Mentionsy Mentionsy
POP Science
POP Science

Co właściwie dały nam sondy Voyager? - POP Science #123

14.07.2026 ·1 godz 49 min

Wysłaliśmy zaledwie ułamek naszej technologii w najgłębszą, mroźną pustkę. To, co tam na nas czekało, zburzyło dotychczasowe modele i ukazało Układ Słoneczny w zupełnie nowym świetle.Dwa najdalsze wysłanniki ludzkości wciąż przemierzają ostateczne granice heliosfery, ścierając się z naporem wiatru międzygwiezdnego tam, gdzie definitywnie kończy się oddziaływanie Słońca. Czas spojrzeć na to, co zdołały nam przekazać z tej bezkresnej dali.

O tym wszystkim mówiliśmy ostatnio. Zapraszamy Was do tego odcinka, jeśli go nie widzieliście. A dzisiaj porozmawiamy o tym, co Voyager odkrył, bo tak naprawdę przecież ta misja dała nam mnóstwo nowych wiadomości na temat Układu Słonecznego, na temat miejsca, w którym przyszło nam żyć. To się tak buja. Tak się właśnie bujało. I to tak ciągle leci i tak się buja. Więc sonda Voyager odkryła drgania wszechświata tym ramieniem bujającym się. Tak, Voyagery były taką drugą parą po wcześniejszych pionierach, Których zadaniem była przede wszystkim penetracja dwóch gazowych olbrzymów, Jowisza i Saturna, przy czym w przypadku Voyagera II tam trajektorię ustawiono w ten sposób, aby Voyager II doleciał jeszcze do tych dwóch następnych

Te, które doleciały do Jowisza oraz Saturna. I ta jakość tych obrazów, jakość zarejestrowanych jakby informacji tutaj wzrosła w sposób absolutnie Takie słowo dramatyczne, żeby powiedzieć jako dużo lepszy czy lepszy. Dramatycznie wzrosła jakość, tak jakby to było coś złego. A to dzięki tej części tak naprawdę sondy, bo tutaj mieliśmy ruchomą głowicę, na której były różnego rodzaju spektroskopy. Ale też magnetometry i pole magnetyczne było bardzo ważne. My mówiliśmy wam ostatnio o tym, że właśnie ta Antena, no w sumie antena. Ten magnetometr tutaj rozkładany, który był w tej sondzie, że on był większy niż czasza.

I to tak ciężko było sobie zwizualizować jak bardzo. A teraz widzicie, jaka to jest różnica. Tu mamy czterometrową czaszę i kilkanaście metrów tak naprawdę tego boomu magnetometru, który kiedyś się obracał, po prostu tworzył nam wirtualnie I gdy Voyager przelatywał wokół planet i księżyców, to na wypadek, gdyby tam były cywilizacje, tu rozwijała się wielka polska flaga z orłem. Kwestia wykrycia tych silnych pasów promieniowania w układzie Jowisza. Wykrycie Tego oddziaływania, pole magnetyczne to już pioniery odkryły, silne pole magnetyczne, ale one nie pokazały i nie odkryły, one przeleciały sobie wokół Jowisza.

To, że między magnetosferą Jowisza, a magnetosferą, a Księżycem Io, są takie strumienie, takie niezwykłe struktury. No skoro o Io już powiedziałem, wspomniałem, to wulkanizm. To było absolutnie chyba jedno z najważniejszych odkryć w całej tej misji, a mianowicie odkrycie Aktywności wulkanicznej na Księżycu Jowisza, tym najbliższym wielcu, najbliższym Galileuszowym. Tak, bo właściwie do tamtej pory nie wiedziano, czy aktywność w ogóle jakaś geologiczna na innych planetach występuje.

