ICH SZEFEM BYŁ EL CHAPO. TERAZ DZIAŁAJĄ W POLSCE. DZIENNIKARZ UJAWNIA
W samym centrum Krakowa przez lata odbywał się proceder, który mógłby posłużyć za scenariusz do serialu „Narcos". W rozmowie z Mateuszem Baczyńskim, dziennikarz Onetu Szymon Piegza, odsłania kulisy śledztwa dotyczącego prania miliardów złotych przez albańską mafię oraz najpotężniejszy meksykański kartel Sinaloa. Jak to możliwe, że polskie służby tak długo nie dostrzegały, że pod ich nosem działają jedne z najniebezpieczniejszych grup przestępczych na świecie?
Luftar Hyssa, czyli ten głowa On ma dwóch synów, Fabiona starszego i Eriona młodszego. To są chłopaki trzydziestukilkuletnie, którzy prowadzili w Krakowie spółkę, która zajmowała się produkcją gier hazardowych. Modus operandi był prosty. Oni założyli, ci dwaj młodzi, dosyć przedsiębiorczy, Albańczycy z paszportami kanadyjskimi, bo oni od dawna mieszkają, mają arzystencję kanadyjską. Założyli spółkę, w której produkowali gry hazardowe. To znaczy takie trochę coś na wzór nowoczesnego jednorekiego bandyty, prawda? Jeżeli pamiętamy starodawny jednoreki bandyta, no to trzy wisienki w jednym rzędzie i wtedy wygrywamy pieniądze. Ale to wyglądało trochę inaczej, to znaczy były automaty, ale które miały nowoczesne gry, takie bardziej gry przygodowe.
My twierdzimy, taka jest nasza hipoteza, że to właśnie Sopków ściągnął do Polski Albańczyków, de facto ściągnął organizację przestępczą. Doskonale musiał o tym wiedzieć, bo tak jak mówię, od niespełna 30 lat zna się z Hysami, więc doskonale, myślę, wie, co oni robią, czym się zajmują. Mało tego, tak jak mówiliśmy, interesy były prowadzone w Polsce, w Krakowie przez synów Luftara Hysy, czyli przez Fabiona i Eriona. I oni do pana Marka Sopkowa, i to wiemy z pierwszej ręki, no zwracali się niemalże jak do wujka. To znaczy, oni byli jakby częścią swojej rodziny, de facto rodziny przestępczej. Więc Marek Sopków musiał wiedzieć, o co nam chodzi, no i de facto legalizował te interesy. Był, tak jak mówię, bezpiecznikiem Luftara Hysy. Tak naprawdę on Codziennie był w siedzibie Rosetty Gaming.
Imesoft, właścicielem Imesoftu jest młodszy z Hysów, Fabion. I ta spółka dalej funkcjonuje. To są spółki, za każdym razem zakładane spółki ZOO, o kapitale 5 tysięcy złotych jakby minimalnym, bo takie prawo wymaga. I ta druga spółka Imesoft cały czas funkcjonuje. Ona przez rok co prawda była zawieszona, ale jak się pojawiły problemy w rozetcie, spółka została odwieszona. No więc jakby nasze przypuszczenie, nasza hipoteza jest taka, że Albańczycy prawdopodobnie zakończą jeden interes i zamkną spółkę Rosetta, która utonęła w długach prawdopodobnie. Nie wiadomo oczywiście co się stanie jakby z wierzycielami, no bo cały czas spółka pewnie ma jakieś do spłacenia długi. Ogłosiła upadłość, a ja myślę, że cały know-how przejdzie teraz na drugą spółkę, drugą nogę, czyli Imesoft.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa o polskiej spółce, która została wpisana na listę sankcyjną Departamentu Stanów Zjednoczonych z powiązaniem do meksykańskiego kartelu Sinaloa.
Szymon Piegza opisuje, jak zaczął śledzić spółkę i jej działalność w Krakowie.
Opis modus operandi spółki produkującej gry hazardowe i jej współpracy z kartelem Sinaloa.
Analiza powiązań między Luftarem Hysą a kartelem Sinaloa, w tym jego role w przepływie nielegalnych pieniędzy.
Opis postępowania prokuratury polskiej w związku z wpisaniem spółki na listę sankcyjną i powiązania z kartelem Sinaloa.
Analiza roli Mareka Sopkowa jako gościa i bezpiecznika interesów Luftara Hysy w Polsce.
Opis sytuacji po wpisaniu spółki na listę sankcyjną i jej upadłości, oraz kontynuacji działalności przez drugą spółkę.
Analiza przyszłości działalności spółki Imesoft i kontynuacji działalności przestępczej grupy Hysów w Polsce.
Podsumowanie sytuacji i przyszłości działalności spółki Imesoft.
Analiza sytuacji, w której Polskie służby stracą pieniądze na śledztwie i muszą je zwrócić z oprocentowaniem.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W samym centrum Krakowa przez lata odbywał się proceder, który mógłby posłużyć za scenariusz do serialu „Narcos". W rozmowie z Mateuszem Baczyńskim, dziennikarz Onetu Szymon Piegza, odsłania kulisy śledztwa dotyczącego prania miliardów złotych przez albańską mafię oraz najpotężniejszy meksykański kartel Sinaloa. Jak to możliwe, że polskie służby tak długo nie dostrzegały, że pod ich nosem działają jedne z najniebezpieczniejszych grup przestępczych na świecie?