Mentionsy Mentionsy
LIFE Podcast
LIFE Podcast

Przyszło Światło (07.12.2025)

11.12.2025 ·40 min 55 s

Światło przychodzi tam, gdzie wszystko wydaje się zakończone. Rozpocznij z nami przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia! Zatrzymaj się żeby usłyszeć słowo. Nazwij ciemność, żeby zobaczyć światło. Zgódź się, jak Maria. Wyznawaj jak Jan, nie o sobie, ale o Nim. Wesprzyj nas: https://patronite.pl/lifepodcast

Natomiast pieśni adwentowe są bardzo ważne, dlatego że one opowiadają historię zbawienia i istotę tego, dlaczego przyszedł Jezus. Nie White Christmas, że spada śnieg. Nie Last Christmas, że się tam zakochali. Ale istotę świąt, adwent, oczekiwanie. Dlaczego oczekujemy przyjścia Jezusa? I pieśni adwentowe właśnie o tym mówią. Śpiewaliśmy teraz trzy zwrotki. O tym, że światłość rozświeca ciemność. O tym, że musiało przyjść zbawienie. O tym, że prorocy tego żądali, ponieważ widzieli to w swoich wizjach. Tematem naszego adwentu jest przyszło światło, bo wierzymy, że Jezus Chrystus jest tym światłem, którego potrzebujemy za każdym razem. Natomiast uważam, że to jest tak wspaniała pieśń adwentowa.

Śpiewaliśmy, z różdżki jese kwiat zakwita. który zbawieniem świat wita. Pan Bóg zesłał syna swego przed wieki narodzonego. I tak, żebyśmy mieli zrozumienie, to jest ta druga zwrotka. Kochani, Jese to nie jest jakieś tam miasto. Jese to jest imię. Jest to imię taty. Był taki tata w historii, który miał synów. I on miał na imię Jese. Jeden z jego synów został wybrany na króla. Był to król Dawid. Dawid był nazwany potem przodkiem samego Jezusa Chrystusa. Natomiast Jese jako ojciec absolutnie nie wierzył, że z jego rodziny może wyjść coś dobrego. Dopóki prorok mu tego nie powiedział. Stąd też w teologii, w naszym zrozumieniu, jeżeli przytaczamy historię Jesego, to myślimy sobie, okej, Jese to musi być jakaś dziwna historia.

Ja wam powiem, jaka to jest historia. Jesse to nie jest historia o nowym pomyśle Boga. Ludzie czasami sobie myślą, Pan Bóg musiał wymyślić coś w Adwencie, żeby uratować ludzi. Tak nie było, kochani. To nie jest tak, że Bóg wpadł na pomysł Jezusa. Ja wytłumaczę, na czym polega Adwent. To nie jest tak, że Pan Bóg siedział i myślał sobie, ale ten świat jest zły, potrzebuje Zbawiciela. Chyba jednak muszę coś zrobić, bo myślałem sobie, że będzie inaczej. Absolutnie Bóg nie był zaskoczony w żaden sposób tym, co się wydarzyło. Gdy świat się rozsypywał, Jezus... Nie stanął i stwierdził, o mój Boże, Panie, poślij mnie. Świat się sypie. Nie było takiej historii. Chrystus, kochani, nie jest reakcją. na rozpadający się świat, na życie, które się rozpada.

Chrystus, który przyszedł, jest fundamentem rzeczywistości. On był od zawsze i ten plan istniał od zawsze. I tutaj pojawia się wielu adwokatów diabła, którzy mówią, skoro Bóg wiedział, to dlaczego dopuścił? Zaraz sobie o tym powiemy, natomiast adwent jest czasem oczekiwania na spełnienie się światła, które oświetla ciemność w życiu każdego z nas i ciemność historii i ciemność tego świata. Jak sobie myślę, we współczesnym języku Jese jako ojciec synów, z których jeden, czyli Dawid, pasterz, został wybrany na następcę Izraela. Jese to był taki, można by powiedzieć, startup po bankructwie. Taki startup, firma bez inwestora. Chłop miał dobry przelot, spłodził wielu synów, był rozpoznawany, natomiast nic dobrego z tego domu miało nie wyjść.

