#3 - Śląskie smaki w Rabsztynie
Karta Karczmy Podzamcze w Rabsztynie ma zdecydowanie śląski charakter. Rolada z kluskami i czerwoną kapustą to "pewniak", podobnie jak frykas rabsztyński czy żurek kasztelański. O dobry smak od ponad 20 lat dba szef kuchni Przemek Grabiński, który pierwsze szlify zdobywał w Katowicach.
W dzisiejszym odcinku. Restauracja Podzamcze w Rabsztynie. Bardziej jesteśmy tutaj w stronę Śląska, jeżeli chodzi o naszą kartę. Nie wyobrażamy sobie relady bez klusek, no i bez czerwonej kapusty. To jest taki typowy zestaw. Ty sobie wyobrażasz w ogóle swoje życie bez gotowania? Nie. Kiedyś dawno, dawno mówię koniec gastronomii, jest to ciężka praca na nogach. Po dwóch latach wróciłem z powrotem do gastronomii. Kontent Turystyczny. Ludzie, atrakcje, trendy, miejsca do zjedzenia i do wypoczynku. Karuzela tematów. Na podcast zaprasza Magdalena Zbylud-Wiśniewska. Są na szczęście takie miejsca, gdzie wiemy, że na pewno czeka nas po pierwsze coś dobrego, po drugie coś dużego.
Krótko mówiąc, wiemy, że się nie zawiedziemy. Do takiego miejsca właśnie chciałabym Państwa zaprosić. To restauracja Podzamcze w Rabsztynie, a Rabsztyn jest w okolicach Olkusza, czyli około 40, może 50 minut z Krakowa, a z Katowic? Pytanie do Przemka Grabińskiego, szefa kuchni w restauracji Podzamcze. Mniej więcej taka sama odległość jest z Krakowa i z Katowic. Czyli pośrodku. Dokładnie, idealnie w środku. Ale wy raczej bardziej spoglądacie w stronę Śląska, co widać w waszej karcie, ale też słychać czasem w tym jak mówisz, nie bez znaczenia skąd jesteś. Olkusz to jest taka dosyć specyficzna miejscowość, ponieważ jakiś czas była w województwie śląskim.
A co jest w takim razie w karcie? Z Zagłębia, przeniesionego tutaj do Rabsztyna. Z Zagłębia do Rabsztyna, no niejako nie ma nic przeniesione, bo kuchnia, nie wiem czy kogoś obrażę z Sosnowca, czy tam Zagłębia jest dosyć młoda, że tak powiem. Większa tradycja jest w kuchni takiej typowej staropolskiej, gdzieś tam, która pochodzi z rejonów Krakowa, tudzież śląskiej, która jest jakąś tam modyfikacją kuchni polskiej, może troszeczkę śląskiej, ale generalnie bardziej jesteśmy tutaj w stronę Śląska, jeżeli chodzi o naszą kartę. Rolada śląska być musi. Miałam przyjemność kosztować rolady śląskich w Twoim wykonaniu i jest naprawdę bardzo dobra. Ale tej rolady trzeba było się od kogoś nauczyć. Czy rolada bywała u Ciebie w domu? Na przykład w niedzielę?
Sto procent restauracji komplet, a w tej chwili, że tak powiem, na wszystkich salach i tak dalej możemy przyjąć ponad trzysta osób, więc to jest według mnie bardzo duży postęp i rozwój. No znacząca, znacząca zmiana, to nie ulega żadnej wątpliwości. Ten budynek, w którym się znajdujemy, bo bardzo ciekawą historię, budynek drewniany, ale ważny też dla tej społeczności tutaj rabsztyńskiej. Budynek tak, budynek ma ponad 200 lat. Znacząco zapisał się w kartach historii, bo Przechodziła tutaj granica między dwoma państwami. Był tutaj urząd gminy Rabsztyn. Od Niemców, że tak powiem, Związku Radzieckiego wszystkie nacje okupacyjne przewinęły się przez ten teren. Żyją ludzie, którzy tutaj mieszkali nawet, że tak powiem, przed wojną.
A w tej rozmowie nie pojawił się jeszcze wątek zamku Rabsztyn, który Góruje niejako nad restauracją, ale także nad zajazdem, który jest obok. To znaczy, jeżeli państwo tutaj przyjadą, jest wygodny parking, można zjeść, można spędzić noc. No i koniecznie warto się wybrać, żeby zwiedzić Zamek Rabsztyn. Właściwie ruinę, ale przepiękny jeden z tych zamków na Szlaku Orlich Gniazd. Z tej kwaśnicy się tłumaczy. Dlaczego Podzamecki? Dlaczego Podzamecka? No bo to jest nasza taka perełka tutaj. Bardzo dużo nazw pochodzi z dawnych, dawnych czasów właśnie zamkowych, kiedy ten zamek jeszcze naprawdę żył i funkcjonował, bo i jakiś tam Kotlet Radziwiłł, że tak powiem ta Kwaśnica Podzamecka. No nazwy się wzięły stąd, że jesteśmy blisko zamku, no nie?
