ICH SZEFEM BYŁ EL CHAPO. TERAZ DZIAŁAJĄ W POLSCE. DZIENNIKARZ UJAWNIA
W samym centrum Krakowa przez lata odbywał się proceder, który mógłby posłużyć za scenariusz do serialu „Narcos". W rozmowie z Mateuszem Baczyńskim, dziennikarz Onetu Szymon Piegza, odsłania kulisy śledztwa dotyczącego prania miliardów złotych przez albańską mafię oraz najpotężniejszy meksykański kartel Sinaloa. Jak to możliwe, że polskie służby tak długo nie dostrzegały, że pod ich nosem działają jedne z najniebezpieczniejszych grup przestępczych na świecie?
Okazuje się, że polska spółka, to dokładnie w Krakowie i to w samym centrum Krakowa, bo przy dworcu kolejowym, przy dworcu głównym, była spółka założona, zarejestrowana chyba w 2018 roku. Zarejestrowana przez rodzinę pana Chysy, który stał, czy stoi w ogóle do tej pory na czele, jest głową albańskiej rodziny przestępczej, mówiąc krótko. I o przestępczej, albańskiej rodzinie przestępczej Chysów właśnie wprost piszą Amerykanie. I ostrzegają. Tak, to jest w ogóle ciekawe, że jak wy się odezwaliście na początku do Departamentu Stanu w ogóle z pytaniem właśnie o co chodzi, to oni tak lakonicznie w sumie dość odpowiedzieli. No właśnie, potwierdzili, że jest taka sytuacja, potwierdzili, że polska spółka została wpisana, potwierdzili, że polska spółka miała powiązania i to bezpośrednie powiązania, bo tak jak mówiłem, ona została założona przez synów Luftara Hysse.
Luftar Hyssa, czyli ten głowa On ma dwóch synów, Fabiona starszego i Eriona młodszego. To są chłopaki trzydziestukilkuletnie, którzy prowadzili w Krakowie spółkę, która zajmowała się produkcją gier hazardowych. Modus operandi był prosty. Oni założyli, ci dwaj młodzi, dosyć przedsiębiorczy, Albańczycy z paszportami kanadyjskimi, bo oni od dawna mieszkają, mają arzystencję kanadyjską. Założyli spółkę, w której produkowali gry hazardowe. To znaczy takie trochę coś na wzór nowoczesnego jednorekiego bandyty, prawda? Jeżeli pamiętamy starodawny jednoreki bandyta, no to trzy wisienki w jednym rzędzie i wtedy wygrywamy pieniądze. Ale to wyglądało trochę inaczej, to znaczy były automaty, ale które miały nowoczesne gry, takie bardziej gry przygodowe.
Wszystko było lege artist. Mieli kontrolę, tak jak mówiłem, z kasą i wszystko było okej. Prokuratura też się tym specjalnie nie interesowała. Chociaż, tutaj ciekawostka, na temat powiązań Luftara, Chysy i jego rodziny z gangami przestępczymi, z największymi gangami na świecie narkotykowymi, media rozpisywały się już przynajmniej od kilku lat. O, to ciekawe. A to w takim razie, na czym w ogóle polegała dokładnie ta współpraca między Luftharem Hysą, jego rodziną, a właśnie kartelem w Meksyku? I o jaki kartel chodzi w ogóle? Mówimy dokładnie o kartelu Sinaloa, czyli to jeden z największych, ale też najgroźniejszych organizacji przestępczych na świecie. Znany chociażby bardzo dobrze nawet z serialu Narkoz Meksyk.
Oczywiście tak, tak, tak. El Chapo, El Majo. Później jak El Chapo został złapany, uchwycony przez służby, to kartelem zarządzał El Majo, który bezpośrednio dziennikarze i służby ustaliły, że bezpośrednie związki Luftara-Hysy z El Majo były po prostu. I też media o tym pisały. Polska prokuratura w ogóle się tym nie interesowała. Proceder polegał w dużym uproszczeniu na tym, że rodzina Hyssów zajmowała się na przykład przewożeniem nielegalnych pieniędzy między Meksykiem a Stanami Zjednoczonymi. Trochę to jest znowu luka w prawie. Na przykład amerykańskie czy meksykańskie prawo jest takie, że samochody opancerzone nie muszą zgłaszać wartości tego, co przewożą z granicy na granicę.
Sopków. I to jest szara eminencja. To jest postać, która nie jest znana opinii publicznej. To jest gość, drobny przedsiębiorca z Krakowa, dokładnie z pod Krakowa. My go sprawdziliśmy, który w branży hazardowej tak naprawdę jest od niespełna 30 lat. I to, co nam się udało ustalić, Marek Sopków robił interesy też hazardowe jeszcze w Afryce w latach 90. Tam prawdopodobnie poznaje właśnie Luftara Hysę, czyli dzisiaj, tak jak mówiliśmy, głowę rodziny przestępczej albańskiej, bo oni są Albańczykami. Zawiązuje się znajomość, zawiązuje się wręcz przyjaźń. Mało tego, osoby, które pracowały, bo Marek Sopków był takim polskim bezpiecznikiem interesów Luftara Hysy właśnie w Krakowie.