Ale słowo było od zawsze i to słowo, które przychodzi w postaci Jezusa, ono może nam pomóc być lepszymi ludźmi i zrozumieć, że to dzięki temu słowu jest w nas potencjał i chcemy iść dalej, żeby ratować świat. Wszystko dzięki niemu się stało. I nic się nie stało bez Niego. Kompletna chrystologia, na której możemy polegać. Jezus Chrystus przyszedł po to, żebyśmy mogli mieć pełnię życia i doświadczyć wszystkiego, czego jeszcze nie doświadczyliśmy. Pełnej radości, której nie doświadczamy na normie. Pełny pokój, którego nie doświadczamy normalnie. Myślę sobie, że w tej zwrotce jest jeszcze napisane kilka ciekawych rzeczy. Tam jest użyta taka... Z różdżki jest tego kwiat zakwita. Chcę wam tylko wytłumaczyć jedną rzecz teologicznie na temat tego wszystkiego.

Kiedy śpiewamy w tej cudownej pieśni anwentowej pastorałce, no to nie jest pastorałka, jest więcej niż pastorałką. Śpiewamy tam taki fragment przed wieki narodzonego. Jak sobie myślę o tym, co to w praktyce znaczy, że Bóg, Jezus Chrystus był przed wieki narodzony i my na Niego czekamy, to mogę znaleźć tylko jedno adekwatne słowo do naszego życia. Jeżeli Chrystus się przed wiekami narodził, to znaczy, że narodził się zanim ty i ja miałeś problem. Zanim powstał twój problem, który wydaje ci się ogromny, zanim powstał twój ból, twoja trauma, twój lęk, Chrystus już się narodził i panował. I stworzył cię, żebyś odkrył potencjał, w którym ty też możesz panować. Adwent to jest moment, w którym możemy oczekiwać na narodzenie się Chrystusa w nas, który przyjdzie i zacznie pomagać nam rozwiązywać problemy.

Absolutnie, kochani, światło nie wyklucza ciemności. Natomiast światło tą ciemność rozświetla. I potrzebujemy światła Chrystusa w swoim życiu, żeby zrozumieć, mój Boże, moje problemy tu i teraz są faktycznie duże. Natomiast Ty się urodziłeś przed stworzeniem świata i przyszedłeś jako słowo i przychodzisz do martwego pnia, żeby dzisiaj dać mi życie. To jest adwent, który chcę celebrować i to jest adwent, o którym chcę mówić ludziom. Ponieważ dzisiaj ludzie naprawdę chodzą w dużej beznadziei, w dużym smutku, w dużej frustracji, w dużej presji, w dużej desperacji. Myślę sobie, nie na tym polega życie. Nie na tym polega budowanie rodziny. Nie na tym polega ekonomia życia. Pienię sego był kruchy. Natomiast słowo jest pierwsze. I wiecie, to, że słowo było pierwsze i odwieczne, to nie wyklucza tego, że to słowo może wejść w twoje życie.

Kochani, ciemność w twoim życiu, jeżeli jest jakakolwiek, być może w wielu sferach jest, ciemność w twoim życiu nie polega na tym, że jesteś zbuntowany przeciwko Bogu. Większość ludzi nawet nie jest świadoma, że jest zbuntowana przeciwko Bogu. Większość ludzi po prostu żyje swoim życiem, nie wiedząc, że Bóg jest dobry. Natomiast ciemność nie polega na buncie. Ciemność naprawdę polega na wątpieniu w słowo, które przyszło. Jeżeli wątpisz w słowo, które Chrystus ma dla ciebie, o tym, że jesteś czegoś warta, a jesteś warta Jego śmierci, że jesteś godzien tego, żeby żyć pełnią życia, to znaczy, że wątpimy w światło, które może rozświetlić to, co beznadziejne w twoim życiu. Dlatego ludzie są też zdemotywowani, żeby mówić o Jezusie innym. Ja zawsze sobie myślę w kategoriach tego, czy ja naprawdę kocham swoich sąsiadów, czy ja naprawdę kocham bliźnich wokół mnie.

