Przyszło Światło (07.12.2025)
Światło przychodzi tam, gdzie wszystko wydaje się zakończone. Rozpocznij z nami przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia! Zatrzymaj się żeby usłyszeć słowo. Nazwij ciemność, żeby zobaczyć światło. Zgódź się, jak Maria. Wyznawaj jak Jan, nie o sobie, ale o Nim. Wesprzyj nas: https://patronite.pl/lifepodcast
Śpiewaliśmy, z różdżki jese kwiat zakwita. który zbawieniem świat wita. Pan Bóg zesłał syna swego przed wieki narodzonego. I tak, żebyśmy mieli zrozumienie, to jest ta druga zwrotka. Kochani, Jese to nie jest jakieś tam miasto. Jese to jest imię. Jest to imię taty. Był taki tata w historii, który miał synów. I on miał na imię Jese. Jeden z jego synów został wybrany na króla. Był to król Dawid. Dawid był nazwany potem przodkiem samego Jezusa Chrystusa. Natomiast Jese jako ojciec absolutnie nie wierzył, że z jego rodziny może wyjść coś dobrego. Dopóki prorok mu tego nie powiedział. Stąd też w teologii, w naszym zrozumieniu, jeżeli przytaczamy historię Jesego, to myślimy sobie, okej, Jese to musi być jakaś dziwna historia.
Chrystus, który przyszedł, jest fundamentem rzeczywistości. On był od zawsze i ten plan istniał od zawsze. I tutaj pojawia się wielu adwokatów diabła, którzy mówią, skoro Bóg wiedział, to dlaczego dopuścił? Zaraz sobie o tym powiemy, natomiast adwent jest czasem oczekiwania na spełnienie się światła, które oświetla ciemność w życiu każdego z nas i ciemność historii i ciemność tego świata. Jak sobie myślę, we współczesnym języku Jese jako ojciec synów, z których jeden, czyli Dawid, pasterz, został wybrany na następcę Izraela. Jese to był taki, można by powiedzieć, startup po bankructwie. Taki startup, firma bez inwestora. Chłop miał dobry przelot, spłodził wielu synów, był rozpoznawany, natomiast nic dobrego z tego domu miało nie wyjść.
Generalnie reputacja Jesego nie była za dobra. Różdżka Jesego, który jest wspaniale napisany w tej piosence, to jest linia, linia rodu, czyli nasza rodzina, w którą już nikt nie inwestuje. Nikt nie przychodzi na imprezki, nikt nie mówi, że będzie dobrze, nikt nie mówi, że wierzę w was, jesteście wspaniali. Jesse to jest taki człowiek, który ma synów i myśli sobie naprawdę nie wiem, czy moja rodzina do czegoś dojdzie. To jest straszne miejsce depresji, tak myśleć o sobie. Natomiast Pan Bóg zawsze znajduje nas w naszym myśleniu z depresją. Nie wiem, czy ktoś z Was czuje się smutny, przeżywa trudniejszy czas. Może walczyliście z depresją i z trudnym czasem. Ale to jest właśnie najlepszy czas do tego, żeby Bóg mógł Ci powiedzieć kilka bardzo treściwych i wartościowych rzeczy na temat Ciebie i Twojej przyszłości.
Dlatego, że to właśnie kiedy my się czujemy najmniejsi, Bóg jest w stanie w tym naszej najmniejszości zrobić coś wielkiego. Bóg mówi właśnie tam, do rodziny Yesego, do tego zbankrutowanego startupu, do tej rodziny, która nie wierzy w siebie, wejdzie to, co nie potrzebuje absolutnie kapitału, nie potrzebuje gotówki, ponieważ ja nie szukam potencjału w ludziach. Ja nie jestem tym i myślę sobie, o, patrzę, tutaj jest talent, to zainwestuję, tutaj jest jakiś dar, to zainwestuję. Nie, nie. Musicie zrozumieć. Bóg przychodzi do nas, bo On jest naszym potencjałem. to my zyskujemy wartość dzięki Bogu, dzięki tożsamości, którą mamy w relacji z Bogiem. Możesz być naprawdę słaby w wiele rzeczy. Możesz naprawdę nie umieć, kochana, robić wielu rzeczy.
