Kozubel: Rosjanie czują, że przegrywają. MELLINA – Meller
Gościem najnowszej Melliny jest dr Marek Kozubel – ekspert ds. Europy Wschodniej i historyk wojskowości, autor książki "Kijów-Czernihów-Sumy 2022: Klęska rosyjskiego Blitzkriegu" wydawnictwa Prześwity.Ekspert wyjaśnia, że wojna Ukrainy z Rosją była nieunikniona, ale Kijów długo udawał, że jej nie będzie. Generałowie szykowali plan w tajemnicy — nawet przed własnym prezydentem. Gdy politycy zwlekali z mobilizacją i bagatelizowali zagrożenie, ukraińskie dowództwo już przygotowywało scenariusz: wpuścić Rosjan w głąb kraju, rozciągnąć ich linie i uderzyć tam, gdzie są najsłabsi. To była gra o wszystko — ryzykowna strategia, która mogła uratować państwo albo doprowadzić do jego upadku w kilka dni."Kijów, Czernihów, Sumy 2022" to szczegółowa analiza Kampanii Północnej — pierwszej wielkiej bitwy pełnoskalowej wojny rosyjsko-ukraińskiej. Marek Kozubel ocenia rolę prezydenta Ukrainy w tym konflikcie i dlaczego wojna, która miała przecież trwać kilka dni (zdaniem Rosjan) ciągnie się już blisko pięć lat.
Ale właśnie taka tendencja do takiego myślenia była obecna u Amerykanów. Przecież nawet jak się oglądało te pierwsze doniesienia prasowe, to oni twierdzili, że Ukraine is gone. No to to było takie podejście ich. Im się nie chciało wierzyć to, że Ukraińcy mogą się obronić. Dlatego ja po prostu nie interesowałem się tym, co piszą Amerykanie. I mi się wydaje, że... To mi zapewniło jakiś taki może, nie wiem, czy to większy komfort w tym zakresie, że nie zaśmiecałem sobie głowy takimi kwestiami. Ja się po prostu skupiłem z jednej strony na Ukrainie, z drugiej strony na Rosji. Na tym, jak ta armia rosyjska wyglądała, jakie wydawało się moim zdaniem, że są jej zalety, gdzie są jej wady, jak Ukraińcy mogą na to odpowiedzieć i tutaj Ukraińcy w zasadzie sami podrzucali pewne sugestie, na przykład na portalu Defense Express
No powiedzmy tak, system S-300, które też i mieli i posiadają nadal Rosjanie, to nie są jakieś beznadziejne systemy. Umówmy się. Dlatego brałem pod uwagę, że na przykład ukraińskie lotnictwo może zostać rozbite, ale zostanie właśnie ta obrona przeciwlotnicza. Ale też z drugiej strony uważałem, że Ukraińcy na pewno niedługo przed inwazją dokonają rozproszenia chociaż części swoich sił, po to, żeby jak najbardziej zminimalizować szkody, które może wywołać rosyjski atak rakietowy, naloty lotnicze. Także tutaj brałem po prostu to wszystko pod uwagę, a także obserwowałem postawę. społeczeństwa ukraińskiego. Nie tylko zresztą te, można powiedzieć, wyniki sondaży, badań opinii publicznej, na przykład Centrum Razumkowa czy KMIS-u, a one wskazywały na to, że dość dużo, odsetek Ukraińców deklarował gotowość do wzięcia broni do ręki i obrony przed Rosjanami.
Czy jest to tylko przez pryzmat Waterloo, Wellingtona albo na przykład serii o Richardzie Sharpie? Chciałbym, żeby tak było, ale nie, tak nie jest. Wystarczy spojrzeć na to, jaką dużą popularnością cieszy się spojrzenie Lwa Tołstoja na wojny napoleońskie. No to czyli mowa oczywiście o wojnie i pokoju. Więc... Na Zachodzie i częściowo też w Polsce, chociaż mam właśnie wrażenie, że w Polsce akurat ludzie mają troszeczkę bardziej trzeźwe spojrzenie też na to, jacy naprawdę są Rosjanie. Mniej jest u nas wiary w jakąś mityczną rosyjską duszę. Trochę mam wrażenie, że u nas właśnie realistycznie mimo wszystko spoglądano na to. Ale na Zachodzie to jednak z grubsza Ukraina faktycznie była skazana, spisana na straty, że tak to można powiedzieć.
