Winnica w gminie Połaniec
Miejscowość położona jest na malowniczych terenach nadwiślańskich. Znajdziemy tu ślady kultur sięgających czterech tysięcy lat przed naszą erą. Jednak pierwsze wzmianki pisane pochodzą z końca wieku XIV. To tu podczas Insurekcji Kościuszkowskiej ogłoszono słynny uniwersał połaniecki. Wcześniej stacjonował tu także hetman Stefan Czarniecki. Do Winnicy w gminie Połaniec zapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
Moc historii. Dzień dobry, witamy Państwa jak zwykle we wczesne niedzielne popołudnie. Cezary Jastrząbski z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i Robert Szumielewicz. Dziś z MOC HISTORII wybierzemy się do Winnicy. Myślę, że sama nazwa naszym słuchaczom jest dobrze znana, choćby nawet z tego miasta parterskiego Kielc, czyli Winnicy Ukraińskiej, ale my wybierzemy się do gminy Połaniec. W sumie to można powiedzieć, że praktycznie do samego Połańca. Właściwie to do pierwocin Połańca, czyli do tego terytorium, które dało początek miastu. Chociaż oczywiście musimy pamiętać, że to jest też piękna okolica, bo te tereny nadwiślańskie przyciągają naprawdę urodą.
W dodatku tu jest taki bardzo malowniczy przełom Wisły w okolicy Winnicy. Terytorium też jest takie dość pofałdowane, bo mamy taką wielką skarpę, to jest ze 30-40 metrów nad rzeką. Są oczywiście wały przeciwpowodziowe, no i wszystko to powoduje, że rzeczywiście piękne położenie na pewno przyciąga nie tylko sama rzeka, bo o tych terenach nadwiślańskich bardzo często wspominamy, że one się wydają takie nizinne, no tak jest w dużej części tej granicy regionu świętokrzyskiego, ale oprócz tego to są rzeczywiście interesujące góry w różnych miejscach, podobnie właśnie jak Winnica, tak ciekawie bardzo położone. Ale sama nazwa oczywiście wskazuje nam, chociaż jako abstynent nie powinienem może się wypowiadać w tych sprawach, no ale o teoriach zawsze można powiedzieć, sugeruje, że miejsce było związane z produkcją wina.
I rzeczywiście, kiedy poczytamy dawne materiały, na przykład encyklopedię staropolską Zygmunta Glogera, no to on pisał tak. Za doby Piastów, gdy przywóz wina z południa Europy napotykał wiele trudności, Zakładano w wielu miejscach na stokach gór nachylonych ku południowi winnicę w celu posiadania wina czystego na potrzeby mszalne, a może i dla owocu winogradu. Już geograf arabsko-sycylijski Edrisi, pisząc w XII wieku o Polsce, powiada, że Kraków posiada liczne gmachy, targowiska, ogrody i winnice. Na tej podstawie Lelewel twierdzi, że koło Krakowa sadzono winograd i wytłaczano wino potrzebne do obrzędów kościelnych. Także w bulli Innocentego V z 1131 roku wspomina się o wielu winnicach.
No i również Gloger pisał o tym, że i na wzgórzu pod Sandomierzem znajdowały się winnice, w których winograd niecierpkiego był smaku, o czym pisał już Starowolski. Myśmy o tym Starowolskim niekiedy wspominali. Dlatego ten motyw nam się w jakiś sposób automatycznie nasuwa, kiedy mówimy o tej nazwie Winnica, gdy weźmiemy pod uwagę, że jest wiele osiedli mieszkaniowych, wiele dzielnic mieszkaniowych w naszym kraju, które tak się nazywają i są wioski, chociaż wbrew pozorom wcale nie tak liczne. Bo jest pięć wiosek razem z naszą winnicą, które mają taką nazwę. I to jest o tyle problem, że gdy wspominamy o tym, o czym pisał Gloger, że za Piastów, no ale w XII wieku, że te informacje pojawiają się, no to rzeczywiście można by powiedzieć tak, że już musiały istnieć pewne ośrodki, takie jak Sandomierz, Kraków, Gniezno, które produkowały wino na potrzeby choćby te kościelne.
