Mentionsy Mentionsy
MOC HISTORII
MOC HISTORII

2022 rok - podsumowanie

01.01.2023 ·48 min 26 s · 7 rozdziałów

Minął kolejny rok, kiedy spotykamy się z Państwem w niedziele i święta o stałej porze. Przez ostatnie 12 miesięcy odwiedziliśmy kolejnych kilkadziesiąt miejscowości, przybliżyliśmy ważne postaci i wydarzenia. 2022 rok podsumują Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.

0:03 · Podsumowanie 2022 roku 1

Moc historii. Dzień dobry, witamy Państwa tuż po południu. Pierwsze godziny nowego roku 2023 za nami. No i z nami Cezarym Jastrzębskim z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i Robertem Szumielewiczem. W zeszłym roku, pamiętam jak składaliśmy życzenia naszym słuchaczom, mówiliśmy o zdrowiu, że zdrowie jest najważniejsze, bo była pandemia. Teraz bezpieczeństwo, Ukraina. Tak, i pokój jako ta wartość, która oprócz zdrowia jest jedną z najważniejszych. No i tego życzymy, żeby jednak ten rok po tym okresie 12 miesięcy, kiedy się zakończy, żeby był może bardziej optymistyczny, no bo niestety w takich czasach przyszło nam żyć, że

11:41 · Woli Świdzińska 3

Podobna świątynia miała powstać na górze w Woli Świdzińskiej. Sytuacja wyglądała w ten sposób, że po śmierci księdza Szypowskiego dwa jego rodzeni bracia, Jan Jakub i Marcin Szyposcy, czasami się dodaje Szyposcy Bielscy, więc żebyśmy o tym wiedzieli, że to jest rzeczywiście ta sama rodzina. Okazało się, że ich już nie było stać na to, żeby tę pobożną fundację, mimo że w testamencie to było nakazane, żeby rodzina kontynuowała, spadkobiercy, żeby kontynuowali budowę tego kościoła. Ale, mówiliśmy, miał różne dochody kościelne ich brat, a oni no raczej nie. I w związku z tym, oni doszli do wniosku, że nie są w stanie sprostać tym wymaganiom fundacji kościelnej.

Tak, oczywiście, przekazywana. Ona jest zapisana w takim dziele z XIX wieku księdza Romualda Wójcika, który był proboszczem w Olesznie i on taką książeczkę przygotował na temat historii okolicy. Ale zapisał, że to tradycja ludowa, tak właśnie przekazuje. I zgodnie z tą tradycją do tej fundacji nie doszło, czyli klasztor Bernardynów nie powstał w Woli Świdzińskiej, dlatego że miał się powiesić podczas budowy jakiś robotnik. No i uznano, że to już jest ziemia, która nie może być taka uświęcona. I w związku z tym biskup podjął decyzję, że no to w takim razie przy kościele już istniejącym w Kielcach Ten klasztor Bernardynów powstanie, ale my mamy dowody w postaci dokumentów na ten temat, czyli są wzmianki historyczne, bo wiadomo, że na żądanie biskupa Marcina Szyszkowskiego, czyli tego biskupa krakowskiego, naszego Kieleckiego, Jan Wężyk, arcybiskup gnieźnieński, w 1627 roku wydał dokument erekcji takiego klasztoru Bernardyńskiego w Woli Świdzińskiej.

Przy drodze prowadzącej do Radoszyc. No ale zapewne te fundamenty gdzieś tam są, bo mamy zapiski na ten temat, że były fundamenty. Czyli kiedyś, miejmy taką nadzieję, ktoś natrafi na te fundamenty i będziemy mieli już dowód w postaci archeologicznego znaleziska, że to wszystko wiązało się właśnie z Wolą Świdzińską. Oczywiście opowieść też tam jest, dlaczego nie powstał ten kościół przy drodze do Radoszyc. No bo okazywało się, że co noc nie wiadomo jaka siła niszczyła to wszystko, co robotnicy wystawili. Więc w końcu postanowiono, żeby zaprząc woły, no i taki tram, taką belkę doczepiono do nich, no i puszczono je.