Czy można było mieć jakieś poszlaki? Geolodzy zastanawiali się, jak to może wyglądać na innych globach, że prawdopodobnie przynajmniej na którymś etapie musiało to tak wyglądać. Ale dowodów nie było i nagle mamy ten mały świat targany siłami pływowymi swojego olbrzymiego towarzysza, gazowego Jowisza, który raz go ściska, raz rozciąga i to sprawia, że wewnątrz wytwarza się na tyle duża temperatura, że gdzieś to musi mieć ujście. Więc wulkany, różnego rodzaju potoki lawy, jeziora lawy, wypryski siarki itd. Wszystko gdzieś tam możemy zobaczyć. Te pierwsze obrazy Bo jeszcze raz, pioniery one porobiły te zdjęcia, ale te zdjęcia były takie Słabej rozdzielczości.

Tych aktywnych wulkanów tam sporo się doliczono. No i oczywiście się zaczęła ta machina też próby wyjaśnienia tego, co nie było zbyt trudne. Ale nie było też super łatwe, bo musimy pamiętać, że sonda Voyager nie zatrzymała się w Układzie Jowicza. A nie, nie. Tylko przelatując to wszystko zdążyło je sfotografować. To znaczy tak, nie, bo później, później, gdy już wiemy, że tam są wulkany, gdy już wiemy, że ten pył z wulkanów, że on tworzy takie, takie, takie właśnie struktury, dziwne pierścienie, takie Pętlę można powiedzieć, bo Io jako Księżyc porusza się na tyle blisko Jowisza, że jest w ramach tej wielkiej magnetosfery Jowisza. Też pomiary magnetosfery pokazały, że jest to absolutnie

I wczesna szkoła średnia, gdzie już były te nowe modele budowy wnętrz planet olbrzymich, właśnie bazujące na tych zewnętrznych właściwościach pomierzonych przez pioniery, a potem voyagery i jakby te kolejne warstwy Przede wszystkim Jowisza, te warstwy chmur, które tutaj też trzeba dodać, że one zostały bardzo dokładnie wtedy sfotografowane. Na pierwszych zdjęciach nie było tej dynamiki widać. No oczywiście, można powiedzieć, że to nic, skoro potem były kolejne sondy, które już porobiły takie zdjęcia, że głowa boli. Chociażby sonda Juno, która nie dość, że robi zdjęcia z dość bliskiej odległości kilku tysięcy kilometrów od powierzchni chmury, no i wtedy, pamiętasz, tych parę lat temu, jak zaczęliśmy oglądać te zdjęcia, one jeszcze oczywiście są podkręcone, żeby tak lepiej było widać te kontrasty.

No i jeżeli wiemy dokładnie, jakie to są gazy, no to też jesteśmy w stanie dojść do prawdy i zastanowić się, co tam faktycznie pod tymi chmurami może się znajdować. No tego Voyager nam pokazać oczywiście nie mógł, bo wtedy jeszcze dostępu do takich urządzeń nie było, ale pokazał też bardzo dużo. Tak, no i teraz wracając, no bo tutaj wracając do tego Jowisza, Nagle pojawiła się koncepcja bardzo skondensowanego wodoru, w którym oddzielają się, w takiej gęstości i temperaturze oddzielają się elektrony, czyli tak naprawdę protony i elektrony tworzą taką mega skondensowaną, to już nie jest plazma,

Pomyślcie sobie, w oponie w samochodzie, tam są 2 czy 2,5 atmosfery, coś w tym stylu, i nagle wyobraźcie sobie teraz, a jak taka opona Huknie. Ja ostatnio miałem, w kole rowerowym jest trochę nawet więcej, nie? Tak, tam jak napompujesz, jak jest dosyć twarde, a jeszcze te opony takie od tych trekkingowych, miejskich rowerów, one są węższe, bo nie mówię o tych rowerach, tych takich kolarskich, tam to już jest mega, to jest jak kamień twarda ta opona. Tam jest jak w Jowiszu. No i ostatnio miałem niestety taką przygodę, że jechałem tym rowerem i nagle taki wisk, taki No niestety przetarła mi się tam już była, nie zadbałem i nie wymieniłem w porę opony, ale ten wisk i to tam te cztery atmosfery jakoś tam uciekło tego powietrza.

