Mentionsy Mentionsy
Mr. Nemezis
Mr. Nemezis

Mój kumpel "gangus"

16.04.2025 ·2 godz 8 min

Witajcie, Zapraszam na rozmowę, która nieco urwała się ze scenariusza ale jest moim zdaniem ciekawa i warta posłuchania. Wrócimy do dalszych rozmów, jesli bedziecie zainteresowani.

Niemożliwe. Nie twierdzę, że nie. Zobaczysz. Zobaczysz, że będzie. Ale wiesz co? Masz sprawę buddy. No ale Budda to jakoś tam politycznie nie był powiązany, chyba. Nie wydaje mi się. A skąd wiesz? A skąd wiesz? Wiesz co, nie wiem, ale, nie wiem, ale... Myślisz, że... Nie, ja Ci powiem trochę inne pytanie. Myślisz, że można było robić tę loterię, co on robił, na taką skalę, na takie pieniądze i nikt wcześniej nie reagował? Wiesz, trudno mi powiedzieć, to nie jest takie jednoznaczne. Wiesz, w tym przypadku to jest takie bardzo, no nie wiem, mógł robić, mógł nie robić, ktoś mógł reagować, ktoś nie mógł, ale wiesz, no ten akurat Szopa to ma zdjęcia z Morawieckim i tutaj jest no oficjalnie powiedziane, że on miał w ramach, nie pamiętam jak się teraz ta instytucja nazywa, też sobie przypomnę, ale miał sprowadzać respiratory za jakieś tam olbrzymie pieniądze.

Tak, ja wiem, wiem. Więc wiesz, on po prostu działał na zasadzie kontraktów rządowych, zwyczajnie, więc to... Dobrze, a słyszałeś, żeby ktokolwiek wyszedł z więzienia, nieważne w jaki sposób, za jaką kaucją, który miał kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą? W ciągu trzech miesięcy wychodzi z więzienia? Mówisz o buddzie teraz, tak, no. Tak. Też mnie to zaskoczyło. Wiesz co, ja rozmawiałem na ten temat i z prawnikiem jednym ostatnio, bo akurat miałem przy sprzedaży mieszkania jednego w Polsce, miałem kontakt z prawnikiem i sobie mogłem porozmawiać na ten temat. Który w jakiś sposób coś tam schuliznął, powiedzmy, tego tematu i powiedział mi jedną rzecz. To szambo całe, co jest związane z Buddą, dopiero się wyleje.

Wyleje się bardzo mocno. Nie wiem, jak to interpretować. Ja się dopytywałem, nie chciał zbytnio dużo mówić, ale powiedział, zobaczy Pan, że to szambo się wyleje. To nie jest tak, jak sobie wszyscy myślą na tą chwilę. Czyli jak już słyszę takie coś, to moim zdaniem wiem, że Buddza To był tylko, był sobie Budda, a ktoś był nad Buddą. Nie no, ja też uważam, że zresztą pewnie nie tylko ja i ty, cała masa ludzi prawdopodobnie uważa tak samo, że Budda był tylko słupem, tylko i wyłącznie takim był, no takim był człowiekiem, który to wszystko przykrywał. Udało się komuś namówić go na uczestnictwo w tego typu historiach związanych z loteriami. Chociaż tam nie było jakiegoś wielkiego przekrętu, poza tym, że oni troszkę zbyt pazernie podchodzili do tematu i nie odprowadzali faktycznie watu za sprzedaż tych swoich e-booków, czy jak to tam wyglądało.

No dobrze, a nie kojarzysz takiej sprawy Amber Roth? Kojarzysz. No oczywiście. I co, czy Marcin P. tak zwany, myślisz, że to on wymyślił i zrobił? Nie, oczywiście, że nie. I tak samo nie zrobił tego Budda. Tylko, że tamten siedział tyle lat, dostał taki wyrok i siedzi. Jeszcze chyba siedzi dalej. Jeszcze siedzi. Chciał niedawno wrócić, ale dostał blachę. Właśnie. A Budda szybko wyszedł. No właśnie. Wyjątkowo szybko. Trzy miesiące i... Nierealne. Nawet za kaucję z wyrzędów dwóch milionów. Nierealne założenie kierowania grupą przestępczą. Palikot też wyszedł za kaucją. Wiesz co... No inny kaliber, inna sprawa, inna historia. Wiesz kto bronił Pani Tota w broni?

Dibuła. Dibuła. A wiesz, że Budda chciał, żeby go bronił Dibuła? Nie wiem. Chciał, a Dibuła odmówił. A możliwe. To Ci mówię, że tak było. Mhm. Bo były rozmowy między Dibuła a Buddą, który słowił o obronę jego i dziwnym trafem się nie dogadali. No i pewnie nie stanowił pieniądza problemu. No właśnie. Czyli... Może stanowił problem ci, co byli nad Buddą. I może pan Dibułaster już nie chce tego. Ciekawostka jest taka, że Palikot się osobiście wypowiadał na ten temat, że mecenas Dibuła i cała ta jego kancelaria to go reprezentowali praktycznie społecznie. Za zaliczkę, za jakieś tam grosze. Tak, na pewno.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.