Przepraszam za przejęzyczenie. Także tutaj Budanow w pewnym momencie też odgrywa negatywną rolę, bo on wchodzi w miejsce swojego poprzednika, swojego szefa właśnie na stanowisko dowódcy głównego zarządu wywiadu, czyli HUR-u i zaczyna twierdzić, że żadnej operacji nie było. Czyli po prostu też zaczął kłamać, bo władza cywilna tego od niego wymagała. Choć na pewno Budanów jest lepszy od Jermaka, jest to osoba dużo bardziej konstruktywna, to warto właśnie zwrócić uwagę na to, że nawet dzisiaj, nie zawsze, nie wszystkiego działania czy słowa, to można tak właśnie jednoznacznie... To co się zadziało wtedy, w lutym czy w marcu?
No a właśnie do tego jeszcze tutaj dochodzi ta kwestia tej nieufności założonego i tak na dobrą sprawę też i reszty generalicji do obozu władzy. I trochę też nawet do dzisiaj tej nieufności zostało, bo warto przypomnieć o tym, że chociażby generał Syrski, kiedy planował to swoje uderzenie na obwód Kurski, a więc już na de jure terytorium Rosji dwa lata temu, no to on na przykład nie wtajemniczył generała Budanowa. a on wtedy był właśnie dowódcą HUR-u. Więc to też było bardzo ciekawe. Zamiast tego powierzył działania wywiadowcze wywiadowi wojskowemu, który był bezpośrednio podporządkowany, nie Ministerstwu Obrony, ale sztobowi generalnemu. Więc ta historia tutaj też dobrze pokazuje,
Ale ty poczekaj, jeżeli jesteśmy w tym momencie, teraz mi chodzi o te pierwsze dni. Co decydowało wtedy, jakie, nie mówię o tych generalnych błędach rosyjskich, do tego zaraz jeszcze wrócę, ale te pierwsze dni przy ataku na Kijów, czy w ogóle ten atak z północy, co tam zadecydowało o klęsce Rosjan i o sukcesie Ukraińców po jednej i po drugiej stronie? No to przede wszystkim, jeżeli chodzi o Rosjan, plany, które nie uwzględniały całej masy zagrożeń. Biorąc pod uwagę to, że po stronie rosyjskiej za planowanie głównie zabrały się siły specjalne, czyli na przykład FSB, no ale też i GRU, czyli no... Rosyjski odpowiednik HUR-u, można powiedzieć.
no miały w swoich szeregach ludzi, którzy sami wierzyli w pewne mity, pewne schematy myślenia o Ukraińcach, które były Rosjanom tak na dobrą sprawę narzucone od stuleci. No bo to też można powiedzieć tak, to się nie zaczęło tylko od Związku Sowieckiego, te przedstawianie Ukraińca jako takiego właśnie wiejskiego przygłupa. w porównaniu do rosyjskiego inteligenta, który się na wszystkim zna. To u Rosjan było obecne od tak na dobrą sprawę paru stuleci. Im to powoli, powoli wtłaczano do głowy. I to w dużej mierze zaważyło. Proste stereotypy, schematy myślenia, ale jak do tego jeszcze dorzucimy to, że nawet ci, którzy Ukrainy zdradzili, ci różni prorosyjcy politycy, na przykład tacy jak Wiktor Medvedczuk, który był de facto agentem Rosji, no to oni w zamian za otrzymywane pieniądze mieli się podejmować pewnych działań.
Nawet swego czasu poszła do mediów taka plotka, że Ukraińcy celowo puścili fejkową informację do Amerykanów, żeby sprawdzić, czy ona potem pojawi się u Rosjan. Tutaj nie ma na dobrą sprawę jakiegoś potwierdzenia tego wydarzenia, ale kto wie, być może dowiemy się prawdy za jakiś czas na ten temat. Ale w każdym razie nie mamy też do czynienia z żadnym wsparciem, powiedzmy też humanitarnym. No to dobrze, Trump poucinał całą pomoc Ukrainie i w tym momencie warto sobie przypomnieć, co swego czasu mówił doktor Szeligowski Amerykanom, że jak poucinacie Ukrainie całe wsparcie, no to nie będziecie mieć żadnego wpływu na nią, na to, co ona będzie robić.