Tylko problem jest w tym, Że twoje oko jest barierą, bo ta odległość od początku oka do świadkówki jest dużo, dużo większa. I tak naprawdę tej poświaty w cudzysłowie nawet nie byłbyś w stanie zauważyć, bo tak daleko ten foton już nie odleci. Inną sprawą są te same warunki wewnątrz, że my jeszcze nie dysponujemy technologią, żeby tam wpuścić jakąś kamerę czy coś. Możemy to sobie wyobrażać. Natomiast to, co jest ważne i co też jest jakby Odkryciem, przy czym to już wcześniej stwierdzono poprzez fakt obserwacji fal radiowych, które docierają do nas od Jowisza, że Jowisz

Co za tym idzie, tam jakby też Policzono, że taka nadwyżka jest związana, może być, z faktem, że Jowisz się delikatnie kurczy, delikatnie się obkurcza. I to są niewielkie wartości. To nie jest tak, że za naszego życia Jowisz się zrobi taki malutki i przyleci tutaj. To już nie Kubrick, to w drugiej części było. Tak, Jowisz to jest tu. To możemy od razu.

Przepraszam, bo wziąłem tę książkę dlatego, że układ Jowisza w Odysei Kosmicznej odgrywa bardzo ważną rolę. Planeta z księżyc Io jest bardzo ważny. Tam ludzie mieszkają na księżycu Io. Europa jest jakby Te istoty, ten sześcian, ten monolit, który się pojawił. Odkryto drugi monolit, ten, który był na Ziemi, jest pokazany na Księżycu. I taki wielki, krążący też wokół Jowisza, tutaj odkryto monolit. I ten monolit, okazało się, że to jest taki układ zbudowany z drobnych elementów, które wnikają przez czerwoną plamę, spowodowały, że Jowisz zmienił się

Natomiast Księżyc Europa i pokazanie tej lodowej powierzchni, ta lodowa powierzchnia taka spękana i to, co zwróciło wtedy uwagę, To były też te plamy różnobarwne. Wtedy narodziła się ta koncepcja, że tam w lodzie może być życie. Wtedy zaczęto jakby zastanawiać się na temat tego oceanu pod lodem. Czy ten lód sięga do samego dna, czy też jest tam ocean? I też okazuje się, że Europa jest dostatecznie Blisko Jowisza, żeby te pływowe efekty związane z delikatną ekscentrycznością jej orbity, żeby też podgrzewały od środka ten ocean, żeby... Czyli raz Europa jest trochę bliżej, raz trochę dalej planety, więc raz bardziej ją skurcza, dwa później się rozpoczą i to powoduje tarcie wewnętrzne.

Trochę poleciał tak daleko, ale dlaczego nie? Dlaczego nie? Być może żyją tam wielkie... Potwór tygodnia. Potwór z Europy. Potwór z Europy, tak. To jest, no... No, ale tego na pewno nam nie pokazało Voyager. Tego nam nie pokazał, ale skoro już jesteśmy przy księżycach, to jeden... Bo tak. Żeby sobie zdawać z tego sprawę taka rzecz wesoła, że nie wszystkie, bo dzisiaj to już są liczby horrendalne. Znowu słowo horrendalne. Dzisiaj słowo horrendalne będzie naszym słówkiem dnia. Natomiast dzisiaj księżyców, które krążą wokół Jowisza i Saturna, do Saturna zaraz jeszcze dojdziemy, tych księżyców jest bardzo dużo.