Natomiast kiedy Bóg przychodzi do twojego życia... i oczekujesz na coś, to Bóg przynosi ci potencjał i to Bóg rozwija twoje dary, twoje talenty i twoje powołanie. To Bóg jest naszym potencjałem. Także dzisiaj, jakkolwiek byś się nie czuła, nie czuł, chcę ci powiedzieć, wszystko, co mamy, mamy w Bogu. Jeżeli oddamy Mu jeszcze więcej, Bóg zacznie pomnażać to, co mamy, po to, żeby pokazać nam, że to On jest naszym potencjałem. To On jest naszą siłą. To On jest tym, który stoi za plecami naszych sukcesów życiowych. Uwielbiam Boga, który przychodzi i mówi, patrzy się na Jesego, na jego synów, patrzy się na małego Dawida, który był tylko pasterzem i myśli sobie, ten chłopiec, ja już dawno zaplanowałem, ja przyjdę do jego życia i on będzie królem. A z tej linii urodzi się Zbawca.
Mamy, kochani, fragment, który mówi bardzo wyraźnie z Izajasza 11. Chciałbym, żebyście zobaczyli Izajasza 11. Wyrośnie różdżka z pnia Jesego. Czym jest różdżka, żebyśmy nie myśleli sobie, że to jest jakaś magiczna różdżka? To nie Harry Potter. Lubię sobie wyobrażać ją. Lewitykus. Nie. Chociaż jakby Lewitykus był zaklęciem w Harrym Potterze, to by cytowali Biblię. Wyrośnie różdżka z pnia Jesego, a pęd z jego korzeni wyda owoc. Wytłumaczmy sobie zrozumienie tego, co tutaj prorok Izajasz nam mówi na temat rodu Jesego. Domu człowieka, który nie wierzył w swój potencjał i myślał, że wszystko jest zmarnowane, mimo że spłodził naprawdę dużą grupę synów. Jak fatalny jest człowiek, kiedy myśli sobie, Boże, zrobiłem tyle rzeczy, ale czuję się beznadziejnie.
Są tutaj coś perfekcjoniści? Wiem, że są. Zrobicie wszystko wspaniale, ale czujecie się jak jese. Do którego musi przyjść prorok i powiedzieć, słuchaj, jeden z twoich synów będzie królem Izraela. Co ty gadasz, panie proroku? Panie proroku, bez przesady, stapyt, panie proroku. Nie, nie, naprawdę, jeden z twoich synów będzie królem i on przedłuży ród królewski, ale z jego Z Jego rodu narodzi się Zbawiciel. Nie tylko Izraela, ale całego świata. Panie Proroku! Nie w tym roku, Panie Proroku. My tak reagujemy na to, co Bóg może zrobić w naszym życiu. Adwent, a tam święto. Co się w święta może wydarzyć? W święta się może wydarzyć największy cud Twojego życia, jeżeli zaczniesz rozpatrywać siebie w kategorii, co Boże możesz zrobić przeze mnie.
Ja nie mam żadnego potencjału. Oczywiście, że masz potencjał, ponieważ to nie Ty jesteś potencjałem, lecz Pan w Tobie jest potencjałem, który będzie działał przez Ciebie. I tak samo tutaj jest wspaniała historia. Nie mogę, bo jestem bardzo potekstowany, jak widzę ten fragment z Izajasza. Wyrośnie różdżka z pnia jesego, a pęd z jego korzeni wyda owoc. Pień! Bo mamy tutaj pnia, tak się odmienia po polsku. Pień, kochani, to jest zawsze symbol jakiejś urwanej historii, czegoś ściętego. Coś, co miało potencjał, ale już jest przerwane. Nie będę teraz wchodził w historię rodu Jesego, bo to jest bardzo istotne, natomiast pień reprezentuje urwaną historię. Kto jest w sytuacji, w której widzi lub doświadczył w swoim życiu, w swoim życiu rodzinnym, w wielu innych aspektach tego, że jakaś historia mu się przerwała.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Światło przychodzi tam, gdzie wszystko wydaje się zakończone. Rozpocznij z nami przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia! Zatrzymaj się żeby usłyszeć słowo. Nazwij ciemność, żeby zobaczyć światło. Zgódź się, jak Maria. Wyznawaj jak Jan, nie o sobie, ale o Nim.
Wesprzyj nas: https://patronite.pl/lifepodcast