Mentionsy Mentionsy
Orbita Literacka
Orbita Literacka

Solo o lekturach czytanych ostatnio

13.12.2025 ·53 min 27 s

Jagoda solo o swoich lekturach

Dzień dobry. Witajcie słuchacze i słuchaczki. Z tej strony Jagoda Gawliczek i to jest kolejny odcinek Orbity Literackiej. I wraca format, który wiele z Was zdążyło już polubić, czyli solowe japowanie o lekturach z ostatniego czasu. Sprawdziłam i poprzedni taki odcinek ukazał się w połowie października, a to znaczy, że mam do nadrobiania aż dwa miesiące. Paradoksalnie tych lektur nie będzie aż tak dużo, ponieważ zaczęłam grać w grę i po prostu spędziłam dużo godzin grając w Wiedźmina i myślę, że ten Wiedźmin w ogóle będzie pojawił się w jakichś moich wywiadach i rozmowach, bo bardzo przeżywam to doświadczenie i jest to dla mnie coś nowego, niezwykłego, ekscytującego. Nie grałam nigdy w taki...

W tym odcinku, w tym spotkaniu prezent pochodzi od Anity z wydawnictwa Pauza, co jest też dla mnie bardzo rozczulające, bo bardzo lubię Anitę, bardzo kibicuję wydawnictwo Pauza. Miesiąc temu mieliśmy prezenty też od wydawnictwa ArtRage. które też, jak wiecie, bardzo lubię i którym też, jak wiecie, bardzo kibicuję. Cieszę się, że udaje mi się też te moje sympatie w jakiś sposób kontynuować w ramach spotkania. Chociaż, żeby też było to transparentne, no to Maciej jest osobą, która te prezenty dla nas pozyskała. Więc tak, to będzie 16 grudnia, nie mam jeszcze daty na styczeń, natomiast od lutego wracają regularne Reading Party w Czytelni Słów i Dźwięków Elektra.

mieli jakiś rodzaj wiedzy i wrażliwości i to wszystko. Więc dla mnie to była książka taka bardzo rozrywająca serce. Myślę, że jest bardzo warta lektury. Obawiam się, że nie będzie o niej bardzo głośno z racji tego, że też ukazała się w wydawnictwie Oddo, które jest niszowe, ale myślę, że bardzo warto śledzić po prostu też, co to wydawnictwo wydaje, zafollowować na Facebooku, bo głównie są na Facebooku. i zerkać, bo mam stamtąd dużo książek i właściwie większość z nich, jeżeli nie wszystkie, coś do mojego życia wniosły i na pewno mnie w jakiś sposób zaciekawiły albo rozwinęły. Więc tak, tutaj silne reko.

I to jest... Przewoływałam już tę anegdotę w rozmowie z autorką, ale gdybyście jej nie słuchali i nie słuchały, to przewołam ją również teraz. Na wspomnianym klubie literackim miesiąc temu mieliśmy temat Comfort Read, no bo listopad, więc czytamy jakoś tak bardziej przytulnie. Właściwie większość osób czytała jakieś opowieści o morderstwach, głodzie, przemocy. bardzo zło to też przemoc, ale no wiecie o co chodzi. Ja stwierdziłam, przeczytam książkę Wygoda, Comfort Read Wygoda, tu będzie pasowało. No okazało się, że nie jest to zupełnie komfortowa lektura, pomijając przebłyski poczucia humoru Natalki. Jest to bowiem opowieść o tożsamości zawierającej w sobie region Podlasia,

właśnie związanych z chorobą tego dziecka, z cielesnością, ale też właśnie z doświadczeniem bycia chronicznie online. To są też dla mnie bardzo ciekawe lifestyle'owo tematy. No ale medium powiedziało nie. Więc po całym tym ówczesnym smutku i płaczu to bardzo miło, że jakiś taki odbłysk tego pojawił się w taki sposób, że te nasze wrażliwości z autorką gdzieś się spotkały i że coś też z tego spotkania naszego w niej zostało. i książka będzie leżeć u mnie na półce, na honorowym miejscu, bo jest to po prostu bardzo, bardzo miłe.