26:02 · Wygiełzów 6

Pierwsze wzmianki na temat miejscowości pochodzą z 1398 roku i znajdują się w sądowych zapiskach sandomierskich. I tam jest taka wzmianka dotycząca Staszka, ale zapisanego tak dziwnie Staszek. Może to być pomyłka, a może i tak właśnie mówiono Staszek, co byłoby chyba jakieś dziwne, no ale kto wie, co tam było w XIV wieku. W związku z tym mamy właśnie tego Staszka, który był kmieciem z Wygiełzowa właśnie, A on się procesował z Janem z Radzonowa. Kwestia dotyczyła pozbawienia wolności, czyli jakiegoś zatrzymania u więzienia, za co groziła kara 15. Tam był taki zestaw różnych kar średniowieczu, między innymi właśnie rzecz się rozbijała o tę karę 15.

Mogły należeć do cystersów. Oczywiście teraz jest to tylko i wyłącznie hipoteza. To nie jest jakaś poszlaka nawet. Natomiast ewidentnie mamy tutaj jakiś taki motyw, a jak wiemy, trzeba mieć marzenia. No i dążyć do tego, żeby jakoś próbować je realizować, bo inaczej to moglibyśmy siedzieć i tylko poprzestać na tym, co ktoś nam podaje. Jest jeszcze nieśmiertelny Jan Długosz. Kronikarz, bez którego przecież chyba nasza audycja się nie może obyć. Jakiś pomnik powinniśmy mu chyba wystawić z racji tego, że tak nam pomaga w ustaleniu informacji historycznych dotyczących miejscowości w naszym regionie. No i rzeczywiście tak jest.

Ale właśnie, to są czasami takie mylne tropy, bo u Długosza znajdziemy informacje o Wygiełzowie jako wiosce, która należy do parafii, ale najczęściej byśmy szukali parafii Iwaniska, gdzie parafia już w Iwaniskach istniała na początku XV wieku. W 1403 roku rycerstwo postanowiło ufundować kościół w Iwaniskach. No oczywiście nie ten, który stoi obecnie, bo ten jest wystawiony po licznych pożarach, wcześniejsze były drewniane. Natomiast Iwaniska, ten 1403 rok, to była decyzja o wybudowaniu kościoła, ale kościoła filialnego dla ujazdu. I dla odmiany. My teraz w Ujeździe, my najczęściej o tym nie pamiętamy, że tam był kościół.

I to był ważniejszy kościół niż w Iwaniskach, bo Iwaniska były filialnym kościołem dla Ujazdu. No więc, jakbyśmy u Długosza chcieli szukać w parafii Iwaniska, no to nie znajdziemy wzmianki, że tam jest Wygiełzów, ale wystarczy, że sięgniemy do Ujazdu. No i już jest sprawa jasna. Czyli jesteśmy w XV wieku, no bo pamiętamy, że Jan Długosz zmarł w 1480 roku. No i te informacje Jana Długosza wiele nam wyjaśniają, chociaż oczywiście jest pewien znak zapytania, który czasami się pojawia w tych jego zapiskach. Co wynika z zapisu Jana Długosza? Czyli musimy odnieść się do parafii Ujazd i do tej parafii wtedy za czasów Jana Długosza należały oczywiście sam Ujazd,

Przedstawię tak, jak było zapisane u Jana Długosza, czyli już nie uwspółcześniając nazwy. Należała Zwolia, należały Kujawki, Dudek, Ujazdek, Ujazd, ale też Ujazdek, należały Iwaniska, Należał Gryzikamień, tu sąsiad Wygiełzowa, no i należały też Łopatno Wielkie, Łopatno Małe, Wyprzka, czyli Wieprzka, Dziewiątle oraz Wygiełzów. Więc w tym zestawie Wygiełzow znajdował się wiosek parafialnych, a w przypadku samego Wygiełzowa Jan Długosz zapisał, że jego dziedzicem jest Jan Głowacz z Oleśnicy.

De domo dębno, czyli herbu dębno. No i napisał Długosz, że znajdują się w Wygiełzowie łany kmiece, że jest tutaj karczma, że są zagrodnicy, czyli że no już wioska w tym XV wieku była dobrze zorganizowana. Wśród postaci, których sylwetki przybliżyliśmy w ubiegłym roku był między innymi urodzony w Szydłowcu Krzysztof Szydłowiecki, jedna z najważniejszych postaci epoki XVI wieku. Wiele zawdzięcza mu na przykład opatów. Na pewno takim istotnym momentem, który wiązał się z tą wielką rolą Krzysztofa Szydłowieckiego, był wspomniany najazd przez nas w 1502 roku tatarskim, w wyniku to którego, po zniszczeniach Opatowa, ówcześni właściciele, byli nimi przez kilka wieków, czyli biskupi lubuscy, podjęli decyzję, że chyba nie będą w stanie

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.