Mentionsy Mentionsy
Kryminatorium w RMF FM
Kryminatorium w RMF FM

Misja specjalna: "Oni Was wszystkich wystrzelają"

04.04.2023 ·14 min 40 s · 6 rozdziałów
5:13 · Pacyfikacja kopalni Zofiówka 2

Skąd więc taka decyzja? Jak się okazało, była to decyzja odgórna narzucona dyrekcji szpitala z zewnątrz. Otóż napływające do sztabu MO w Katowicach raporty wykazały, że demonstracje przygotowane przez wojsko i milicję oraz propaganda wygasiły protesty tylko w 9 na 25 kopalń. Zresztą trzeba było poradzić sobie inaczej, uznał komendant wojewódzki MO, pułkownik Jerzy Gruba. Nazwisko komendanta, Gruba, w śląskiej gwarze oznacza kopalnię. Można więc powiedzieć, że dozorujący przebieg stanu wojennego w województwie katowickim pułkownik Gruba zdecydował o wysłaniu na Grubę i strajkujących tam grubiorzy oddziały ZOMO. Dowodził nimi pułkownik MO Kazimierz Wilczyński, wojewódzki komendant ZOMO. Zanim nastał świt, 15 grudnia pod kopalnię Jastrzębie podjechała kolumna czołgów i wozów opancerzonych.

Około godziny dziesiątej według jednych źródeł lub około godziny jedenastej według innych podkopalnie podjechały. Trzy kompanie ZOMO, w tym piętnastu zomowców plutonu specjalnego. Trzy kompanie ROMO. Cztery kompanie ORMO. Dwie kompanie MO uzbrojone między innymi w cztery armatki wodne. Kompania czołgów i batalion piechoty zmotoryzowanej. Wilczyński zamierzał powtórzyć taktykę wypróbowaną już na KWK Jastrzębie. Oddział ZOMO ruszył w stronę bramy i stanął bezradnie przy barykadzie. Wilczyński zrozumiał, że tym razem bez pomocy czołgów się nie obejdzie. Trzeba było wprowadzić korekty w planie ataku. Kiedy więc wojsko otoczyło teren kopalni, pułkownik Wilczyński przedstawiał dowódcom pododdziałów swoje dyspozycje. Atakujemy z dwóch stron. Barykadę przy bramie głównej zniszczy czołg.

10:36 · Negocjacje i koniec strajku 1

To strzelali zomowcy plutonu specjalnego. Rozkaz wykonali tak, jak im nakazał pułkownik Wilczyński. Weszli do budynku po wyłamaniu drzwi, bo strażnik nie chciał ich wpuścić. Więc go pobili. A potem ruszyli na piętro i ustawili się przy oknach. Kto wydał rozkaz użycia ostrej amunicji? Pułkownik Kazimierz Wilczyński, szef wojewódzkiego ZOMO? A może nadzorujący pacyfikację kopalni pułkownik Marian Okrutny, zastępca komendanta wojewódzkiego MO? A może konsultowano się z komendantem Grubą? Padł Czesław Kłosek. Chłopaki zaczęli się wycofywać. Opowiadał Sobczyński. Ja chciałem zabrać Cześka z placu, ale on był zupełnie bezwładny. Wycofali się górnicy, ale wycofało się również ZOMO. Na placu zostało czterech rannych ludzi. Wspomniany już Czesław Kłosek, Zdzisław Kraszewski, Franciszek Gąsiorowski i Bogusław Tomaszewski.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.