Trzech Syberyjskich Maniaków! | Seryjni
Trzech seryjnych morderców. Trzy syberyjskie miasta. Barnauł, Nowokuźnieck i Abakan stały się miejscami zbrodni, które przez lata budziły strach mieszkańców. W tym odcinku poznasz historie trzech wyjątkowo brutalnych sprawców, ich ofiar oraz śledztw, które doprowadziły do odkrycia prawdy.
Był elokwentny i przekonujący. Na bazarze poznała go po twarzy. Sprzedawał coś na straganie. Milicja szybko ustaliła tożsamość podejrzanego. Okazał się nim 45-letni Aleksandr Anisimow, mieszkaniec Barnaulu, wcześniej karany za drobne przestępstwa, chuligaństwo i kradzież. Anisimow prowadził handel na targu, był znany jako rozmowny, uprzejmy sprzedawca. Był żonaty i miał troje dzieci. Posiadał również samochód marki Łada VAS 2109. Policja objęła Anissimowa dyskretną obserwacją.
Wkrótce zebrano więcej zeznań. Aż 11 studentek rozpoznało w nim mężczyznę, który proponował im załatwienie przyjęcia na studia. Wszystko wskazywało na to, że człowiek ten kręcił się po uczelni w okresie egzaminów i wyławiał potencjalne ofiary, obiecując swoje wpływy. Był więc silnym kandydatem na poszukiwanego maniaka, choć pewnych dowodów brakowało. Mimo to wobec nacisków, także politycznych, do Barnaulu przyjechał doradca prokuratora generalnego Władimir Kolesnikow, który wcześniej brał udział w śledztwie w sprawie Cikatiło. Postanowiono działać. 27 października milicja zatrzymała Aleksandra Anisimowa.
Przeprowadzono rewizję w jego mieszkaniu i garażu. Znaleziono tam arsenał budzący grozę. Dwa topory, noże, strzelbę oraz kajdanki. Były to co prawda poszlaki. Żaden z tych przedmiotów nie został powiązany bezpośrednio z ofiarami, ale zdecydowanie zwiększały podejrzenia. Początkowo Anisimow wszystkiemu zaprzeczał. Twierdził, że nigdy nie miał do czynienia ze studentkami, a na terenie uniwersytetu nigdy nie był. Jednak świadectwa kilkunastu młodych kobiet mówiły co innego. Rozpoznały go bez wątpliwości. Po trzech dniach przesłuchań 30 października Anisimow załamał się i złożył pisemne przyznanie się do winy.
W tak zwanym dobrowolnym zeznaniu napisał, że jest odpowiedzialny za uprowadzenie i zabójstwo pięć abiturientek uniwersytetu, do których doszło latem 2000 roku. Jako motyw podał rozbój, czyli rzekomą chęć rabunku pieniędzy lub kosztowności. To przyznanie się wywołało sensację. Wydawało się, że sprawa została rozwiązana. Zaginięcia ustały, co faktycznie miało miejsce. Po połowie sierpnia nowych przypadków już nie było. Barnaul odetchnął z ulgą, że Maniak został ujęty. Szybko jednak okazało się, że to jeszcze nie koniec koszmaru. Anisimow nie doczekał procesu i nigdy nie zweryfikowano sądownie jego wyznań.
1 listopada podczas wizji lokalnej stała się tragedia. Anisimow wyskoczył z okna ósmego piętra wieżowca i poniósł śmierć na miejscu. Stało się to, gdy zaprowadzono go do pewnego mieszkania, gdzie podobno miał sprzedawać skradzioną biżuterię ofiar, tak twierdził w zeznaniach. Według oficjalnej wersji, niedopilnowany przez konwojentów, rzucił się nagle do okna na klatce schodowej i popełnił samobójstwo. Wielu ludzi w Barnaule nie dawało wiary takiemu przebiegowi. Pojawiły się spekulacje, że go wyrzucono, by zamknąć sprawę na siłę lub zatuszować udział kogoś wpływowego. Ojciec Julii, Michaił, głośno wyrażał przekonanie, że Anisimowa ktoś zepchnął, by pozbyć się niewygodnego świadka.
