Mentionsy Mentionsy
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT

Brazylia. Z Copacabany do Pantanalu

22.11.2025 ·52 min 30 s

Zwiedzanie największego kraju Ameryki Południowej zaczęliśmy w Rio de Janeiro, o którym sami Brazylijczycy mawiają, że to „Cudowne Miasto”. Byliśmy na ikonicznych plażach Copacabana i Ipanema, ale też rozkoszowaliśmy się słońcem na plażach Leme i Leblon. Nie zabrakło malowniczej przejażdżki do statuy Chrystusa Odkupiciela, a także podziwiania widoków z wyrastającej z oceanu Głowy Cukru. Wybraliśmy się do słynnych dzielnic nędzy zwanych hawelami. Czekała nas również wyprawa do wodospadów Iguazu, jednego z siedmiu nowych naturalnych cudów świata.Na największych mokradłach świata zwanych Pantanalem obserwowaliśmy jaguary, tapiry, kapibary, kajmany i setki gatunków ptaków. Dzikie zwierzęta można tam spotkać znacznie częściej niż w lasach deszczowych Amazonii. Gościem Jerzego Jopa była Grażyna Woźniczka, współtwórczyni i współwłaścicielka Polka Travel, kulturoznawca, latynoamerykanistka i filolog.

Jeśli chcą Państwo poznać życie w fawelach, trzeba przeczytać książkę Miasto Boga Paulo Linsa, pokazującą młodych chłopaków z faweli w Rio. Warto przy okazji zobaczyć francuski film dokumentalny Rio de Janeiro, Cudowne Miasto. Miasto Boga to już film sprzed wielu lat i pamiętam jeszcze w czasach studiów go oglądałam i rzeczywiście pokazuje w taki mocny sposób fawelę, właśnie tak zwane młode miasto. Polecam, jest do zobaczenia i książka też jest świetna, zresztą sam reporter właśnie wywodzi się z faweli i pokazuje jak funkcjonuje ten świat i jak jest zarządzana fawela, tak jak mówiłam, zarządzana głównie przez świat przestępczy. Nad Rio de Janeiro czuwa statua Chrystusa Odkupiciela znajdująca się na szczycie granitowej góry Corcovado.

Także wjeżdżając na Chrystusa, tam 25 minut tą kolejką, cały czas po prawej i po lewej stronie mamy dżunglę. I to w środku miasta. Także jest to rzeczywiście dosyć interesujące. Gdybyśmy weszli w tą dżunglę, to możemy również podziwiać bogatą florę i faunę, tą mini faunę zwłaszcza. Zresztą nad Rio można, pomimo wielkiego miasta, również dojrzeć, czy to egzotyczne ptaki, ale w samym Tijuka w ogóle mieszka, pomimo dużego miasta, sporo zwierząt. Natomiast kiedy już wjeżdżamy na to wzgórze, no to rozciąga się nam jeden z najpiękniejszych widoków na Rio, właściwie chyba najpiękniejszy. No i mamy tam Chrystusa. Chrystusa, który kiedy teraz byłam w październiku, obchodził swoje urodziny.

Dokładnie 12 października, to zresztą... Słynna data w Ameryce Południowej, bo również data upamiętniająca dopłynięcie Kolumba. Kiedyś opowiadaliśmy, jak różnie jest obchodzona w Ameryce Południowej, ale tego dnia właśnie Chrystus Korkowada obchodzi swoje urodziny. Były tam ogromne tłumy teraz, kiedy byłam. Jest to rzeźba, która otacza opieką, A swój udział w jej tworzeniu miał rzeźbiarz, twórca polskiego pochodzenia Landowski, który był związany bardziej z Francją. No i to, co chciałabym tutaj powiedzieć, bo Chrystus jest również kościołem, dlatego że u jego stóp znajduje się ołtarz i kaplica. Tam często zresztą odprawiane są nabożeństwa, ale przede wszystkim jest tym punktem widokowym. Tutaj chciałabym opowiedzieć taki żart, bo oczywiście Chrystus jest symbolem mieszkańców Rio.

Oni sami tam również czasem wjeżdżają. Teraz jak właśnie były urodziny Chrystusa, to były tłumy, bo niektórzy postanowili właśnie pojechać z tej okazji na wzgórze Corcovado. Natomiast jest taki żart, bo jest odwieczna konkurencja między mieszkańcami Sao Paulo i mieszkańcami Rio de Janeiro, które to miasto jest ważniejsze. I generalnie mówicie, że Sao Paulo pracuje, a Rio de Janeiro się bawi. No i mieszkańcy Sao Paulo, czyli pauliszczarz, śmieją się z kariokarz, bo tak się określa mieszkańcom Rio de Janeiro, że ten Chrystus tam stoi z tymi rozłożonymi dłońmi i ramionami po to, bo czeka, aż mieszkańcy Rio wreszcie zaczną pracować i wtedy będzie im bił brawo. I dlatego ma taką formę, a nie inną. To oczywiście złośliwy żart, bo tak naprawdę mieszkańcy Rio de Janeiro, pomimo swojego takiego oczywiście rytmu latynoskiego, wolnego, tutaj to maniana jest trzy razy niż w innych krajach, to jednak są bardzo pracowitymi ludźmi.

A wjazd na Korkowado jest oczywiście obowiązkowym, no i w zależności od tego, czy chcemy przygody i wjechać samochodem terenowym, czy chcemy klasycznie pociągiem przez las, no to to już wybór należy do Państwa. Pomnik Chrystusa Odkupiciela nie jest już najwyższy na świecie, ale wciąż przyciąga miliony turystów. Jeden z nowych siedmiu cudów świata. Tak. Od strony morza miasto strzeże charakterystyczna góra zwana Głową Cukru. Granitowo-kwarcowy monolit wyrastający wprost z oceanu wznosi się na wysokość 396 metrów nad poziomem morza. Ale tak naprawdę to nie jest głowa cukru, to jest polskie tłumaczenie, bo tak naprawdę to jest bochenek cukru. Ale przyjęło się, tak, najczęściej głowa cukru.

z Rio de Janeiro go transportowano i ta forma dokładnie była identyczna jak te kopce cukru nazywane właśnie bochenkami cukru i stąd ta nazwa. Natomiast sama góra oczywiście to jest jeden z tych symboli miasta. Drugie miejsce, które koniecznie trzeba zaliczyć, żeby podziwiać widok, tu mamy zupełnie inny widok. Z jednej strony widok na Chrystusa, a równocześnie na okoliczne plaże, między innymi na sąsiednią Copacabana i na Stare Miasto i Zatok Eguanabara, przy której jest położone Stare Miasto i w ogóle Rio de Janeiro. Obowiązkowy punkt to wjazd kolejką, gdzie najpierw wjeżdżamy na... mniejsze wzgórze, a następnie przesiadamy się i wjeżdżamy na sam szczyt, żeby ten widok podziwiać. No i obowiązkowo wypić kajpirinie na szczycie głowy cukru.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.