, żeby gdzieś tam już do tego spalania się dostosować. Jeden tylko był problem i to też z czujnikiem tak naprawdę. Można powiedzieć check engine wyskoczyło w promie kosmicznym. Zapalił się taki silniczek. Ignoruj. Ale słuchaj, przy pierwszym przecież locie testowym Columbia, master alarm się włączył, tak? Słuchajcie, włączył się Master Alarm z kontroli lotów.

Na górze mamy płytki termiczne też tutaj zobacz białe, pięknie pokazane. I to jest Kolambia właśnie w tym momencie. O, jeszcze ten start promu kosmicznego z pomalowanym tym zbiornikiem ET. Tak, jeszcze biały. Więc jeszcze biały, także te pierwsze jak widzicie są właśnie... Ładne zdjęcia. Tak, zdjęcia są przepiękne. Jest tutaj w ogóle, wiesz, mnóstwo wiedzy właśnie, schematy i tak dalej. Ale to mnie interesuje, zobacz. Ile latów w konkretnych latach. Zaczynamy tutaj wiesz, od jeszcze tak naprawdę programu Mercury, gdzie pierwszy wiesz, Amerykanin w 1961 poleciał, później mamy niebieskie kropki, no to jest Gemini, tak, różowe kropki to jest mój drogi Apollo, potem chyba Apollo Soyuz, nie, co to jest to żółte?

Tutaj mamy Skylab. Skylab i Apollo Soyuz to na końcu. Tak, takie zielone. No i mamy czerwony, to jest Enterprise, bo tutaj mamy kolorami oznaczone, czyli czerwony to jest Enterprise, czyli te testowe loty. Potem mamy Columbia, Challengera, Discovery, Atlantis i Endeavour, bo to są właśnie promy kosmiczne, które latały. Więc oczywiście 77 to są testowe loty Enterprise'a. Potem zobacz, raz, dwa, trzy lata nic się nie dzieje i dopiero mamy w 81 po W przerobieniu, że tak powiem, tych promów, o to z czego się nauczono podczas właśnie tego programu z Enterprise'em, zaczynają się loty. No i na początku lata Columbia, potem do Columbia dołącza Challenger, czyli dwa najstarsze promy kosmiczne, potem mamy Discovery fioletowy, No i potem Atlantis, mój ulubiony produkt.

Ale potem już zielonego nie ma i jest roczna przerwa. No właśnie, bo to jest 1986 rok, o tym będziemy mówili w odcinku specjalnym, ale tutaj wam pokażę coś niesamowitego, co odkryłem. Nie byłem tego świadomy. W 1986 roku poleciały dwa promy kosmiczne tylko. Najpierw poleciała Columbia, a potem poleciał Challenger, no i Challenger uległ zniszczeniu i dalej już były śledztwa, więc przez rok kolejny ani w tym roku, ani w kolejnym roku nie poleciały już żadne promy kosmiczne. I potem 2003 rok i mamy niebieski prom, który tylko jeden poleciał i znowu mamy do końca roku brak promów kosmicznych i rok przerwy, bo to była Columbia. I teraz zobacz, w 1986 roku poleciały tylko dwa promy kosmiczne, Columbia i Challenger.

To w ten sposób przyczepiano po prostu zarówno różnego rodzaju satelity, jak i też czasami taka końcówka była na nim specjalna, na której astronauta mógł stanąć, być przyczepiony do tego i też astronauta można było do takiego satelity na przykład sobie Dostawić, tak? Końcówka też została wyposażona w czujniki laserowe, też po właśnie tym, jak Kolambia została uszkodzona, a tam właśnie poszycie zostało uszkodzone, więc przed każdym gdzieś tam jakimś wejściem w atmosferę też te elementy, gdzie można było dosięgnąć tym ramieniem, były skanowane po prostu za pomocą właśnie takiej głowicy, która na końcu została zaimplementowana. Także sporo tego jak widzicie moi drodzy wymusiło niestety też to, że te promy kosmiczne nie były bezawaryjne zupełnie, a dwa loty skończyły się tragedią i śmiercią całej załogi.