Ja już nie pamiętam tych liczb, ale tam już nie dziesiątki. To już sprawdzimy. Natomiast to, co jest istotne, Voyager 1 odkrył Siedem księżyców. Dwa przy Jowiszu oraz pięć przy Saturnie. Voyager 2 odkrył dodatkowo jeden księżyc przy Jowiszu. Do tego czasu tych księżyców tam znano oczywiście Galileuszowe od 1609 roku. Znano ich troszkę. Potem przyszły te nowe księżyce. Tam pioniery też coś chyba dołożyły, ale nawet nie będę szukał. Dzisiaj tych księżyców jest znacznie więcej.

Księżyców 115 w tym momencie znamy wokół Jowisza. To musimy pamiętać, że często to są takie okruchy po prostu szatające dookoła. Natomiast to, co jest... Do pewnego momentu nazywano te księżyce dokładnie tak, jak zostały nazwane galileuszowe księżyce Jowisza. Io, Europa, Ganymedes i Kalisto. Tak, Io, Europa to w mitologii znajdziemy. Ganymedes tu jest jedynym wyjątkiem, bo to jest facet. Także... Ale też Zeus... Też miał sposobność z Zeusem. Wtedy się przebrał, znaczy przebrał, przeczarował się w orła i go porwał, bo potrzebował podczaszego, potrzebował kogoś, kto mu będzie wina nałewał.

Voyagery, to był Saturn. I tutaj, no oczywiście, a jeszcze, ale to już Pionier chyba, pierścienie wokół Jowisza Pionier. Nie, Voyager. Pierścienie pokazał nam piękne wokół Jowisza. Tak, tylko one takie, nie widać ich ziemskie teleskopy, one są za zbyt słabe, zbyt nikłe. Ja nie wiem, czy teraz te największe teleskopy w momencie, gdy Chociaż na duże teleskopy... Teraz możemy to zobaczyć, bo w podczerwieni widać te pierścienie. One jakby reemitują część promieniowania. Na przykład jak robił, zdaje się, Webb zdjęcia Jowisza takie ładne, to coś tam było nawet widać. Tak. Są dosyć nikłe. Zresztą Voyager 2... One są ciemne, bo są pyłowe głównie.

To jest niesamowite, że pierścień F to też było odkrycie. Ja pamiętam to wszystko, bo miałem o tym referat na ogólnopolskim seminarium astronomiczno-astronautycznym o pierścieniach Saturna i właśnie odkryciach Voyagera. Że istnieją księżyce, tak zwane księżyce pasterskie. Czyli te takie duże obiekty, które krążą wewnątrz i swoją grawitacją i pewnym stosunkiem okresów obiegu utrzymują te pierścienie w ryzach. Przypomnijmy sobie mówiliśmy i to nie przy jednej okazji mówiąc o Układzie Słonecznym i o drobnych ciałach w Układzie Słonecznym mówiliśmy o tym jak Jowisz

Wymiatał drobne ciała i te ciała teraz w tym pasie planetoid układają się tworząc tzw. przerwy Kirkwooda. Czyli są dokładnie ta sama struktura związana z faktem, że Jowisz Jest w pewnym rezonansowym stosunku z okresami obiegu tych obiektów i na niektóre działa grawitacyjne, bardziej na inne, jakby mniej długofalowo. I tak samo te księżyce pasterskie działają. To jest niesamowite, że gdyby nie te księżyce pasterskie, to pierścienie pewnie i tak się rozmywają, jak się okazuje, ucieka z nich materia.

Ja bym się nie zdziwił, jakby Cassini-Huygens, taki pierścień, dobierany warkocz, czy coś w tym stylu. O magnetosferach może troszeczkę warto powiedzieć, dlatego że te magnetosfery wcześniej nie zostały też zbadane tak dokładnie. O magnetosferze Jowisza już mówiliśmy, natomiast okazało się, że Saturn też ma swoją magnetosferę. Okazało się, że nie jest ona aż tak silna, ale jednak jest obecna. Tutaj też bardzo ważnym jakby odkryciem, jeżeli cały czas jesteśmy w układzie Saturna, bardzo ważnym odkryciem było... No i było co?