My twierdzimy, taka jest nasza hipoteza, że to właśnie Sopków ściągnął do Polski Albańczyków, de facto ściągnął organizację przestępczą. Doskonale musiał o tym wiedzieć, bo tak jak mówię, od niespełna 30 lat zna się z Hysami, więc doskonale, myślę, wie, co oni robią, czym się zajmują. Mało tego, tak jak mówiliśmy, interesy były prowadzone w Polsce, w Krakowie przez synów Luftara Hysy, czyli przez Fabiona i Eriona. I oni do pana Marka Sopkowa, i to wiemy z pierwszej ręki, no zwracali się niemalże jak do wujka. To znaczy, oni byli jakby częścią swojej rodziny, de facto rodziny przestępczej. Więc Marek Sopków musiał wiedzieć, o co nam chodzi, no i de facto legalizował te interesy. Był, tak jak mówię, bezpiecznikiem Luftara Hysy. Tak naprawdę on Codziennie był w siedzibie Rosetty Gaming.
On był prokurentem, on zarządzał dokumentami, on pilnował pieniędzy. Model był prosty, to znaczy Luftar przekazywał ogromne pieniądze albo z Kanady, albo z Albanii. One tak na dobrą sprawę nam się udało ustalić też bardzo ciekawe myślę rzeczy, bo przelewy przechodziły podobno z różnych krajów świata. Osoby, które zajmowały się w rozedzie finansami, no w pewnym momencie była taka jedna sytuacja, że w pewnym momencie ktoś się za głowę złapał i w pewnym momencie kilka osób się w ogóle zwolniło z tej firmy, bo chyba zauważyło, że coś jest nie tak. No po prostu przychodzą pieniądze ze spółki z Azji albo z Afryki i później Dzień później wychodzą dalej. Mówimy hipotetycznie, bo cały czas to jest obiektem badania prokuratury polskiej. Ale to jest wprost definicja palania pieniędzy.
Przekazywanie pieniędzy z jednej szamranej spółki do drugiej szamranej spółki. Polska spółka, załóżmy, nie jest szamraną, bo tak jak mówiliśmy, ona wykonuje usługi, ona pracuje, ona odprowadza podatki itd., no ale ewidentnie wykorzystywana jest jako ogniwo w dużym systemie spółek, które odgrywają rolę słupów, mówiąc krótko. Tak się też pierze pieniądze. Tak i to, że ta spółka zajmowała się i w ogóle ta działalność Hysy skupia się wokół tej branży hazardowej, no też nie jest przypadkiem, prawda? Oczywiście. Bo to jest świetna branża właśnie do tego, aby brać pieniądze. Oczywiście, że tak, do ukrywania w ogóle przepływów pieniędzy. No Luftar Hysa, czym się w ogóle zajmuje Luftar Hysa? On? Od wielu, wielu lat prowadzi sieć kasyn, sieć restauracji i sieć luksusowych hoteli.
Ona jest niewypłacalna z dnia na dzień. Więc taka spółka de facto bankrutuje właściwie po tygodniu, prawda? Co więcej, wy się pojawiliście w siedzibie tej spółki w Krakowie i tam się okazało, że... Tak, odbiliśmy się od klamki, pocałowaliśmy klamkę, bo tam już nic nie było. Była wielka przestrzeń biurowa, przeszklona, więc można było tam zajrzeć, ale tam już nie było nic kompletnie. Puste podłogi, puste krzesła. Kilka jeszcze kartonów może gdzieś przy ścianie w koncie. Od pracowników, tam sąsiadów tej spółki dowiedzieliśmy się, że przed końcem roku spółka się całkowicie zlikwidowała. No i my też wiemy, że pracownicy nie dostali ostatnich wypłat. Dzisiaj sytuacja jest taka, że oni w sądzie złożyli wniosek już o upadłość. Ale tutaj ciekawostka. Hysowie mieli dwie spółki zarejestrowane w Polsce. Jedna Rosetta Gaming, a druga Imesoft.
Imesoft, właścicielem Imesoftu jest młodszy z Hysów, Fabion. I ta spółka dalej funkcjonuje. To są spółki, za każdym razem zakładane spółki ZOO, o kapitale 5 tysięcy złotych jakby minimalnym, bo takie prawo wymaga. I ta druga spółka Imesoft cały czas funkcjonuje. Ona przez rok co prawda była zawieszona, ale jak się pojawiły problemy w rozetcie, spółka została odwieszona. No więc jakby nasze przypuszczenie, nasza hipoteza jest taka, że Albańczycy prawdopodobnie zakończą jeden interes i zamkną spółkę Rosetta, która utonęła w długach prawdopodobnie. Nie wiadomo oczywiście co się stanie jakby z wierzycielami, no bo cały czas spółka pewnie ma jakieś do spłacenia długi. Ogłosiła upadłość, a ja myślę, że cały know-how przejdzie teraz na drugą spółkę, drugą nogę, czyli Imesoft.