Dość dziwna i osobliwa to prośba, zwłaszcza z uwagi na to, że Rosjanie faktycznie w social mediach już tam próbują rozkręcać chociażby ten wątek rzekomej Republiki Narewskiej, ale z drugiej strony nawet były szef MSZ-u litewskiego, sam wysmarował bardzo długi wpis na X, gdzie tam... Mówił wprost, że istnieje duże zagrożenie i nie ma co tutaj mieć pretensji do Ukraińców, że uczulają innych. Ukraińcy można powiedzieć, że biorą przykład z tego, co ich spotkało. U nich władze cywilne same nie chciały wierzyć w wojnę pełnoskalową, a co się stało 24 lutego 2022 roku. On tutaj sugeruje, że obecnie władze, być może niektórych państw zachodnich, stawiają siebie same właśnie w podobnej sytuacji, co władze ukraińskie w przededniu rosyjskiej inwazji.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dr Kozubel omawia swoje przewidywania dotyczące sytuacji w Ukrainie przed wojną i opisuje jego podejście do sytuacji.
Zapytanie o optymizm Dr Kozubela dotyczące sytuacji w Ukrainie przed wojną.
Dr Kozubel opisuje swoje przewidywania dotyczące sytuacji ukraińskiej przed wojną, w tym brak wiary polityków cywilnych.
Dr Kozubel komentuje serial Jack Ryan, podkreślając jego nieprecyzyjność i nieprecyzyjność opublikowanych przez Amerykanów przewidywań.
Dr Kozubel omawia polityczne przewidywania dotyczące Ukrainy w Polsce i Zachodzie, a także analizę sytuacji ukraińskiej przed wojną.
Zapytania dotyczące postawy Włodymira Zełenskiego wobec wojny i jego relacji z generałem Załęskim.
Analiza postawy Załęskiego wobec wojny i jego relacji z dowództwem wojskowym.
Rozmowa skupia się na roli prezydenta Zełenskiego podczas wojny, jego zmianie z prezydenta pokoju do prezydenta wojny, oraz na jego decyzjach i symbolice jego postępowania.
Analiza postawy generała Załęskiego, jego roli w strategii obronnej Ukrainy, relacji z władzami cywilnymi i wpływ jego decyzji na sukcesy i klęski wojskowe Ukrainy.
Analiza strategii Rosjan podczas ataku na Kijów i jej niedokonane aspekty, takie jak brak planu B i niedokładne oceny sytuacji na arenie wojskowej.
Komentarz na temat polityki USA i Europy wobec Ukrainy, w tym finansowe wsparcie, decyzje Trumpa oraz ich wpływ na relacje z Ukraińcami.
Ekspert analizuje sens słów Donalda Tuska dotyczącego potencjalnego ataku Rosji i jego interpretację.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ekspert wyjaśnia, że wojna Ukrainy z Rosją była nieunikniona, ale Kijów długo udawał, że jej nie będzie. Generałowie szykowali plan w tajemnicy — nawet przed własnym prezydentem. Gdy politycy zwlekali z mobilizacją i bagatelizowali zagrożenie, ukraińskie dowództwo już przygotowywało scenariusz: wpuścić Rosjan w głąb kraju, rozciągnąć ich linie i uderzyć tam, gdzie są najsłabsi. To była gra o wszystko — ryzykowna strategia, która mogła uratować państwo albo doprowadzić do jego upadku w kilka dni.
"Kijów, Czernihów, Sumy 2022" to szczegółowa analiza Kampanii Północnej — pierwszej wielkiej bitwy pełnoskalowej wojny rosyjsko-ukraińskiej. Marek Kozubel ocenia rolę prezydenta Ukrainy w tym konflikcie i dlaczego wojna, która miała przecież trwać kilka dni (zdaniem Rosjan) ciągnie się już blisko pięć lat.