Mentionsy Mentionsy
Kryminalne Szepty
Kryminalne Szepty

Trzech Syberyjskich Maniaków! | Seryjni

20.09.2026 ·2 godz 48 min

Trzech seryjnych morderców. Trzy syberyjskie miasta. Barnauł, Nowokuźnieck i Abakan stały się miejscami zbrodni, które przez lata budziły strach mieszkańców. W tym odcinku poznasz historie trzech wyjątkowo brutalnych sprawców, ich ofiar oraz śledztw, które doprowadziły do odkrycia prawdy.

Jej ojciec, Wiktor Kiczejew, emerytowany milicjant, praktycznie codziennie wyruszał na poszukiwania córki. Dwa i pół roku jej szukałem. Każdego dnia wyjeżdżałem, najpierw z krewnymi i przyjaciółmi, potem już sam, w dzień i w nocy, całą Hakasję przekopałem. Opowiadał Kiczejew. Żył nadzieją, że odnajdzie swoje krewneczko, jak pieszczotliwie nazywał córkę. Niestety poszukiwania nie przynosiły rezultatu. Zrozpaczony ojciec próbował mobilizować władzę do intensywniejszych działań. Pisał skargi, prośby o zmianę śledczego, interweniował w prokuraturze.

Spotykał się jednak głównie z obojętnością i biurokratycznymi odmowami. — Złości brak, żeby opisać, co czułem — wspominał. — Po co oni w ogóle pracują w organach, skoro nie chce im się nic robić? Śledztwo w sprawie zaginięcia Nastji zostało w pewnym momencie zawieszone z powodu niewykrycia sprawcy. Kiczejew nie dawał za wygraną. Gdy latem 2017 roku pojawiły się informacje o kolejnej zaginionej dziewczynie, były milicjant samodzielnie przeanalizował podobne przypadki. Zdał sobie sprawę, że od kilku lat w okolicy Abakanu przepadają młode kobiety i że może to być dzieło jednego człowieka.

Miejsce to wcześniej umknęło uwadze poszukiwaczy. Dziś stoi tam mały, priowizoryczny pomniczek. Na drzewie wisi skromny wieniec, w trawie leżą sztuczne kwiaty, czerwone goździki. Kiedy Wiktor Kiczejew przyjeżdża na to miejsce, zapala świeczkę ku pamięci córki. Ale zabił ją nie tutaj, zaznacza. Pokazano mi trasę, którą jechał wtedy ten taksista. Najpierw jechał wolno od Abakanu, nawet do jakiegoś sklepu zajechał po wódkę. Myślę, że wtedy moja córcia jeszcze żyła. Potem skręcił w dwustronne miejsce, tam pół godziny zabawił.

Raz za usiłowanie zabójstwa, raz za usiłowanie gwałtu. Decyzje te były bezprawne i zostały uchulone dopiero w 2017 roku, gdy prawda wyszła na jaw. Obaj funkcjonariusze sami stali się oskarżonymi. Wszczęto wobec nich postępowania karne za nadużycie władzy. Jeden został wydalony ze służby, drugi zawieszony w obowiązkach. Jeśli wtedy coś by zrobili nasze dziewczyny, w tym moja córka, byłyby żywe. Ci tak zwani śledczy powinni siedzieć obok tej kreatury, grzmiał publicznie ojciec Borgojakowej, Wiktor Kiczejew.

Proszę o wybaczenie rodzin tych, które zabiłem. Miał powiedzieć skruszonym tonem, choć wielu obecnych odebrało to jako słowa puste i bezuczuciowe. Rodziny ofiar przyjęły wyrok z ulgą, choć dla nich żadna kara nie była w stanie zrekompensować straty. A teraz co? – mówił ze smutkiem Wiktor Kiczejew. Dadzą mu do żywocie? Kto mi dziecko odda? Kto Litwinowym ich Oksanę wróci? Ojciec Nasti, człowiek prawa, nie krył, że gdyby mógł wymierzyć sprawiedliwość osobiście, zrobiłby to bez wahania. Jestem normalnym człowiekiem, ale gdyby mi go oddali, to konałby u mnie przez pół roku.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.