Wiesz, ludzie nie wiedzą, że jest światło. Bo wieszają te lampki, ale oni nie wiedzą, dlaczego wieszają te lampki. My musimy powiedzieć światu, że jest światło w Chrystusie. To jest adwent. Musimy powiedzieć, że jest potencjał. Słuchaj, Chrystus jest w stanie zrobić we mnie nową rzecz i jest w stanie w tobie zrobić nową rzecz. To jest taki fragment w tej pieśni adwentowej. Lecz Panu żalił się tego, myślał o zbawieniu Jego. Pan myśli cały czas o ratunku, o naszym ratunku. Bóg dzień w dzień, kiedy siedzi na tronie i kiedy Chrystus zwycięsko siedzi po Jego prawicy dzisiaj. Cały czas myślę sobie, a ci ludzie muszą się dowiedzieć o tym, że jestem dobrym Bogiem, jestem Ojcem, który ich kocha, że masz światło, które jest w stanie zmienić ich życie i dać im nadzieję. I ludzie, których stworzyłem, moje dzieci, moi synowie i moje córki, muszą się wziąć w garść i zanieść to światło, bo ci, którzy naprawdę już poznali światło, powinni je zanieść dalej.

Co ty gadasz w ogóle? Wiesz, co to jest życie? Puknij się w głowę człowieku. Dopiero Chrystus przynosi życie, bo On przynosi światłość do ciemności. Dobrze wiesz, że jak do ciebie teraz mówię, dobrze wiesz, że w twoim życiu jest ciemność. I ta ciemność próbuje cię ogarnąć i zjeść cię od dziecka. Wiesz, co przeżywasz. Naprawdę, ile szczerych rozmów można mieć w kościele, w katechezie, w kazaniach, w ewangelizacjach i powiedzieć człowiekowi, słuchaj, dobrze wiesz, w jakim miejscu jesteś, dobrze wiesz, że jesteś placek suchy, bez żadnego miodu i dobrze wiesz, że jesteś niesmaczny w środku. I udajesz i się pudrujesz, że jesteś fajny, bo położyłeś sobie malinkę. Wstawiasz ją na Instagram i myślisz, spróbuj, zobacz, jakie mam ładne życie. Witajcie w Meksyku. Błagam was. Byłem w Meksyku, nie jest tak fajnie. Kocham Adwent, naprawdę.

Wyznawaj jak Jan, który napisał nie o sobie, ale o nim. To życie nie jest o nas, naprawdę nie jest o nas. Naprawdę nie jesteśmy bohaterami pierwszego planu. Ja wiem, że to brzmi trudne, ale harsh pastor. Naprawdę nie jesteśmy. Słuchajcie, zejdzie z was presja, jak przestaniecie myśleć o sobie jako bohaterach pierwszego planu. Naszym bohaterem jest Jezus Chrystus. A my możemy żyć w Jego historii, możemy cieszyć się błogosławieństwem, które nam dał. Jeżeli jesteś dzisiaj tutaj i myślisz sobie, ale świetny czas, chciałbym zacząć adwent z Jezusem. Chciałbym poznać Boga. Jeżeli to jesteś ty dzisiaj, śmiało, tak jak stoimy, czy możesz podnieść na chwilę rękę i powiedzieć, bo chcemy się o Ciebie pomodlić. Pierwsza, druga, trzecia, czwarta, piąta, szósta, siódma, osiem, dziewięć, dziesięć, jedenastu, dwadzieścia, sześć.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.