Specyficzne te nazwy, co niektóre mamy. Śmieją się ludzie jak zamawiają flaki z Sołtysa. My mamy akurat, mieliśmy teraz obecnie, nie, ale mieliśmy Sołtyskę. Mamy, przepraszam, mamy Sołtyskę, więc no. Sołtyski bardziej flaki. Ale na pewno się nie obrazi. Miałam dziś okazję skosztować frykas z Rabsztyna. I powiem tak. Nie spodziewałam się. Powiedzmy jeszcze czym jest frykas z Rabsztyna. Panierowany rożek z boczkiem, kiełbasą, cebulą i czosnkiem. Podany z kapustą i z ziemniaczkami. Cena 44 zł. Jak na taką ilość ta cena jest bardzo przystępna. Nie spodziewałam się, że to będzie tak dobre. Te składniki są ultra proste.
Coś tam się wydarza takiego, że to rzeczywiście byliśmy ze znajomymi i właściwie 4 osoby podjadały ten frykas. Frykas z Rabsztyna to jest, można powiedzieć, mój, nasz. To jest kotlet, który wędruje ze mną od samego początku. Taką pierwotną wersję tego kotleta uczył mnie właśnie chłopak, kucharz, chłopak, pan, szef kuchni na Śląsku, w Katowicach. Ja go troszeczkę zmodyfikowałem i, że tak powiem, on już całe życie ten kotlet wędruje ze mną. To nie jest kotlet, którego gdziekolwiek, jakkolwiek będziemy mogli spotkać w takiej wersji. Ale ty chyba dumny jesteś akurat z tego frykasu. No pewnie. Oczywiście, że tak. Dlaczego nie? Ludziom smakuje. Jest dość specyficzne wykonanie jego, bo on ma dwa etapy takiej obróbki cieplnej. Najpierw smażenie, później zostanie tajemnicą jak go kończymy.
Dobrze pamiętam. Tak, podkradziona lekko potrawa z Podhala, aczkolwiek zrobiliśmy ją po swojemu troszeczkę. To teraz jeszcze dwa słowa na temat cen. Wspomniałam, że jeżeli chodzi o ilości, które tutaj są podawane, to jest na bogato. Jeżeli chodzi o cenę, za kwaśnicę podzamecką trzeba zapłacić 17 złotych, za rosół domowy 16 złotych, za ten żurek, który jest kwaszony od dwudziestu kilku lat to jest 30 złotych. Jeżeli chodzi o inne potrawy, No, na przykład sałatka grecka to jest 32 złote, tradycyjna rolada śląska z kruseczkami śląskimi i sałatką 57 złotych, czy frykas z Rabsztyna, ten frykas z Rabsztyna, na który rzeczywiście ludzie tutaj przyjeżdżają, czyli panierowany rożek z boczkiem, kiełbasą, cebulą i czosnkiem, podane z kapustą i ziemniaczkami 44 złote.
I nie wyobrażasz sobie życia bez gotowania. Na chwilę obecną nie. Ale w domu gotujesz? Jak mam tylko czas i ochotę i ma kto to zjeść, to jak najbardziej. Jeżeli Państwo mają ochotę, no to polecamy to miejsce, czyli restauracja Podzamcze w Rabsztynie i zdecydowanie, dopóki gotuje tutaj Przemek Grabiński, to jest po co przyjechać. Bardzo Ci dziękuję za to spotkanie i Ty pewnie lecisz do pracy. Dziękuję również, tak uciekam do pracy, do swoich obowiązków. Magdalena Zwerudwiśniewska do usłyszenia. Odwiedź Kontent Turystyczny na Facebooku. W następnym odcinku. Podziemny Olkusz, ciągle nowa atrakcja srebrnego miasta. Ta ekspozycja, w której jesteśmy jest jakby już poświęcona stricte górnictwu, hutnictwu i olkuskiej mennicy.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Magdalena Zbylud-Wiśniewska wprowadza się do tematu i przedstawia lokalizację restauracji Podzamcze w Rabsztynie.
Przemek Grabiński opisuje kulturę kulinarną i główne potrawy na karcie restauracji, takie jak rolada śląska i pierogi.
Przemek Grabiński opowiada o historii restauracji, od jej początku po obecne zmiany i rozwój.
Magdalena Zbylud-Wiśniewska omawia opinie klientów na temat kuchni i historii restauracji.
Przemek Grabiński opisuje kwaśnica Podzamecka i jej unikalne wykonanie w porównaniu do kuchni podhalańskiej.
Przemek Grabiński opowiada o frykasie z Rabsztyna, jego specyficznej wersji i popularności u klientów.
Przemek Grabiński opisuje proces przygotowywania żureka kasztelańskiego, jego historię i unikalne naczynie do zakwasu.
Kucharz opowiada o adaptacji do nowych trendów i zmianach na karcie potraw.
Kucharz omawia dylemat związany z wegetarianizmem i adaptacją do nowych trendów.
Kucharz wyjaśnia ceny na karcie i opisuje różne potrawy.
Kucharz podziękowuje gościa i podaje informacje o Facebooku i kolejnym odcinku.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Karta Karczmy Podzamcze w Rabsztynie ma zdecydowanie śląski charakter. Rolada z kluskami i czerwoną kapustą to "pewniak", podobnie jak frykas rabsztyński czy żurek kasztelański. O dobry smak od ponad 20 lat dba szef kuchni Przemek Grabiński, który pierwsze szlify zdobywał w Katowicach.