Przez w sumie zaniedbania jakby nie patrzeć. Ok, tutaj z promy wydawać by się mogło, że poza tymi dwiema tragicznymi sytuacjami, o których będziemy tutaj opowiadać w dodatkowym odcinku, troszeczkę nakreślimy je, że problemów nie było. Natomiast były sytuacje, że zdarzały się mniej lub bardziej poważne problemy. No i tutaj warto wspomnieć jedną z pierwszych misji, misję STS-2, drugi lot promu kosmicznego, promu Columbia w 1981 roku, gdzie misję

Także jak widać dużo emocji mieli na pewno astronauci z każdej strony w trakcie tego. Oczywiście, żeby nie było, po powrocie w czasie przygotowywania Challengera Nie, przepraszam, to tak, STS-7 to był Challenger. Wymieniono okno całe, tak? No wiadomo, że z pajączkiem można mandat dostać. U nas by zakleili. U nas by nikt nie zakleił, po prostu by jeździli. Słuchaj, to ja się cofnę jeszcze troszeczkę w czasie. Do trójki. Przestrzeni do STS-3. O, dobra. Widać mniej więcej. Popatrzcie sobie na to zdjęcie. STS-03. Mamy Kolambię właśnie.

Początkowo Kolambia miała lądować właśnie w bazie Edwards w Kalifornii, ale podtopiło bazę, więc zadecydowano, żeby lądować w White Sands w Nowym Meksyku. No a tam było bardzo dużo gipsu tak naprawdę takiego sypkiego, w sensie takiego pyłu gipsowego. I niestety Columbia się tym gipsem, że tak powiem, trochę przytkała, że tak to nazwę. Wiesz, jak wyglądał taki talk po prostu. Ciężko się tego pozbyć. Tu po remoncie jeszcze co chwila gdzieś tam jakiś taki pył gipsowy gdzieś tam się pojawia. Między te płytki wszędzie powłaziło. Dokładnie tak. Możesz to myć, a i tak ci za jakiś czas gdzieś tam wyjdzie. I słuchaj, do 2003 roku, dopóki Columbia latała, cały czas jeszcze astronauci znajdowali

Wracały. Tak, wielokrotnego użytku. To wtedy ta kapsuła też wraca. Tak, to jest prostsze, a jakby wiesz, forma jest może inna, ale nie potrzebujesz tak naprawdę tej awioniki, tych skrzydeł, tego wszystkiego, więc Nie sądzę, żeby to jakoś przynajmniej w najbliższym czasie mocno rynek zawojowało tych aeronautycznych rozwiązań, o ile ten Starship faktycznie... Zacznie być tym, czym nam obiecano. Słuchaj, co się stało z tymi promami? Może tak zakończymy tym właśnie, gdzie one są, bo jeżeli jesteście w stanie sobie podróżować do Stanów Zjednoczonych, to możecie sobie te promy niektóre obejrzeć. No oczywiście nie zobaczycie Challengera i nie zobaczycie Columbia z powodów oczywistych, natomiast jeżeli chcielibyście Discovery sobie zobaczyć... A z jakich powodów, to w odcinku dodatkowym.

Polski prom. Wyklepana Kolambia. On jest w California Science Center w Los Angeles. Można go obserwować. Obecnie nie można obserwować za 88 dni. Sprawdziłem, będzie można go od momentu jak nagrywamy obserwować, bo powstaje tam coś co się nazywa Samuel Oskin Air and Space Center. I tam już będą właśnie kapsuły kosmiczne. Warto zajrzeć na stronę, bo fajnie to będzie wyglądało. Aż zazdroszczę, że to nie w Polsce powstaje, tylko w Stanach. Natomiast mój drogi, tam będzie w innej jeszcze konfiguracji. Jedyny prom kosmiczny, który będzie można zobaczyć ze zbiornikiem ET, z boosterami, z silnikami, ze wszystkim. W pozycji do startu, więc będziemy mieli mój drogi właśnie w Kalifornii do startu możemy sobie zobaczyć, w Space Center na Florydzie możemy sobie zobaczyć jak pracował w przestrzeni kosmicznej, a potem pojechać sobie jeszcze do Smithsonian Center i zobaczyć jak lądował.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.