Promy kosmiczne - zmarnowana szansa NASA?
Programy wahadłowców kosmicznych wiązały się z przełomowymi rozwiązaniami inżynieryjnymi i ogromnymi kosztami, które wymusiły szereg trudnych kompromisów. Zastosowane systemy napędowe i osłony termiczne stanowiły szczyt ówczesnej techniki, choć ich wdrożenie nie uchroniło maszyn przed tragicznymi w skutkach usterkami. Utrzymanie flotylli statków orbitalnych okazało się gigantycznym obciążeniem finansowym, na które silny wpływ miały restrykcyjne uwarunkowania militarne. Z biegiem lat dawne wizje powszechnego transportu orbitalnego ustąpiły miejsca nowoczesnym i wydajniejszym koncepcjom rakietowym. Czy współczesny przemysł lotniczy zdoła kiedykolwiek przywrócić do łask imponującą ideę prawdziwych samolotów kosmicznych?
I tutaj to zakładało, zaraz opowiem co zakładało, bo wyszperałem trochę informacji i to nawet całkiem ciekawe było, bardzo ambitne, nie? Bardziej ambitne nawet niż program Constellation, który za Busha Młodego był ogłoszony. I czwarta propozycja, zobacz, mamy bardzo ambitne propozycje, jakby nie patrzeć. Misja na Marsa, Dominacja na Księżycu, zagospodarowanie pełne, nie to co mamy dzisiaj w okrojonej wersji, tylko pełne, wiele stacji kosmicznych, wiesz, loty, fabryki księżycowe itd., stocznie te orbitalne, przepraszam, a czwarta całkowite zaprzestanie załogowych lotów kosmicznych. Więc zobacz jaki różny biegunowo z takim podejściem. No i Richard Nixon, który wtedy był prezydentem, wybrał tą trzecią opcję, czyli właśnie ten zintegrowany plan programowy, bo tak to się nazywało Integrated Program Plan, w skrócie będziemy IPP na to mówić, czyli właśnie dość ambitny program zagospodarowania tej niskiej orbity okołoziemskiej.
Kanadyjskiego ramienia. Tak, to nie było łatwe. To wszystko były gigantyczne wyzwania technologiczne i to zostaje do dzisiaj. Do dzisiaj są te wyzwania. Ja tutaj gwoli takiej... Tylko jeszcze uzupełnię, bo nie powiedziałem o najważniejszych rzeczy, bo sobie na koniec ją zostawiłem a propos tego planu IPP. Bo jednym z też głównych elementów tegoż właśnie planu był właśnie prom kosmiczny, czyli taka tania w obsłudze z założenia ciężarówka kosmiczna, która byłaby w stanie na niską orbitę okołoziemską oraz na księżyc docelowo, to znaczy na orbitę księżycową, wynosić różnego rodzaju ładunki, satelity i tak dalej, i tak dalej. I to były takie cztery główne właśnie filary, bym powiedział, tego projektu IPP,
Mówimy o tym promie kosmicznym. I wtedy zaczęły się te prace i powstało, widziałem, że masz tam grafikę z tymi różnymi koncepcjami, z których niektóre są zabawne. Co ciekawe, to nie były głupie koncepcje częstokroć. Na początku w ogóle zaproponowano coś takiego, co nazwano DC-3 i to był taki przypominający bardzo mocno samolot koncept. Za chwilkę sobie o tym powiemy, że to się wszystko zderzyło z krótą realitą, czyli po prostu z okrutną rzeczywistością w postaci tego, że wojsko swoje trzy grosze tam włożyło, no bo niestety przez to, że te pieniądze były coraz mniejsze tak naprawdę, na to ten budżet był okrojony, no właśnie, jakby po kolei zaprezentowano tenże właśnie cały plan IPP, ale ten plan niestety nie został przyjęty w całości, więc
Okrojony oczywiście, ale do tego, co mieliśmy w ramach tego projektu IPP, bo to byłby prom kosmiczny mniejszy, nastawiony na właśnie taką kosmiczną taksówkę troszeczkę, na różnego rodzaju misje proste, nieskomplikowane na orbicie okołoziemskiej. I tutaj faktycznie mielibyśmy ten ekonomiczny sens tego wszystkiego. Natomiast wciąż jakby moim zdaniem to se ne wrati i trochę to już przespaliśmy i trochę to przepadło. No właśnie, bo nie wiem ostatecznie jaki tytuł wybierzemy tego odcinka. Miałem taką propozycję najpierw, czy promy kosmiczne największa porażka w historii NASA, ale to jest zbyt mocne, to na pewno nie była porażka.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Programy wahadłowców kosmicznych wiązały się z przełomowymi rozwiązaniami inżynieryjnymi i ogromnymi kosztami, które wymusiły szereg trudnych kompromisów. Zastosowane systemy napędowe i osłony termiczne stanowiły szczyt ówczesnej techniki, choć ich wdrożenie nie uchroniło maszyn przed tragicznymi w skutkach usterkami. Utrzymanie flotylli statków orbitalnych okazało się gigantycznym obciążeniem finansowym, na które silny wpływ miały restrykcyjne uwarunkowania militarne. Z biegiem lat dawne wizje powszechnego transportu orbitalnego ustąpiły miejsca nowoczesnym i wydajniejszym koncepcjom rakietowym. Czy współczesny przemysł lotniczy zdoła kiedykolwiek przywrócić do łask imponującą ideę prawdziwych samolotów kosmicznych?