"Antyhipokamp" z Adamem Kaczanowskim
Adam Kaczanowski wrócił z kolejną powieścią, a ja znowu zachwycona. "Antyhipokamp" to próba zmierzenia się z własną przeszłością za pomocą najciekawszych narzędzi, jakie daje literatura. W kolejnych krótkich tekstach autor obsesyjnie wraca do konkretnego wspomnienia z dzieciństwa - czasem, by nad nim medytować, a czasem, by rozpędzać je w stronę absurdu i horroru, podlanego sosem z popkultury. Autor opowiedział mi o procesie pisania tej książki, windach, paradoksach i atakowaniu kolejki wąskotorowej. Są też ze dwie trajektorie. Jingiel: Botanica
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Adam Kaczanowski wrócił z kolejną powieścią, a ja znowu zachwycona. "Antyhipokamp" to próba zmierzenia się z własną przeszłością za pomocą najciekawszych narzędzi, jakie daje literatura. W kolejnych krótkich tekstach autor obsesyjnie wraca do konkretnego wspomnienia z dzieciństwa - czasem, by nad nim medytować, a czasem, by rozpędzać je w stronę absurdu i horroru, podlanego sosem z popkultury. Autor opowiedział mi o procesie pisania tej książki, windach, paradoksach i atakowaniu kolejki wąskotorowej. Są też ze dwie trajektorie.
Jingiel: Botanica