Brazylia. Z Copacabany do Pantanalu
Zwiedzanie największego kraju Ameryki Południowej zaczęliśmy w Rio de Janeiro, o którym sami Brazylijczycy mawiają, że to „Cudowne Miasto”. Byliśmy na ikonicznych plażach Copacabana i Ipanema, ale też rozkoszowaliśmy się słońcem na plażach Leme i Leblon. Nie zabrakło malowniczej przejażdżki do statuy Chrystusa Odkupiciela, a także podziwiania widoków z wyrastającej z oceanu Głowy Cukru. Wybraliśmy się do słynnych dzielnic nędzy zwanych hawelami. Czekała nas również wyprawa do wodospadów Iguazu, jednego z siedmiu nowych naturalnych cudów świata.Na największych mokradłach świata zwanych Pantanalem obserwowaliśmy jaguary, tapiry, kapibary, kajmany i setki gatunków ptaków. Dzikie zwierzęta można tam spotkać znacznie częściej niż w lasach deszczowych Amazonii. Gościem Jerzego Jopa była Grażyna Woźniczka, współtwórczyni i współwłaścicielka Polka Travel, kulturoznawca, latynoamerykanistka i filolog.
Naszym gościem jest Grażyna Woźniczka, współtwórczyni i współwłaścicielka Polka Travel, kulturoznawca, latynoamerykanistka i filolog. Dzień dobry. Dzień dobry panu, dzień dobry państwu, witam serdecznie. Kiedy w Polsce jest jesienna szaruga, kiedy dzień jest krótki, warto wyjechać tam, gdzie jest ciepło. I słońca jest pod dostatkiem. Na przykład do Brazylii wróciła pani stamtąd kilkanaście dni temu. Na początek oczywiście było Rio de Janeiro, nazywane cudownym miastem. Słusznie? Słusznie i tak dokładnie. Niedawno wróciłam i głównym moim celem był Pantanale, o którym opowiemy w drugiej części programu. Ale rzeczywiście rozpoczęliśmy od Rio de Janeiro, bo będąc w Brazylii, nawet jeśli się jedzie drugi, trzeci, czwarty raz, nie sposób nie zahaczyć o to cudowne miasto.
Moja ciotka właśnie pochodzą z Polski, przyjechali tutaj w XIX wieku albo w drugiej fali migracyjnej, to były lata XX wieku. Pantanal, największy podmokły obszar świata. Ponad 150 tysięcy kilometrów kwadratowych na pograniczu Brazylii, Boliwii i Paragwaju. Ale 80% jego powierzchni znajduje się w brazylijskich Stanach Matu Grosu i Matu Grosu do Su. Pozostaje w cieniu Amazonii. ale zapewnia najlepsze warunki do obserwacji dzikiej przyrody w całej Ameryce Południowej. Rezerwat biosfery na liście UNESCO oczywiście. I to był nasz główny cel tego wyjazdu. Ja w Brazylii byłam wiele razy. Zresztą Brazylia to był pierwszy kraj Ameryki Południowej, do którego pojechałam na przełomie lat 90. i 2000.
Ale do Pantanalu trafiłam w tym roku pierwszy raz, chociaż był moim marzeniem od wielu, wielu lat. Później pandemia przeszkodziła i nie rozczarował mnie. Pantanal to, tak jak pan powiedział, najlepsze miejsce w Ameryce Południowej do obserwacji dzikich zwierząt. My wszyscy znamy Amazonię, wiemy o Amazonii, że Amazonia to jest ten największy obszar leśny, największe skupisko flory i fauny, płuca naszego świata, naszej planety. Tyle, że w Amazonii, żeby zobaczyć zwierzęta, to naprawdę trzeba się natrudzić, ponieważ jest to gęsty las, są to rzeki, nie wejdziemy do tej dżungli, żeby podziwiać zwierzęta, a Jaguary nie wyjdzie tak łatwo, żeby nam się pokazać. Tymczasem Pantanal to jest taka sawanna, z jednej strony sawanna, a z drugiej strony mokradła.