Funkcjonariusze zaprzeczali temu, ale niesmak pozostał. Sprawa formalnie pozostała nierozwiązana, bo zabrakło procesu i wyroku. Jednak w świadomości wielu uznano ją za zakończoną śmiercią domniemanego sprawcy. Co ważne, po śmierci Anisimowa faktycznie ustały jakiekolwiek podobne zaginięcia w Barnaule. Czy to dowodziło jego winy? Niekoniecznie. Mógł to być zbieg okoliczności lub efekt wzmożonych środków bezpieczeństwa. Sam ówczesny szef barnaulskiej policji, generał Nikołaj Turbowiec, wiele lat później przyznał, że nie jest przekonany o winie Anisimowa. W 2019 roku stwierdził, wciąż nie mamy pewności, że to on był zabójcą.
Badano też trop zorganizowanej grupy przestępczej z Nowosybirska, banda Jewgnieja-Kwasznina, zajmującej się zmuszaniem dziewcząt do prostytucji. Jej członkowie również zostali wyeliminowani jako sprawcy zaginięć abiturniętek. Mimo tych wysiłków w latach 2001-2022 sprawa oficjalnie nie została wznowiona ani rozwiązana. Przez ponad 20 lat pozostawała nierozwikłaną tajemnicą, choć większość rodzin była już przekonana, że prawdziwy sprawca wciąż jest gdzieś na wolności. Część społeczeństwa wierzyła, że Anisimow rzeczywiście był winny i poniósł za to, choć bez procesu, najwyższą karę.
Jedno ciało próbował spalić. Olgi Szmakowej, gdzie znaleziono ślady ogniska. Zabierał ofiarom cenne przedmioty, na przykład biżuterię, które później sprzedawał Passerowi. To tłumaczy, czemu u Anissimowa w mieszkaniu rzekomo szukano kupca biżuterii. Wygląda na to, że wątek Passera mógł dotyczyć faktycznie innej osoby niż Anissimow, ale to nie zostało wówczas dobrze skoordynowane. Motywem mordercy był przede wszystkim popęd seksualny i rządza przemocy, co potwierdzili biegli po jego ujęciu. Rabunek, choć kradł przedmioty, był drugorzędny. W kilku przypadkach stwierdzono, że nie doszło do pełnego autu, ofiara zginęła zanim zdołał to zrobić.
W trzech wypadkach jednak do autu doszło. Można przypuszczać, że początkowo zabił przypadkiem w afekcie, gdy ofiara się broniła. Potem długo się wstrzymywał. W okresie 1990-1997 nie odnotowano u niego czynów, lecz w końcu jego skłonności zwyciężyły i zaczął polować już z premedytacją. Dlaczego nie wpadł wcześniej? Manisin po 2000 roku po prostu przerwał swoją działalność. Niespodziewana śmierć Anisimowa i zanik zaginięć spowodowały, że policja uznała sprawę za rozwiązaną, więc on nie musiał więcej ryzykować. Poza tym zmienił tryb życia. Skupił się na karierze urzędniczej.
Ujawnienie prawdy oczyściło także imię Aleksandra Anisimowa, Jak podkreślono, niewinnego człowieka, który zginął uznany za mordercę. Sprawiedliwości stało się zadać w takim stopniu, w jakim było to możliwe po tylu latach. Historia ta, choć wyjątkowo tragiczna, znalazła swoje zakończenie. Barnaul potrzebował 25 lat, by poznać całą prawdę. Sprawa serii zaginięć nastolatek z kampusu przeszła do historii rosyjskiej kryminalistyki jako jedna z najbardziej tajemniczych i złożonych. Pokazała zarówno najgorsze oblicze człowieka w osobie sprawcy, jak i najlepsze w postawie rodzin walczących o sprawiedliwość.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Trzech seryjnych morderców. Trzy syberyjskie miasta. Barnauł, Nowokuźnieck i Abakan stały się miejscami zbrodni, które przez lata budziły strach mieszkańców. W tym odcinku poznasz historie trzech wyjątkowo brutalnych sprawców, ich ofiar oraz śledztw, które doprowadziły do odkrycia prawdy.