A jeżeli nie jest to jedna do jednej kolejność, to jest bardzo dużo nawiązań do konkretnych tytułów, konkretnych fragmentów, tekstów, piosenek. Więc rzeczywiście ten Johnny jest wyraźnym punktem odniesienia. Przyznaję, że w momencie, w którym czytałam opis tej książki, miałam jakąś taką bardzo określoną wizję tego, czym ta książka może być i czego od niej oczekuję. Liczyłam na to, że będzie właśnie skupiać się bardzo na tym, jak miłość nieromantyczna, jak relacje z ludźmi nieromantyczne mogą budować też pełnię, jak mogą tak jakby... żeby przeważyć to, co się tradycyjnie mówi o tym, jakie są nasze cele życiowe, w którym momencie nasze życie jest uznawane za udane, w którym momencie jako kobiety stajemy się członkami społeczeństwa, członkiami społeczeństwa.

Może to było wymowne przejęzyczenie. I że jakieś ścieżki są dla nas wytyczone w świecie, w którym większość z nas, osób, które słuchają mojego japowania, funkcjonuje. I liczyłam na to, że Amy po prostu trochę będzie rozsadzać to i zajmie jakąś taką dosyć radykalną pozycję. I radykalną nie dlatego, że ona rzeczywiście jest jakaś super przełomowa, ale dlatego, że w sumie bardzo mało jest takich wzorców i bardzo mało mówi się stricte o znaczeniu przyjaźni w opozycji właśnie do tego, co nam się narzuca. Natomiast Amy nie kryje się z tym, że tak naprawdę bardzo chciałaby być w relacji romantycznej. Że tak naprawdę ważnym punksem odniesienia jest to, żeby w tym porcie, do którego zawinie, jednak znaleźć partnera romantycznego.

Ale doceniam to, co Amy stara się zrobić, w jaki sposób stara się też to przezwyciężyć, ten paradygmat i że w momencie, w którym faktycznie udałoby się jej stworzyć tę relację romantyczną, to że będzie już wychodzić trochę z innej pozycji niż ta, z którą zaczynała jako młoda dziewczyna, która pierwszy raz odpaliła Blue Johnny Mitchell i stwierdziła tak, moje życie będzie właśnie w ten sposób wyglądać, będzie orbitować wokół miłości romantycznej i to jest jedyny mój sens, jedyny mój cel. Tylko tutaj już jest większa świadomość, przeżyte też sporo doświadczeń przetrawionych i też przetrawionych poprzez literaturę, więc już jest tak jakby dzieje się coś innego. Więc myślę, że wciąż znajdzie się grupa odbiorczyń i odbiorców tej książki, dla których ona może nieść ze sobą wartość.

Patrzę na stół, który leży obok mnie i myślę sobie, że opowiem wam o Brędzie Navarro. To jest książka, która ukazała się nakładem Art Rage w tłumaczeniu Agaty Ostrowskiej w serii prozy współczesnej. I wcześniej również w tłumaczeniu Agaty Ostrowskiej ukazały się Prochy w ustach. Prochy w ustach opowiadały o życiu takim... rozerwanym między Hiszpanię a Meksyk, gdzie dziewczynka widzi samobójczą śmierć swojego brata. Jednocześnie matka pracuje w Hiszpanii. Ich relacje są bardzo poszarpane. Wszystko jest trudne, skomplikowane.

I kiedy zaczęłam pierwsze strony tej książki, to czułam się taka bardzo wciągnięta. akcja zwartka, mamy dziewczynę, która poznaje nowego chłopaka i coś tutaj się będzie działo. A założenie tej książki jest takie, że ona opowiada też o doświadczeniu ghostowania dla osób, które siedzą w internetowym slangu. To chodzi o taki mechanizm, w którym Osoby wymieniają ze sobą wiadomości, które też randkują, chociaż randkowanie nie jest elementem koniecznym, żeby zostać zgoustowanym. Mechanizm Mianowicie chodzi o to, że ktoś przestaje się do nas odzywać i znika, jak duch. Nie mamy domknięcia relacji, nie znamy powodów, dla których ktoś zerwał kontakt.

