Elektryki bez ściemy. PB AUTOPORTRET
Elektryki płoną, zimą tracą połowę zasięgu, po kilku latach trzeba wymienić baterię, a masowe ładowanie przeciąży sieć. Do tego wcale nie są ekologiczne, są za drogie, a Europa wycofuje się z planów dotyczących 2035 roku. Ile w tym prawdy? Z Maciejem Mazurem, szefem Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, sprawdzamy najpopularniejsze mity i niewygodne fakty dotyczące samochodów elektrycznych. Rozmawiamy o pożarach, trwałości i recyklingu baterii, polskim miksie energetycznym i przyszłości europejskiej motoryzacji. Pytamy też, czy Chiny wygrały elektromobilność i czy zamiana milionów aut spalinowych na elektryczne rzeczywiście rozwiązuje problem transportu.Mit, fakt czy półprawda? W tym odcinku próbujemy oddzielić jedno od drugiego.
Która dba o to, żeby ten rynek się mógł rozwijać, żebyśmy mogli z tych wszystkich nowych technologii korzystać, żebyśmy byli w tej forpoczcie zmian, a nie w ogonie, tylko żebyśmy też pozwalali sobie z tego wszystkiego, co się dzieje na świecie globalnie, tutaj w Polsce z sukcesami korzystać. Więc myślę, że to jest nasz główny cel i chcemy, żeby Żeby rzeczywiście to, co nas interesuje, się rozwijało tak, jak się rozwija w innych częściach Europy czy świata. Dobra, Maćku, na początek, na rozgrywkę, zanim zaczniemy obalać mity. Jesteś ewangelistą elektromobilności, czy raczej człowiekiem, który potrafi powiedzieć, że w pewnych sytuacjach samochód elektryczny po prostu nie ma sensu?
To wszystko oczywiście zależy od chemii bateryjnej, bo mamy różne rodzaje chemii. Nie będziemy tutaj pewnie słuchaczy zanudzać, ale mamy LFP, które dziś jest najpopularniejsze, zwłaszcza w segmentach masowych. Mamy NMC, które jest Troszkę o innej charakterystyce, która co do zasady trafia do premium. Każda z tych chemii ma trochę inne właściwości, jeśli chodzi o recykling. NMC można na pewno odzyskać w większym zakresie, dochodzącym do ponad 90%. Cel, jeśli chodzi o LFP, to jest na poziomie ponad 80%, więc cały czas bardzo wiele można odzyskać. To jest cały czas dobro, które może wrócić do obiegu. Czyli my jesteśmy w stanie zamknąć ten cykl i rzeczywiście wykorzystywać te surowce później w ponownej produkcji.
To, co się stało po wprowadzeniu CEU na samochody czysto elektryczne w Unii Europejskiej, wywołało to, że dziś koncerny chińskie są liderami, jeśli chodzi o plug-iny, gdzie tych CEU nie ma. I tak naprawdę koncerny wszystkie inne są w odwrocie. Jeśli mamy takie rynki biorące, jak rynek polski, duży rynek, gdzie mamy Z jednej strony duży udział samochodów nowych, ale z drugiej strony też potężny udział samochodów używanych. To koncerny chińskie doskonale, myślę, że ten produkt swój dopasowują do tego klienta na samochód używany, który myśli sobie, po co ja mam kupować teraz trzy czy pięcioletniego ściągniętego z Niemiec czy z Holandii, już nie wymienię tutaj marki,
Przysłowiowo złoty pięćdziesiąt, a gdy się będziemy ładować od dwudziestej drugiej do szóstej, to zapłacimy złotówkę. Tutaj oczywiście absolutnie się nie przyzwyczajamy do tych wartości. Zresztą niejako od już kilku lat mamy tego typu narzędzie wprowadzone w Polsce, które zostało trochę też zapomniane z racji mrożenia cen energii. To jest tak zwana taryfa nocna. To jest oczywiście rozwiązanie Paradynamiczne, ono jest statycznym rozwiązaniem, ale ono motywuje, myślę, że wszystkich użytkowników samochodów elektrycznych, którzy mają możliwość ładowania się w miejscu zamieszkania, żeby się ładować między 22 a 6 rano, bo wtedy de facto samochód i tak i tak stoi, więc ja nie mam żadnej motywacji, żeby płacić dużo więcej, przyjeżdżając do domu po pracy o godzinie 17.30,
Tutaj z kolei też wychwyciłem jeszcze jedno zdanie, które powiedziałaś o tym, że te prognozy obecne zakładają, że ta elektryfikacja no jednak następuje wolniej niż zakładała i nie jest to tylko jakaś cecha unikatowa dla Polski, tylko widać to w całej Europie. To założenie, że od 2035 roku już samochody spalinowe zostaną wycofane z rynku, zostało właśnie jakimś teoretycznym założeniem, ponieważ taki ten, nazwijmy to, zakaz samochodów spalinowych został zawieszony. Czy postrzegasz to jako porażkę środowiska elektromobilnego? Absolutnie nie. Ja postrzegam Za porażkę to, że my rzeczywiście niepotrzebnie wprowadziliśmy jako Unia Europejska cel, który był celem, który później został bardzo szybko sprowadzony do takiego języka zakazowo-nakazowego.