Ale ta część lasu jest porównywana do Sawanny Afrykańskiej. To jest rejon, gdzie te zwierzęta mamy prawie na wyciągnięcie ręki. Oczywiście trzeba dotrzeć do tych rejonów, gdzie można je obserwować, gdzie są te siedliska. No ale tutaj zarówno właśnie w parkach narodowych wiadomo, są oznaczone te miejsca, gdzie to skupisko zwierząt jest większe. Czy biura, które zajmują się organizacją takich safari też doskonale wiedzą, w które rejony trzeba się udać, żeby te zwierzęta obserwować. Tak jak pan powiedział, Pantanal obejmuje dwa regiony w Brazylii. Mato Grosso i Mato Grosso do Sul. I to są rejony, gdzie możemy podziwiać oczywiście tą przyrodę, ale zwierzęta podziwiamy głównie w północnej części.
Bo południowa część to są bardziej mokradła, to są tereny bardziej dla miłośników na przykład łowienia ryb. Natomiast, żeby zobaczyć Jaguara w Ameryce Południowej, to trzeba właśnie wybrać się do Mato Grosso i dotrzeć do Kujawa. W ogóle taką ciekawostką jest to, że Kujawa, to miasto, które jest bazą wypadową, jest najcieplejszym miejscem Ameryki Południowej. Jest centralnym miejscem Ameryki Południowej i najwyższe temperatury w Ameryce Południowej są zawsze w Kujawa. My tego doświadczyliśmy wcześniej. Upał był nieprawdopodobny. Byliśmy na końcu pory suchej, bo trzeba też wiedzieć, że pojechać do Pantanalu nie można sobie o każdej porze roku, żeby zobaczyć zwierzęta. Oczywiście można o każdej porze roku, tylko możemy trafić wtedy na porę deszczową mokradła i nie zobaczymy nic, nawet tam nie dotrzemy.
bo drogi są nieprzejezdne, tylko trzeba pojechać w odpowiedniej porze roku. My wybraliśmy dokładnie tą końcówkę pory suchej pierwsze tygodnie pory deszczowej, czy pierwsze dni pory deszczowej i to był idealny czas, ponieważ codziennie widzieliśmy po 4-5 jaguarów. To było nieprawdopodobne. W Pantanalu organizowane są dwa typy safari, mianowicie safari lądowe, gdzie śpimy w lodżach. Te lodże nie są jakieś super luksusowe, one są na bardzo dobrym poziomie, prowadzone często przez rodziny albo przez biura, które mają całą tą kompleksową usługę. Ale to jest nieprawdopodobne doświadczenie, bo na przykład w naszej lodze, to znaczy w ogóle po zmroku nie można wychodzić z pokoju, ponieważ w naszej lodze było jeziorko, w której rezydowały kajmany. I kajmany czasem wychodzą sobie, więc żeby nie natknąć na takiego kajmana nocą, no to nie wychodzi się ze swoich pokoi.
I to jest w ogóle takie nieprawdopodobne zwierzę, w ogóle o jakichś tak dziwnych kształtach. Można zobaczyć tapiry. Takiego tapira, największe występujące zwierzę w Ameryce Południowej, zobaczyliśmy po prostu przechadzającego się przy drodze. Ale mnóstwo ptaków. Symbolem Mato Grosso i Pantanalu jest taki ptak Żabiru. To jest ptak niezwykle brzydki. Zresztą synonimem Żabiru to jest w języku portugalskim w Brazylii. Żabiru określa się też kogoś bardzo brzydkiego, takiego jak my mówimy, nie wiem, ktoś jest maszkaronem, to... To właśnie mówi się żabiru, bo ten ptak rzeczywiście nie jest ładny, ale w tej swojej brzydocie jest właśnie ładny. No i właśnie można zobaczyć te żabiru w gniazdach. Mnóstwo papug i jedną z najrzadszych papug na świecie, która występuje tylko w ogrodach zoologicznych i żyje właśnie w Pantanalu.
Tam my po prostu widzieliśmy w naturalnych warunkach. To jest tak zwana ara modra, największa ara występująca. No i rzeczywiście jej kolor niebieski jest nieprawdopodobny. Też można zobaczyć na zdjęciach mnóstwo tukanów. I to wszystko właśnie podczas tego samochodowego safari, gdzie też na jakiś czas się wychodzi, przechodzi się przez ten las. No i zwykle takie safari może trwać od dwóch do czterech dni, a potem przenosi się drogą, jedyną drogą, która wiedzie przez Pantanal i w czasie pory deszczowej jest nieprzejezdna, a nawet jak pada deszcz, to jest ryzyko przejazdu nią, bo to jest taka droga szutrowa, bita. Jedzie się w rejon, gdzie nad rzeką Kujaba i jej kanałami podziwia się już tą najbardziej dziką faunę i tam przede wszystkim udaje się po to, żeby obserwować jaguary.