Są pewni, że właściciele tych spółek i grupy przestępcze są doskonale przygotowani na tego typu problemy. To, że jedna spółka, Rosetta Gaming, ma jakieś problemy To naprawdę jest wliczone, wkalkulowane w ryzyko, jeśli chodzi o całą rodzinę Hysów. Oni takich problemów w każdym kraju mają mnóstwo i oni doskonale wiedzą, jak sobie z nimi poradzić. Więc naprawdę nie jest tak, że rodzina Hysów zniknie z polskiego rynku. Uważam, że wręcz przeciwnie. Skoro przez lata czuła się bezkarna i mogła prowadzić biznesy, a prawdopodobnie pod przykrywką legalnego interesu prać pieniądze, to dlaczego nie robić tego dalej? Szanowni Państwo, zachęcam do subskrybowania kanału Kulisy Spraw na YouTubie. Dzięki Państwa subskrypcjom możemy rozwijać nasz kanał, a nasze materiały mogą trafiać do jeszcze szerszej rzeszy odbiorców.
To jest w ogóle super ciekawy przykład. O tym sobie jeszcze porozmawiamy, żeby jeszcze nie pomieszać wątków, ale do tego sobie przejdziemy, bo to jest też bardzo ciekawy temat. Chciałem Cię dopytać o taką kwestię w kontekście tego śledztwa. Z jednej strony mówisz o tym, że proceder prania brudnych pieniędzy wcale nie jest prosty do udowodnienia. Pewnie to będzie też kwestia opinii różnych biegłych, którzy się w tym specjalizują. Natomiast czy myślisz, że jeżeli by ten fakt tego prania brudnych pieniędzy udało się udowodnić finalnie, to czy jest możliwe, że ktoś z rodziny Hysów właśnie usłyszałby zarzuty w tej sprawie? No i tu jest kolejny problem oczywiście prawa. No i pra... i umów międzynarodowych. No bo dzisiaj jest tak, rodzina Hyssów pochodzi z Albanii.
Oni w Albanii, znaczy oni, Luftar Hyssa, czyli głowa rodziny, ma postawione zarzuty w Albanii. Znaczy, tak jak mówiliśmy, on tę działalność przestępczą prowadził w różnych krajach. Na tym też polega jakby międzynarodowe, działalność międzynarodowych gangów, że tak naprawdę w momencie, kiedy w jednym kraju masz problemy, no to znikasz do kolejnego. Najlepiej oczywiście zniknąć do takiego kraju, który nie ma ekstradycji między państwami. Albania postawiła mu zarzuty, ale wysłała zawiadomienie do Kanady. Nikt między Albanią a Kanadą nie chce w ogóle współpracować, więc ten człowiek tak naprawdę dzisiaj jest bezkarny. Należałoby sprawdzić, bo ja tego dokładnie nie wiem, ale należałoby sprawdzić, czy Polska ma podpisaną umowę tradycyjną z Kanadą. Jeżeli ma, to tak, to jest bardzo prawdopodobne, że jeżeli tylko polska prokuratura postawiłaby któremuś z członków rodziny Hysa zarzuty prokuratorskie i wtedy pójdzie wniosek międzynarodowy o przekazanie tego obywatela, jest szansa, myślę, że taka sytuacja się może wydarzyć.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa o polskiej spółce, która została wpisana na listę sankcyjną Departamentu Stanów Zjednoczonych z powiązaniem do meksykańskiego kartelu Sinaloa.
Szymon Piegza opisuje, jak zaczął śledzić spółkę i jej działalność w Krakowie.
Opis modus operandi spółki produkującej gry hazardowe i jej współpracy z kartelem Sinaloa.
Analiza powiązań między Luftarem Hysą a kartelem Sinaloa, w tym jego role w przepływie nielegalnych pieniędzy.
Opis postępowania prokuratury polskiej w związku z wpisaniem spółki na listę sankcyjną i powiązania z kartelem Sinaloa.
Analiza roli Mareka Sopkowa jako gościa i bezpiecznika interesów Luftara Hysy w Polsce.
Opis sytuacji po wpisaniu spółki na listę sankcyjną i jej upadłości, oraz kontynuacji działalności przez drugą spółkę.
Analiza przyszłości działalności spółki Imesoft i kontynuacji działalności przestępczej grupy Hysów w Polsce.
Podsumowanie sytuacji i przyszłości działalności spółki Imesoft.
Analiza sytuacji, w której Polskie służby stracą pieniądze na śledztwie i muszą je zwrócić z oprocentowaniem.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W samym centrum Krakowa przez lata odbywał się proceder, który mógłby posłużyć za scenariusz do serialu „Narcos". W rozmowie z Mateuszem Baczyńskim, dziennikarz Onetu Szymon Piegza, odsłania kulisy śledztwa dotyczącego prania miliardów złotych przez albańską mafię oraz najpotężniejszy meksykański kartel Sinaloa. Jak to możliwe, że polskie służby tak długo nie dostrzegały, że pod ich nosem działają jedne z najniebezpieczniejszych grup przestępczych na świecie?