Nigdzie nie zanotowano powierzchni. Czyli ta atmosfera jest bardzo gęsta, tak? I tutaj to już były... Tam mieszkają ci kosmici, co zrobili ten sześcian, tak? I ten pierścień. I ten pierścień, tak. I pilnują tego pierścienia i są tymi pasterzami, którzy te pierścienie pasterskie i oni robią... Kosmici pasterscy. I oni jeszcze mówią gwarą góralską, łowiecki dobre łowiecki. Tutaj mamy właśnie, a propos wspominałeś Huygensa, który tam sobie obserwował Jowisza i Saturna, a tutaj mamy lądownik nazwany właśnie Huygens. Cassini-Huygens to była sonda.

292 księżyce. Saturn bierze wszystko. Saturn ma najlepszą biżuterię, jeżeli chodzi o praktykę, bo ma najlepsze pierścienie. I Saturn ma najwięcej obecnie księżyców odkrytych. No i szacuje się, że na pewno więcej niż Jowisz będzie ich miał. Jowisz jednak zobacz, Ta jego masa sprawia, że on sobie dużo lepiej radzi z właśnie odsiewaniem, że tak powiem, tego gruzu na swojej orbicie, tak? Albo część z tych rzeczy wpadła gdzieś tam pod jego warstwy chmur, co widzieliśmy chociażby w przypadku komety Shoemaker-Levy 9, albo zostały wyrzucone gdzieś tam po prostu grawitacyjnie dalej, więc on tych Księżyców ma po prostu ze względu na swoją charakterystykę mniej prawdopodobnie z tego względu.

Saturn nie jest aż tak masywny, więc mógł ich przyjąć pod swoje pierścienie, że tak powiem, więcej. Do jednej rzeczy, przepraszam, jeszcze trzeba powiedzieć z takiego tam obowiązku wymieniania odkryć, że Voyagery jako pierwsze, właśnie zajarzyłem, że o tym nie było mowy, odkryły Tą aktywność burzową na Jowiszu. Że wcześniej tego nie zanotowano. I tutaj to było też niesamowite, bo te wyładowania były większe niż, dłuższe zanotowano wyładowania, niż rozmiary naszej całej planety. Czyli gigantyczne, gigantyczne różnice potencjałów.

Leszek się powinna nazywać. Planeta Leszek. To by był odlot. Wejść na spotkanie Międzynarodowej Unii Astronomicznej i powiedzieć, że planeta X, którą właśnie odkryto, powinno nazywać się Leszek. Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Leszek. Żeby nie było, to świętej pamięci kolega Meszko, kolega z Bydgoszczy, który, tak on w Bydgoszczy mieszkał, który sam zajmował się grafiką, filmami, pisaniem scenariuszy, ale też napisał kilka powieści, w tym jedną niewydaną, on tam umieścił planetę Elbe z jakimś numerem.

No to dlaczego... To dynamo, jeżeli tam w środku jakieś zachodzi, ono też się nie przychyliło. Gdybyś wziął teraz Ziemię i ją przekręcił, no to przecież dalej to dynamo by się obracało zgodnie z ruchem obrotowym planety. A tutaj? Gdybyśmy teraz... A, to jest, widzisz, bo my mamy też płynną część. Tam, ta planeta jest, tam jest dużo wody, tak? No to też trzeba... To są te... Teraz to jest ta odrębna jakby klasa chyba tych planet olbrzymich, że to nie są wszystko, tak jak kiedyś mówiono, gazowe olbrzymy, tylko Jowisz i Saturn to są gazowe olbrzymy, a Uran i Neptun to są jakieś takie lodowe olbrzymy. Ale już klasyfikacja być może za chwilę się zmieni, bo pojawiły się dosyć ciekawe, ale mówię poważnie, był odcinek na ten temat u nas jakiś czas temu, dosyć ciekawe obserwacje na temat właśnie Urana i Neptuna, że być może

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.