Brazylia. Z Copacabany do Pantanalu
Zwiedzanie największego kraju Ameryki Południowej zaczęliśmy w Rio de Janeiro, o którym sami Brazylijczycy mawiają, że to „Cudowne Miasto”. Byliśmy na ikonicznych plażach Copacabana i Ipanema, ale też rozkoszowaliśmy się słońcem na plażach Leme i Leblon. Nie zabrakło malowniczej przejażdżki do statuy Chrystusa Odkupiciela, a także podziwiania widoków z wyrastającej z oceanu Głowy Cukru. Wybraliśmy się do słynnych dzielnic nędzy zwanych hawelami. Czekała nas również wyprawa do wodospadów Iguazu, jednego z siedmiu nowych naturalnych cudów świata.Na największych mokradłach świata zwanych Pantanalem obserwowaliśmy jaguary, tapiry, kapibary, kajmany i setki gatunków ptaków. Dzikie zwierzęta można tam spotkać znacznie częściej niż w lasach deszczowych Amazonii. Gościem Jerzego Jopa była Grażyna Woźniczka, współtwórczyni i współwłaścicielka Polka Travel, kulturoznawca, latynoamerykanistka i filolog.
No i oprócz tego w takiej szkole Samby jest świetna zabawa, ponieważ można się przebrać w te stroje, zrobić sobie fantastyczne zdjęcia, pośmiać się przy okazji, kiedy jesteśmy, nie wiem, na przykład paziem z XVII wieku albo baleriną. I oprócz tego również zobaczyć taki mini pokaz, który dla odwiedzających jest przygotowywany. Także zarówno w barach na Copacabanie, w wielu innych barach, jak również w samych szkołach samby, ta samba dobrzmiewa przez cały rok. Pierwsze szkoły samby pojawiły się w Rio w latach dwudziestych XX wieku. Na początku była szkoła Deysha Falar, założona w 1928 roku. Dziś pod inną nazwą, ale wciąż pojawiająca się na sambodromie.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.