Natomiast jak to przenieść do nazwy Winnica w odniesieniu do naszego Połańca? Oczywiście, że dzieje miejscowości, mówimy o początkach Połańca właśnie w kontekście Winnicy, sięgają bardzo odległych czasów i można by sobie wyobrazić, że w tym XII wieku, kiedy takie nazwy już funkcjonują, również i w Połańcu funkcjonował silny ośrodek o charakterze administracyjnym, O charakterze na pewno również kościelnym, ponieważ nie ulega wątpliwości, że w Winnicy znajdował się gród i zapewne był to gród kasztelański, a więc ten ważny w organizacji administracji państwowej. A przy tym grodzie oczywiście kasztelańskim zawsze były podgrodzia, więc osady służebne, targowiska, wszystko to się wokół rozwijało.
Dlatego też trudno nam powiedzieć, Jak to jest z tą nazwą? Ona bezsprzecznie jest topograficzna, bo wszyscy językoznawcy się z tym zgadzają, ale nie pojawia się ona w różnych opracowaniach dotyczących rozumienia znaczeń miejscowości w naszym regionie, bo też historia była taka, że Po pewnym okresie intensywnego rozwoju i tej ważnej roli Połanieca, rozumianego w kategoriach właśnie tego terytorium, Winnicy, bo o tym musimy pamiętać, potem nastąpiło przeniesienie Połanieca w nowe miejsce. Czyli ta translokacja spowodowała, że Winnica pozostała sama sobie, a Połaniec już istniał w tym miejscu, gdzie obecnie się znajduje. I w związku z tym ta nazwa Winnica nie funkcjonowała, nie pojawiała się.
Oczywiście nie było tak do końca, ponieważ tu już była Wisła. Tutaj ten motyw dotyczący choćby handlu, choćby przeprawiania się przez rzekę, on zawsze jest istotny. I być może w jakichś takich opracowaniach, gdybyśmy mieli źródła pisane, to ta nazwa by funkcjonowała. Winnica w gminie Ponieważ musimy pamiętać, że do tego pięknego położenia tego miejsca musimy dołożyć też fakt, że Winnica położona jest w widłach rzeki Czarnej, która dopływa tutaj właśnie do Wisły.
I dlatego też te widły Czarnej i Wisły powodowały, że w różnych okresach, bo i na początku XVII wieku, później też w samym XVII wieku w połowie podczas Potopu Szwedzkiego i następnie w XVIII wieku podczas insurekcji kościuszkowskiej, Nasi dowódcy wybierali to miejsce jako bardzo obronne i nadające się do tego, żeby odpierać tutaj nieprzyjaciela albo przygotowywać się do walki. I wtedy pojawia się Winnica, ale rozumiana właśnie jako to terytorium, gdy było obozowisko. I później dopiero właściwie w XVIII wieku nazwa Winnica z powrotem jest nazwą funkcjonującą. Chociaż językoznawcy uważają, że właśnie i Winnica i na przykład takie nazwy jak Kępa to są pierwsze nazwy odnoszące się do toponimii Połanieca.
I później dopiero nastąpiły te nazwy, które już wiążą się na przykład z rynkiem, albo z jakimiś ulicami, albo z jakimiś kierunkami, czyli ulice wylotowe, drogi wylotowe w stronę jakichś miejscowości dawały już konkretne takie nazwy, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Więc troszeczkę skomplikowane problemy, które dotyczą samego słowa Winnica. Wybierając się do Winnicy, my pomyśleliśmy, że można by Państwu zaproponować taki krótki, no może nie krótki, to będzie trochę dłuższy spacer po Winnicy i okolicach, no bo tutaj parę kilometrów w nogach będziemy mieć. Ale jak zawsze proponujemy właśnie takie przejście, ponieważ dzięki temu będzie można się zapoznać ze sprawami, o których chcemy dzisiaj powiedzieć, ponieważ są jakieś miejsca w formie upamiętnionej, które odwołują się do problemów, które będziemy przedstawiali.
