Mentionsy Mentionsy
OkAzja do rozmowy
OkAzja do rozmowy

Andrzej „Josyn” o miłości do Hanoi

31.10.2025 ·1 godz 5 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Czy można połączyć magię, miłość i podróże po Azji w jednym życiu?Poznaj Andrzeja Nowaka – polskiego iluzjonistę z Poznania, który kiedyś wystąpił w Mam Talent, a dziś czaruje turystów w samym sercu Wietnamu 🇻🇳!Pojechał do Hanoi tylko na chwilę… ale ta chwila trwa już kilka lat. Zakochał się w Wietnamce, założył rodzinę i dziś mieszka w Azji, gdzie pracuje jako przewodnik po Wietnamie i Azji Południowo-Wschodniej w firmie MakeYourAsia. Na jego wycieczkach Polacy odkrywają Hanoi od kuchni, zachwycają się Zatoką Ha Long i odpoczywają w bajkowym Ninh Binh. 🎬 W tym odcinku serii #OkAzjaDoRozmowy Andrzej opowiada o swoim niezwykłym życiu, pracy i o tym, jak to jest być Polakiem w Wietnamie. Dowiesz się:• jak trafił do Azji i dlaczego został tam na stałe,• jak wygląda codzienność między pokazami iluzji a oprowadzaniem wycieczek,• jak odnaleźć magię w zwykłych chwilach życia za granicą,• jak Wietnam potrafi zmienić człowieka.✨ Oprócz bycia przewodnikiem Andrzej to również bloger, gitarzysta i miłośnik medytacji. Zaraża dobrą energią, poczuciem humoru i miłością do Azji. Z nim każde miejsce ma w sobie odrobinę czarów.➡️ Subskrybuj kanał Ok!Azja do Rozmowy, by nie przegapić kolejnych historii o Polakach w Azji i życiu w Wietnamie!

Cześć, tu Łukasz, witam w kolejnej okazji do rozmowy. Dzisiaj moim gościem Andrzej Nowak, poznaniak, który od kilku lat już mieszka w Hanoi. Cześć Andrzej. Cześć wszystkim, witam, witam. Poznaniak, magik, obecnie przewodnik, ale zacznijmy deklaracyjnie. Skąd ten pomysł, żeby zamieszkać nagle w Wietnamie i trochę się tam zakorzenić? Mój młodszy brat powiedzmy, że podróżnikiem był swego czasu i to podróżował gdzieś tam po Hiszpanii, gdzieś tam po Irlandii, po świecie. Jak gdzieś było fajnie, to do mnie dzwonił po prostu, żebym wpadał go odwiedzić. No i tak się zdarzyło, że dwa lata już uczył angielskiego tutaj i stwierdził, że wbijaj do mnie do Wietnamu, więc dosyć spontanicznie kupiłem bilet tutaj w listopadzie 2019 na dwa tygodnie tylko. No i ja tak lubię takie... Slow zwiedzanie robić powolne.

Tak, tak. Mam żonę i dziecko, córeczkę dwu i pół letnią w Hanoi, ale nie mam pojęcia, czy to moje miejsce na stałe. Tak raczej nie planuję aż tak daleko przyszłości dalej niż rok, dwa lata. To żeby tylko dopytać, no bo niektórzy mogą cię znaleźć swoich profilów na różnych social mediach. Żona Wietnamka. Tak, zgadza się. I to też jakaś nietypowa historia. Dosyć szybka. Ja coś tam wiem, natomiast staram się oczywiście Andrzeja trochę pociągnąć za język, bo na razie na początku rozmowy trochę nie śmiałem. Próbuje nas tu zaczarować. A tak, po około półtora miesiąca pobytu w Wietnamie poznałem Lin, która jest obecnie moją żoną. Jakoś trzy, cztery miesiące od poznania wzięliśmy ślub razem. Czyli to ona ciebie zaczarowała tym razem, można by powiedzieć. Tak, tak.