Ponad 700 gatunków ptaków. Tak, ponad 700 gatunków. My któregoś dnia, bo byliśmy 4 dni na tym safari wodnym, mówimy, dobrze, to już dosyć jaguarów, bo tu jest tyle niesamowitych ptaków, o których w ogóle zapominamy. A to są ptaki tak egzotyczne, które tam wydają się po prostu naturalne, bo są na każdym kroku. Także naprawdę raj absolutny, raj przyrodniczy dla tych, którzy chcą zobaczyć faunę z bliska. Nam nie udało się jedynie zobaczyć anakondy, chociaż jest to też miejsce, gdzie można zobaczyć anakondę. A piranie w rzece? Tak, też można. Też o określonych porach roku można je łowić, bo też Pantanal można zwiedzać też na różny sposób. Można też wynająć statek i w takim statku mieszkać, wyruszać łódkami. Albo są też organizowane stricte właśnie wyjazdy na łowienie rep w tym piranii, ale nie tylko piranii, różnych innych.
I nałowienie to, tak jak mówiłam, jest bardziej popularny ten Pantanal Południowy, tam gdzie jest główny park narodowy. Natomiast ten Pantanal Północny, no to zdecydowanie Jaguary. Jest też Pantanal po stronie Boliwii. Ja też kiedyś myślałam, ale on ma znacznie gorszą infrastrukturę i znacznie trudniej jest dostępny, ale jest jeszcze bardziej dziki. Pantanal dla wszystkich tych, którzy marzą, żeby zobaczyć jaguara i dla wszystkich tych, którzy chcą zobaczyć najbardziej dziką przyrodę Ameryki Południowej. Dalej uważam, że do Amazonii trzeba polecieć i trzeba ją zobaczyć. Amazonia daje zupełnie inne doświadczenie przyrody, ale żeby zobaczyć zwierzęta w Ameryce Południowej, to trzeba dotrzeć do Pantanalu. I co więcej powiem, jesteśmy jednym z nielicznych biur, które się tam wybierają, bo to jest bardzo niszowy wyjazd.
Natomiast mam nadzieję, że choćby opowiadając o tym Pantanalu z takim entuzjazmem, bo ciągle jestem pod wrażeniem, przekonam tych, którzy kochają naturę, a wiemy, że dzisiaj tego szukamy najbardziej, że jest to rejon warty odwiedzenia. Natomiast to, co chciałam uświadomić, tam jest bardzo ograniczona baza i tak naprawdę Pantanal trzeba planować minimum z rocznym, a nawet dłuższym wyprzedzeniem, bo my tą podróż zaczęliśmy planować ponad półtora roku wcześniej przed wyjazdem. Mało mówi się o kuchni brazylijskiej. Szkoda, bo to festiwal smaków, zapachów i kolorów, no i połączenie wielu różnych wpływów portugalskich, niemieckich, włoskich, holenderskich, afrykańskich, indiańskich. Co warto zjeść, będąc w Brazylii?
To jest baza kuchni brazylijskiej. Ogromna ilość owoców. Każdego dnia możemy jeść inny owoc. Takie bogactwo jest w Brazylii, zarówno surowych w postaci, tak jak mówiłam, kochają słodkości, więc oni mają mnóstwo w syropach tych owoców, że to aż cieknie cukrem. ale też w ten sposób robią mango, czy papaje, czy różne inne owoce. I te owoce na wszelkie sposoby. Oczywiście ryż, oczywiście wszelkiego rodzaju tutaj warzywa. Warto pójść na targ, żeby zobaczyć ten cały ogrom bogactwa. No i ryby, na przykład w Pantanalu my głównie jedliśmy ryby, bo taki rejon... Ale wołowina też, bo Mato Grosso to jest właśnie ten rejon, gdzie w Brazylii uprawia się najwięcej krów, bo mają tam najlepsze warunki. Zresztą tam rolnictwo głównie opiera się na hodowli.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.