I dlatego taka ośmiokilometrowa wędrówka to może być Winnica w gminie Połaniec. I kiedy tą ulicą nad Wiślańską dojdziemy do takiego charakterystycznego miejsca, gdzie znajduje się pamiątkowy kamień, to będzie dla nas ważna informacja. Ponieważ pod koniec ubiegłego wieku zaczęto właśnie stawiać takie, właściwie informatory można by powiedzieć, takie tablice informacyjne, ale w postaci głazów narzutowych, na których znajdują się tablice.
Zanim do brzegu rzeki dojdziemy, ulica skręca tak gwałtownie w lewo, to znajduje się boczna ulica też w lewo przed tym zakrętem. I tam jest taki głaz kolejny, który informuje o tej szczególnej roli naszej winnicy, ponieważ zapisano na nim przechodniu, to jest takie wezwanie, żeby pamiętać, że tutaj właśnie znajdował się ten pierwotny połaniec, którego nazwa brzmiała Polanecz. No i że tutaj był gród kasztelański, że był też drugi gród, Winnica w gminie Połaniec.
No i teraz musimy pamiętać, jaki jest kilometraż. Czyli wyszliśmy z rynku, mieliśmy najpierw kilometr, później 400 metrów, później 400 powrotu do ulicy Nadwiślańskiej, a teraz do tego kamienia, który wskazuje nam rolę Winnicy, mieliśmy ulicą Nadwiślańską 1200 metrów. Czyli to był do tej pory taki dystans, a gdy od tego głazu udamy się w lewo tą drogą, o której wspominaliśmy, to po prawej stronie będziemy mieć wały przeciwpowodziowe, natomiast do Grodu Kasztelańskiego będziemy mieć kilometr, tysiąc metrów. No więc to będzie kres naszej wędrówki i potem nastąpi powrót do rynku. Oczywiście można to sobie w swoich własnych wariantach jakoś poskracać i wcale to nie musi być 8 km, może być mniej, może być więcej.
Dla nas ważne, żebyśmy właśnie mogli tak nie tylko posłuchać opowieści, ale też dotknąć tych ważnych miejsc, czy być w nich, właśnie poczuć tę moc historii, kiedy taką wyprawę sobie urządzimy. No i po drodze będziemy mieć te różne problemy, o których warto pamiętać. To po naszym spacerze teraz przejdziemy do źródeł historycznych, a mówiąc o historii naszej Winnicy, no to tutaj musimy cofnąć się o kilka tysięcy lat wstecz. Tak, bo mniej więcej cztery tysiące lat temu to są ślady, które wiążą się z obecnością takiej kultury, która się nazywa kulturą pucharów lejkowatych. To jest zresztą taki wielki problem, który dotyczy kultur naddunajskich, które rozwijały się w Neolicie, czyli w młodszej epoce kamienia.
I mamy bardzo dużo takich właśnie o podobnym charakterze, czyli na przykład kultura amforkulistych, kultura ceramiki sznurowej, pucharów dzwonowatych, kultura badeńska i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. I do nich właśnie należy też kultura pucharów lejkowatych, która charakteryzuje się tym, ta nazwa od czego pochodzi. Winnica w gminie Połaniec. która objęła prawie całą Polskę i wiele krajów europejskich, między innymi w naszym kraju i w naszym regionie. To są tak ważne stanowiska, jak jedno z największych stanowisk tej kultury w naszym kraju, czyli ćmielów, ale też krzemionki, no bo tam zajmowali się obróbką krzemienia, ale także słonowice koło Kazimierzy Wielkiej, o których wspominaliśmy, czy bronocice koło działoszyc, o których też mówiliśmy, czy pełczyska, o których też
Winnica w gminie Całego naszego kraju i głównie na terytorium naszego kraju występuje, a jest młodsza od tej kultury pucharów lejkowatych, ponieważ dotyczy epoki brązu od czasu takiego środkowego do końcowego i początkowego okresu epoki żelaza. Ale kiedy też o tej kulturze mówimy, to studenci archeologii zawsze wspominają, że wykładowcy mówią o tej kulturze, że wszędzie można w naszym kraju na nią natrafić i dodają do tego, że pewnie i na Księżycu również ślady tej kultury by znaleziono, bo w naszym kraju jest ich tak wiele.