Czyli my wprowadziliśmy cel 100% i bardzo szybko został ten temat upolityczniony i został bardzo szybko wykorzystany, żeby mówić, że coś nam się nakazuje, czegoś nam się zakazuje. Gdzie moim zdaniem zupełnie inna jest dynamika rozwoju elektromobilności Ja nie mam tutaj wrażenie, że komukolwiek, cokolwiek się nakazuje bądź zakazuje. Ten wybór powinien być czyniony wtedy, kiedy on rzeczywiście jest uzasadniony, czy to ekonomicznie, czy ekologicznie, czy z racji komfortu. Każdy tutaj może sobie wybrać powód. Ale na pewno tutaj nie ma potrzeby, żeby ktokolwiek powiedział, że jest do tego przymuszony. Ja takiej sytuacji zresztą nie widzę wśród tych użytkowników, których znam.
Cel, który zaproponowała komisja w grudniu zeszłego roku, to jest cel 90%. To jest niebotycznie wysoki cel. On już teraz znajduje oddziaływanie, bo pamiętajmy, że ten cel to jest 35 rok. Koncerny motoryzacyjne realizując swoje cele emisji CO2 mają cele pośrednie. Te cele dziś już obowiązują na dużo niższym poziomie, a już są koncerny zmotywowane do tego, żeby w takiej Francji, w takich Niemczech iść już w stronę mass marketu. Czyli żeby to było w okolicach 30% w przypadku Niemiec, czy nawet powyżej 30%. W przypadku Francji. Więc to pokazuje, że ten kierunek jest jasny i tutaj już myślę, że rynek zdecydował.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe przedstawienie gości i cel rozmowy - obalanie mitów o samochodach elektrycznych.
Analiza mitu o wyższej emisji CO2 w produkcji baterii i zmieniającym się obliczeniach TCO wraz z uaktualnionym miksowym energetycznym.
Porozmawiają o recyklingu baterii i ich potencjalnej drugiej użycia, pokazując, że degradacja jest mniejsza niż przewidywana.
Analiza ryzyka pożarów samochodów elektrycznych w porównaniu do konwencjonalnych i skuteczności metody gazu z baterii.
Rozważania nad korzyściami monorynku energii dla elektryków i ich relacją do chińskiej gospodarki.
Analiza roli chińskich producentów w rynku elektryków i ich konkurencji z europejskimi koncernami.
Porozmawiają o potencjalnych zagrożeniach dla sieci energetycznej z powodu elektryków, podkreślając małą ich rolę w obecnym systemie i potencjalne możliwości do przyszłości.
Kobieta omawia mit o spóźnieniu elektryfikacji samochodów elektrycznych, podkreślając, że sytuacja jest odwrotna i że Polska jest ostatnim rynkiem w Europie.
Kobieta podsumowuje rozmowę, podkreślając potrzebę zmian w polityce regulacyjnej i strategii rozwoju elektromobilności, a także zaprasza do konferencji PSNM.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Elektryki płoną, zimą tracą połowę zasięgu, po kilku latach trzeba wymienić baterię, a masowe ładowanie przeciąży sieć. Do tego wcale nie są ekologiczne, są za drogie, a Europa wycofuje się z planów dotyczących 2035 roku. Ile w tym prawdy? Z Maciejem Mazurem, szefem Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, sprawdzamy najpopularniejsze mity i niewygodne fakty dotyczące samochodów elektrycznych. Rozmawiamy o pożarach, trwałości i recyklingu baterii, polskim miksie energetycznym i przyszłości europejskiej motoryzacji. Pytamy też, czy Chiny wygrały elektromobilność i czy zamiana milionów aut spalinowych na elektryczne rzeczywiście rozwiązuje problem transportu.
Mit, fakt czy półprawda? W tym odcinku próbujemy oddzielić jedno od drugiego.