I często tam jest też dodawany węgiel drzewny, dlaczego mają czarny kolor? albo zmielone takie sproszkowane liście i to nadaje im zielony kolor i charakterystyczny smak. No i w Wietnamie się mówi, że jeden z najpyszniejszych chciumkejków właśnie też są w hazani, więc to też między innymi sprowadzaliśmy. Mandarynki, pomarańcze z sadów i różne takie rzeczy. Czyli wszystko co zupy, no bo powiedziałeś, że rodzina częściowo rolnicza, czyli... Rodzina zbiory, a Ty dystrybucja pohanowisk. Tak, tak. A nie ma problemu z tym, że to właśnie biała osoba sprzedawała, czy tam obcokrajowiec? Nie, to akurat żona sprzedawała. Tylko po prostu razem w logistyce i pomagałem jej. Czyli nie firmowałeś tego, że obkleiliście logo z Andrzejem na etykietce? Nie, nie, ale później moja twarz była wykorzystywana w innym biznesie żony.

25:39 · ziaja 4

Nie znalazłem nigdy byczy genitaliów na południu. Musimy kiedyś z Adrianem Poszperaj, czy gdzieś jest w Sajgonie dostępny. Nawet kilka razy, jak rodzinę odwiedzaliśmy, to w hot pocie były te penisy wieprzowe pływające, więc... Zawsze mówimy, że Wietnamczycy jedzą w całości. Nie marnują jedzenia. Tak, prawda. Ale takie dania na to są głównie właśnie przez to, że żona ma pięć tych sióstr, dwójkę braci, no więc ta rodzina jest rozległa, więc jakby testuje rzeczy, które przecięty tutaj turysta nigdy nie będzie się musiał obawiać, że mu to waserwują. Bez obaw. Plus poinformował być wcześniej. Ale jeżeli ktoś jest bardzo zainteresowany nietypowym jedzeniem, to jak najbardziej. Wiesz Andrzej, bo to jest też tak, że sporo rzeczy tutaj, które się je lub pije na przykład, to są też leczniejsze, więc...

No wszystko zależy, ile ma się czasu, bo tak jak mówiłem... Nie, nie, bez ograniczeń, bez ograniczeń. Ktoś przyjeżdża i mówi, panie Andrzeju, ja poproszę takie Hanoi, że wyjadę i będę wiedział to wszystko, co pan... No tak, z pół roku myślę. Dobra. Krócej, mamy jednak tylko tam dwa do trzech tygodni. To ile na to Hanoi byś polecił? Ja myślę, że około 2-3 dni wystarczą, żeby poczuć klimat tutaj i zanurzyć się w tym mieście. Bo jeden dzień, no tak, powinno się, myślę, ogólnie poznać to miasto, że troszeczkę tego, troszeczkę tego i najważniejsze rzeczy i jakieś lokalne rzeczy, najlepsza kuchnia. No i później można zdecydować, co się najbardziej podoba i głębiej jakby wejść w tym kierunku. A według mnie w Hanoi koniecznie powinno się zwiedzić z przewodnikiem, bo sam zrobiłem ten błąd, że

Plus jest tam dużo obecnie znanych traderów, którzy się tym zajmują i chciałbym jakby poznać to środowisko i z nimi się skumplować. No i dużo ludzi, których spotykam z Singapuru, no mówi, że bardzo fajnie się tam żyje, więc jestem ciekawy tego miejsca. Fajnie, ale drogo. To też jest taki... Jak już bym się infiltrował z perców traderów, to drogo by, mam nadzieję, nie przeszkadzało. Tam takie malutkie biznesiki z żoną by nie wyszły. Potem większe by trzeba było pomyśleć. Dzięki bardzo za rozmowę. Dzięki również. Życzę Ci dalszego odkrywania Wietnamu i poznawania go, także rodzinnego. Myślę, że to nie ostatnia nasza rozmowa na kanale, a na pewno nie ostatni raz Ty pojawiasz się gdzieś w naszych materiałach. Wam dziękujemy za odsłuchiwanie. Jeżeli macie jakieś dodatkowe pytania do Andrzeja, zadajcie je w komentarzach lub wyślijcie do nas wiadomość.

Z przyjemnością spotkamy się ponownie i dopytamy. A jeżeli chcecie z Andrzejem osobiście powędrować po Wietnamie, no to wystarczy do nas się odezwać. Dokładnie. To była okazja do rozmowy. Do zobaczenia i widzimy się w kolejnym odcinku. Dzięki wielkie, do zobaczenia. Cześć.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.