Solo o lekturach czytanych ostatnio
Jagoda solo o swoich lekturach
Dobra. Dolly Alderton. Duchy. Nakładem wydawnictwa poznańskiego w przekładzie Piotra Grzegorzewskiego. Ja Dolly Alderton znam głównie z dobrego materiału. Książki, o których wspominałam na pewno w jednym z podsumowań czytelniczych. Opowieść o stand-uperze, który rozstaje się z dziewczyną i stara się stworzyć nowy stand-upowy program. No i popełnia szereg błędów w różnych relacjach międzyludzkich. Nawiązuje jakieś nowe, spontaniczne relacje romantyczne, trochę szuka jakiegoś plastra, trochę rozpacza po tej byłej, próbuje gdzieś ją wystalkować, gdzieś ją spotyka i tak jakby dużo jest hermidru i chaosu.
I w internecie krąży bardzo dużo, w moim internecie krąży bardzo dużo humorystycznych filmików, które kręcą dziewczyny i mówią... Mężczyzna na pięć minut zanim cię zgoustuje i jest pokazana inscenizacja, w której na przykład mężczyzna mówi, zaraz ci się oświadczę, będziesz moją żoną, zróbmy sobie dziecko, a później znika. No i Dolly Algerton opowiada o takim dosyć właśnie skrajnym przypadku mężczyzny, który nie potrafi udźwignąć swoich emocji, a być może po prostu traktuje partnerkę jako grę, którą może przejść i później ją porzucić, jak pada na kanapie i może później wrócić do tej gry, kiedy pobawi się innymi.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jagoda solo o swoich lekturach