Wszystko to powodowało, że ludzie wybierali sobie takie miejsca do zamieszkania. To z tych czterech tysięcy lat przed naszą erą wracamy już do naszej ery, czyli czasów bardziej współczesnych, choć odległych, jak na Winnice i Połaniec, jego początki. Odległe, ale też bardzo skomplikowane, ponieważ z jednej strony, tak jak mówiliśmy, jest ta Winnica, czyli początek Połańca, ale z drugiej strony jest ta Winna Góra. I w obydwu tych miejscach znajduje się ślady pochodzące z X, XI, XII wieku. Nie tylko osadnictwa, ale też ślady cmentarzysk. Znajduje się również na przykład na terytorium już Winnicy cmentarz żydowski. Niektórzy przypuszczają, że to jest czas XVIII wieku, a niektórzy uważają, że jeszcze wcześniej taka nekropolia się tutaj znajdowała.
Więc mamy bardzo osadniczo interesujący teren, który dał początek Połańcowi. I obecność właśnie tych różnego rodzaju znalezisk świadczy o tym, że mamy do czynienia z jedną z najstarszych osad i to jest właśnie ta Winnica, bo dzisiejszy Połaniec nieco jest odsunięty od Wisły, a więc jest to jedna z najstarszych i takich najważniejszych osad na tym terytorium od Krakowa do Sandomierza, na tym nadwiślańskim terytorium. I na pewno rola tego miejsca była znacznie większa niż się nam współcześnie wydaje. Świadczą właśnie o tym te archeologiczne znaleziska, które no oczywiście niestety nie mają też takiego zakresu, o którym byśmy myśleli. To nie jest kwestia tylko braku pieniędzy współcześnie na tego typu prace, ale między innymi na przykład roboty przy budowie wałów przeciwpowodziowych w latach trzydziestych XX wieku.
Bardzo mocno zniszczyły to, co wiązało się z samym grodziskiem. A to grodzisko znajduje się właśnie na końcu Winnicy, czyli na wschód, trzeba się udawać, tak jak mówiliśmy, gdzie prawie dochodzimy do rzeki Czarnej i w związku z tym rzeczywiście, kiedy wały wybudowano, no to od destrukcji to wszystko uległo. Jeśli patrzymy na ten czas, kiedy więc funkcjonowała osada, ale i gród kasztelański, ale i zapewne ten kościół św. Katarzyny, I zapewne duża osada targowa, duża osada handlowa związana właśnie z obecnością Wielkiej Rzeki. To w źródłach historycznych mamy rok 1191, kiedy wspomina się o istnieniu kaplicy w Połańcu.
I to jest właśnie najprawdopodobniej ta kaplica, która wiąże się z kościołem świętej Katarzyny. Nie jest wykluczone, że być może chodzi o inny obiekt, ale tak się przypuszcza, ponieważ łączymy różnego rodzaju źródła historyczne. Są informacje zapisane, które odnoszą się do tak zwanego zamku w Połańcu, ale to jest oczywiście cały czas Winnica, bo o tym mówimy, nie o tym dzisiejszym Połańcu. Dzięki którym możemy mówić o tym, że to już był rozwinięty ośrodek. Oczywiście, że czasami są problemy różnego rodzaju, ponieważ w różnych materiałach znajdziemy takie informacje, że Jan Długosz odnosił się do istnienia tej kaplicy w Połańcu w swoich rocznikach, czyli kronikach Sławnego Królestwa Polskiego.
O naszej winnicy. No bo ten Połaniec, ta kaplica w Połańcu, to jest oczywiście nasza winnica. A teraz skąd się to wzięło, że jest mowa o tym kościele św. Katarzyny? Mówimy o tym głazie, gdzie jest krzyż, tam stoi krzyż, ponieważ ten kościół pod koniec XVIII wieku został rozebrany. Był już zniszczony, rozebrano go, no i po nim teraz stoi krzyż i ten głaz taki z tablicą informacyjną. Długosz w Księdze Uposażeń Diekcezji Krakowskiej opisywał Połaniec i między innymi stwierdził, co przytoczymy w tłumaczeniu, ponieważ jest to ciągle tekst niestety łaciński, po polsku tego nie możemy przeczytać. I napisał tak. Z relacji dawnych wiadomo, że miasto Połaniec leżało niegdyś na wzgórzu. W czasach Długosza Połaniec już był w tym miejscu, gdzie jest dzisiaj, ale stwierdzał, że dawniej na wzgórzu, w kierunku Wisły, czyli dokładnie tak, jak my dzisiaj szliśmy.
