Mentionsy Mentionsy
MysteryTV - Jakub Rutka
MysteryTV - Jakub Rutka

Das Zeitmaschinenprojekt: Wielka Tajemnica III Rzeszy - CreepyPasta [EP06]

21.08.2025 ·41 min

Scenariusz: Krzysztof Rypuła, Paweł Łukasiewicz, Tomasz NowakLektor: Jakub Rutka☛ Instagram:   / jakubrutka  ☛ TikTok:   / jakub_rutka  ODWIEDŹ NASZ SKLEP NA WWW.MYSTERYTV.PLZamów unikatowe audiobooki i soundtracki!☛ NASZA GRUPA NA FACEBOOKU:   / 1224303840974662  ☛✉ KONTAKT [WSPÓŁPRACA/CREEPYPASTY]: [email protected] Obserwuj i słuchaj również na:☛ SPOTIFY: https://spoti.fi/3hy4JFx☛ APPLE PODCASTS: https://apple.co/39dnRph

Tydzień później do III Rzeszy pojechały pierwsze cysterny, pełne cennego surowca. Adolf Hitler żądał więcej materiałów. Wojna trwała. Niebawem miało dojść do ataku na Francję. Rzesza była niczym ogromne zakłady przemysłowe. Nieważne ile materiałów się dostarczyło, wciąż było ich za mało. Hitler podpisał specjalny dekret, a do innego wymiaru zawitali członkowie SS i wagony wypchane więźniami. Dzięki niewolniczej pracy kompleks wyrabiał 100% wygórowanej przez Berlin normy. Na oczach von Adler-Hirsta w katorżniczej pracy umierały setki osób, które wprowadziły go do tego świata.

Wreszcie muszę dać sobie chwilę spokoju. Stanisława obudził odgłos skrzypiących zawiasów. Do pomieszczenia wszedł Adolf Butenand, biochemik z IG Farben. Gawron niechętnie otworzył oczy. Śnił o dawnych, dobrych czasach, gdy nie było tej parszywej wojny. Nawiedzały go też koszmary o ojcu. Nie wiedział czemu, ale po przebudzeniu jego własna ręka zaciskała mu się na szyi. Guten Tag, Herr Gawron. Proszę wybaczyć mi, że mówię z taką trudnością. Rozumiem pański gniew. Moje kondolencje. Gdybym wiedział, że doktor Erich von Adlerchirst jest pańskim ojcem, inaczej bym to rozegrał.

Podwoje ustąpiły na tyle, że mógł wślizgnąć się do środka. W ostatniej chwili, bo łapa bestii już zdążyła zrobić wgniecenie tuż nad jego głową. Padł strzał. Gawron upadł na ziemię i nerwowo obmacał się po ciele. Nie strzelać! To ja, Stanisław! Nie podchodź, bo zastrzelę. Ja naprawdę chcę tylko wrócić do rodziny, powiedział Adolf Butenand i oddał kolejne strzały. Na szczęście wszystkie pociski chybiły. Pewnie trzymał broń pierwszy raz i nie potrafił ustawić celownika. Wszyscy tacy sami. Wy tylko wykonujecie rozkazy. Skoro chcesz uciec, to po co do mnie strzelasz?

Bo znam takich jak ty. Sprzątniesz mnie, gdy tylko wrócimy na powierzchnię. Pistolet wydał charakterystyczny klik. W magazynku skończyła się amunicja. Gawron miał okazję się zbliżyć. To koniec, Herr Stanisław. Enzym się skończył, a my zostaliśmy otoczeni przez bestię. Daj mi chwilę. Ja ucieknę pierwszy, ty zaraz po mnie. Gawron podszedł do niego niepostrzeżenie i kopnął go prosto w nerki. Butenant runął na ziemię. Co zrobiłeś z Władysławem? Podniósł pistolet i spokojnie podszedł do maszyny. Pociągnął za dźwignię. Urządzenie zostało wyłączone. Nic!

Wystarczy, że je zakręcisz, a ciśnienie w zbiorniku zrobi resztę. Błagam. Zastrzel mnie. Nie chcę paść w ręce tych stworzeń. Wszyscy wypijemy koktajl, który zgotował nam Adolf. Pociągnął za spust. Głowa naukowca rozprysnęła się na kawałki. Gawron stał i wpatrywał się w trupa. Słysząc, jak bestie dobijają się do drzwi, odszedł do aparatury. Pozakręcał poszczególne zawory i patrzył, jak wskazówka mknie w stronę czerwieni. Już biegł, aby skryć się w najbliższym pomieszczeniu, gdy maszyna eksplodowała. Fragment konstrukcji hali zawalił się gawronowi na nogi.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.