ICH SZEFEM BYŁ EL CHAPO. TERAZ DZIAŁAJĄ W POLSCE. DZIENNIKARZ UJAWNIA
W samym centrum Krakowa przez lata odbywał się proceder, który mógłby posłużyć za scenariusz do serialu „Narcos". W rozmowie z Mateuszem Baczyńskim, dziennikarz Onetu Szymon Piegza, odsłania kulisy śledztwa dotyczącego prania miliardów złotych przez albańską mafię oraz najpotężniejszy meksykański kartel Sinaloa. Jak to możliwe, że polskie służby tak długo nie dostrzegały, że pod ich nosem działają jedne z najniebezpieczniejszych grup przestępczych na świecie?
Ona jest niewypłacalna z dnia na dzień. Więc taka spółka de facto bankrutuje właściwie po tygodniu, prawda? Co więcej, wy się pojawiliście w siedzibie tej spółki w Krakowie i tam się okazało, że... Tak, odbiliśmy się od klamki, pocałowaliśmy klamkę, bo tam już nic nie było. Była wielka przestrzeń biurowa, przeszklona, więc można było tam zajrzeć, ale tam już nie było nic kompletnie. Puste podłogi, puste krzesła. Kilka jeszcze kartonów może gdzieś przy ścianie w koncie. Od pracowników, tam sąsiadów tej spółki dowiedzieliśmy się, że przed końcem roku spółka się całkowicie zlikwidowała. No i my też wiemy, że pracownicy nie dostali ostatnich wypłat. Dzisiaj sytuacja jest taka, że oni w sądzie złożyli wniosek już o upadłość. Ale tutaj ciekawostka. Hysowie mieli dwie spółki zarejestrowane w Polsce. Jedna Rosetta Gaming, a druga Imesoft.
Imesoft, właścicielem Imesoftu jest młodszy z Hysów, Fabion. I ta spółka dalej funkcjonuje. To są spółki, za każdym razem zakładane spółki ZOO, o kapitale 5 tysięcy złotych jakby minimalnym, bo takie prawo wymaga. I ta druga spółka Imesoft cały czas funkcjonuje. Ona przez rok co prawda była zawieszona, ale jak się pojawiły problemy w rozetcie, spółka została odwieszona. No więc jakby nasze przypuszczenie, nasza hipoteza jest taka, że Albańczycy prawdopodobnie zakończą jeden interes i zamkną spółkę Rosetta, która utonęła w długach prawdopodobnie. Nie wiadomo oczywiście co się stanie jakby z wierzycielami, no bo cały czas spółka pewnie ma jakieś do spłacenia długi. Ogłosiła upadłość, a ja myślę, że cały know-how przejdzie teraz na drugą spółkę, drugą nogę, czyli Imesoft.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa o polskiej spółce, która została wpisana na listę sankcyjną Departamentu Stanów Zjednoczonych z powiązaniem do meksykańskiego kartelu Sinaloa.
Szymon Piegza opisuje, jak zaczął śledzić spółkę i jej działalność w Krakowie.
Opis modus operandi spółki produkującej gry hazardowe i jej współpracy z kartelem Sinaloa.
Analiza powiązań między Luftarem Hysą a kartelem Sinaloa, w tym jego role w przepływie nielegalnych pieniędzy.
Opis postępowania prokuratury polskiej w związku z wpisaniem spółki na listę sankcyjną i powiązania z kartelem Sinaloa.
Analiza roli Mareka Sopkowa jako gościa i bezpiecznika interesów Luftara Hysy w Polsce.
Opis sytuacji po wpisaniu spółki na listę sankcyjną i jej upadłości, oraz kontynuacji działalności przez drugą spółkę.
Analiza przyszłości działalności spółki Imesoft i kontynuacji działalności przestępczej grupy Hysów w Polsce.
Podsumowanie sytuacji i przyszłości działalności spółki Imesoft.
Analiza sytuacji, w której Polskie służby stracą pieniądze na śledztwie i muszą je zwrócić z oprocentowaniem.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W samym centrum Krakowa przez lata odbywał się proceder, który mógłby posłużyć za scenariusz do serialu „Narcos". W rozmowie z Mateuszem Baczyńskim, dziennikarz Onetu Szymon Piegza, odsłania kulisy śledztwa dotyczącego prania miliardów złotych przez albańską mafię oraz najpotężniejszy meksykański kartel Sinaloa. Jak to możliwe, że polskie służby tak długo nie dostrzegały, że pod ich nosem działają jedne z najniebezpieczniejszych grup przestępczych na świecie?