Albo kiedy po prostu będzie miała jakąś przestrzeń w życiu, żeby do kogoś się odezwać. I w takim mirażu relacji właśnie widać to, jak taki growy, to jest jakby mój mózg zaczyna myśleć o Wiedźminie, więc się będę rozkojarzać, takie growe mechanizmy przekładają się na relacje romantyczne i jak bohaterki też starają się, to jest jakby główna bohaterka i przyjaciółka, jakieś koleżanki, Starają się w jakiś sposób pracować z tym i przepracowywać to, albo rozumieć lepiej, w jakiej grze przyszło im grać, kontynuując to. No ale finał trochę jest taki, już jakby nie spoilerując konkretnie, co tam się wydarzy, że jednak ta relacja romantyczna jest tym...

No tak, różnorodne. Myślę, że w sobie to wszystko zawiera, co chcę powiedzieć. Mogą dostarczać nam wielu różnych emocji i nie muszą być takie proste i takie jednoznaczne. Więc Doli... Sympatyczne czytadło, jeżeli ktoś ma ochotę na sympatyczne czytadło, ale mnie jakoś ta książka niestety nie porwała. Spojrzałam na zegarek i rozmawiam sobie tutaj z wami od 42 minut ponad, więc to już jest dosyć duży blok czasu i waszej też przestrzeni. A zostały mi jeszcze trzy książki i to będzie na tyle. No trzy i pół, bo jeszcze opowiem o jednej.

Ta rozmowa miała się ukazać za dwa tygodnie. Nie wiem, czy tak będzie. Zobaczę, czy uda nam się ją nagrać w tym czasie, ale pewnie tak, bo za dwa, trzy tygodnie ten odcinek zostanie wyemitowany. I bardzo się cieszę, bo myślę, że to będzie ekscytująca, intelektualna potyczka. Z racji tego właśnie bardzo Arek zaangażowany jest emocjonalnie w Donne Tarty. Więc w sumie może, tak sobie myślę o tym, ponieważ Arek pewnie słucha tego odcinka, nie będę mówić o tajemnej historii więcej, bo po prostu wszystko będzie w tej rozmowie. Więc przechodzę od razu do pozycji... Ostatnie i pół, czyli Gaza w obliczu historii.

O tym, jak działają media, jak się tworzą dyskursy, w jakichś relacjach władzy itd. Więc dużo, dużo różnych ciekawych pozycji tam się pojawia dzięki wiedzy i researchowi Karoliny. I też jeżeli ktoś jest zainteresowany, to na moim Instagramie znajduje się post karuzelowy z zebranymi tytułami wszystkich tych książek, więc to można sobie zawsze zerknąć i podpatrzeć, a właśnie szerzej posłuchać opowieści w tym naszym odcinku. I właśnie sobie uświadamiam, że wierutnie was oszukałam, ponieważ miały być jeszcze pół książki, a tak naprawdę będzie książka w całości, ponieważ przeczytałam jeszcze eseję o potencjalności Grzegorza Jankowicza.

I ta rozmowa odbyła się również w ramach orbity literackiej. Zachęcam, jest tam dużo śmieszkowania, ale zachęcam dlatego, że jest to raz, że fascynujący temat, dwa, że bardzo przyjemnie się z Jarkiem o niej rozmawiało i zagłębiało w różne jej meandry. Nie rozmawiamy o fizyce kwantowej, nie rozmawiamy o skomplikowanej matematyce, ale zbliżamy się trochę do... Do tego dzielimy się różnymi swoimi wrażliwościami tam, więc tak to miałam dużo przyjemności z prowadzenia tej rozmowy, więc mam nadzieję, że będzie Wam się udzielać też przyjemności jej odsłuchiwania. Tym sposobem mam wrażenie, że dobiegliśmy do końca.

Moje gardło już ledwo zipie, więc mam nadzieję, że też to było znośne do słuchania w takiej formie. I polecam się co tydzień z nowymi odcinkami Orbity Literackiej. Tak jak wspomniałam, będzie Arkadiusz Kołodziej w rozmowie o tajemnej historii. Lektorze, którą nadrobiłam, już mam wrażenie, że wszyscy czytali tajemną historię, tylko nie ja. Teraz ja też przeczytam tajemną historię. Mam nadzieję, że będzie rozmowa z Grzegorzem Jankowiczem o odtworzeniu. A co jeszcze będzie, to już będę zapowiadać na bieżąco. No dobra, dziękuję Wam bardzo za słuchanie.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.