Była bardzo mocna ta jego akcja taka osadnicza, jeśli mówimy o Bolesławie wstydliwym. Dlatego mamy tu kolejną zagadkę, która dotyczy naszej Winnicy. No bo na dobrą sprawę Długosz też napisał, że ta likwidacja ośrodka administracyjnego, czyli Grodu Kasztelańskiego jego zdaniem nastąpiła podczas najazdu mongolskiego, tego pierwszego, czyli w roku 1241. Kiedy to Mongołowie mieli, tak zwani Tatarzy, my tak mówimy błędnie oczywiście, bo to był naraz mongolski, po zaatakowaniu Skalbmierza odpoczywali tutaj na takim leżu w pobliżu właśnie Połańca. I niewykluczone, że właśnie to było dokładnie w tym miejscu, W którym dzisiaj jesteśmy, w którym znajduje się Winnica.
I wtedy właśnie nastąpiło to splądrowanie i zniszczenie Winnicy. I być może, że właśnie później dopiero w czasach Bolesława Wstydliwego, czyli już wkrótce, nastąpiło to przeniesienie miasta w nowe, bardziej dogodne miejsce. Mamy więc sporo takich problemów. Niby jest oczywista sprawa, Winnica to jest początek Połanieca, ale właściwie po postawieniu kropki w tym miejscu, kiedy chcemy dodać jeszcze jakieś szczegóły, to już zaczynają się same problemy i nie jest to wszystko takie oczywiste. Do tego dochodzi jeszcze nam ta winna góra i jej rola, więc rzeczywiście wspaniałe historie do tego, żebyśmy nie mogli spać. Jak się okazuje, historia naszej miejscowości, historia Połańca i Winnej Góry, to wszystko jest bardzo skomplikowane.
Dochodzimy do momentu, kiedy Połaniec został przeniesiony już w dzisiejsze miejsce. No i właśnie, a co z naszą winnicą? I tu już mamy pewne luki, bo dopiero właściwie w XVIII wieku możemy coś więcej powiedzieć, bo wtedy istniał ten folwark. Zresztą jeden z kilku folwarków. Cztery takie folwarki były wtedy zgodnie z taką ilustracją z 1780 roku. To były cztery folwarki należące do Połańca. Natomiast oczywiście, że mamy jakieś informacje, ale dotyczące tych wydarzeń militarnych, które wiązały się z Winnicą. Jak wspominaliśmy, kiedy tam od tej ulicy Nadwiślańskiej ruszaliśmy w stronę Kopca Kościuszki, to po drodze mówiliśmy o tym, że są dwa takie głazy. Na jednym z nich jest tablica informująca 25-26 września 1606 roku.
Król Zygmunt III Waza i hetman Stanisław Potocki obozowali z wojskiem na polach wsi Winnica w pościgu za wojskiem Rokoszan Mikołaja Zebrzydowskiego i Janusza Radziwiłła. Jeden głaz i drugi napis na tablicy 5-7 lipca 1657 roku. Stefan Czarniecki w pościgu za wojskami Jerzego Rakoczego, księciem Siedmiogrodu, założył na wzgórzu nad Wisłą, w nawiasie Winnica, obóz warowny i wydał tu uniwersał do ludności ziemi przemyskiej. Więc mamy takie dwa ciekawe wydarzenia, a Kopiec Kościuszki to jest oczywiście... Trzecie wydarzenie militarne związane z naszą winnicą i drugie wydarzenie związane z Uniwersałem.
I nawet przestrzegał właścicieli wsi, żeby nie uniemożliwiali chłopom Winnica w gminie Połaniec. Mówiąc o Uniwersale Połanieckim, oczywiście mamy na myśli już wiek XVIII, insurekcję kościuszkowską, no i rok dokładnie 1794.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.