Kama Wojtkiewicz: Pułapki psychoterapii
Kama Wojtkiewicz jest psycholożką, oraz autorką książki 'Sobą zajęci. O pułapkach samorozwoju i kultury terapeutycznej". Czy warto iść na terapie? Jak znaleźć odpowiedniego specjalistę i na co uważać, by się nie naciąć?
Więc jakoś mi zależało, żeby trochę w tę stronę pójść, przy jednoczesnym założeniu, że praca nad sobą jest w stanie dać nam wiele dobrego. I ja też w tych felietonach szczególnie się dzielę takimi przemyśleniami, które, myślę, to pokazują, że to nie jest tylko, że ja nie jestem tylko na nie, tylko jestem na tak, jeżeli chodzi o przytomne, rozsądne i takie zniuansowane pracowanie nad sobą, a nie takie, no właśnie, w którym się zachłyśniemy tym wiecznym terapeutyzowaniem się. A czy miałeś jakiś taki moment w ciągu ostatnich lat, który sprawił, że najpierw pomyślałeś sobie, okej, zajmuję się psychologią. Ta psychologia jest postrzegana i pojmowana mainstreamowo, w pewien określony sposób, który nie do końca mi pasuje i o mój Boże, ja muszę coś z tym zrobić.
Bo pamiętam, że rozmawialiśmy jakiś czas temu, kiedy jeszcze byłaś w procesie pisania, Boże Święty. I pamiętam, że opowiadałaś właśnie, że to jest trochę taka, to jest trochę u ciebie przyczyna, że właśnie tego rodzaju język słyszysz, I zastanawiam się, na ile to jest coś związanego z twoją branżą, z twoją bańką, z tą częścią świata i Polski oraz, co ważne, z tym pokoleniem, do którego należysz. Zgoda i na pewno to jest związane z bańką, chociaż nie uważam, że tylko z tą psychologiczną. No bo przecież mnóstwo osób pracujących w branży kreatywnej się terapeutyzuje i to nie jest specyficzne dla osób wykonujących ten zawód. Raczej bym powiedziała, że to jest specyficzne być może dla wielkich miast, dla osób z wyższym wykształceniem, dla osób, które na przykład stać na to, żeby co tydzień być w terapii, bo to jest, umówmy się, usługa bardzo kosztowna, więc na pewno to jest jakiś wycinek rzeczywistości, ale myślę sobie, że jest wiele osób,
Spoza wielkich miast, które, no właśnie tak jak ci na początku powiedziałam, mają dzieci, mają dalszą rodzinę, z którą się widują na Wielkanoc, na Święta Bożego Narodzenia i słyszą właśnie te slogany. Słyszą, że ja nie będę z tobą rozmawiać, bo ty naruszasz moje granice, ja nie przyjadę w tym roku na święta, bo ty masz prawicowe poglądy, a ja mam lewicowe. Więc ja nie sądzę, że to jest specyficzne... Inaczej. Ja sądzę, że to jest specyficzne dla tej bańki, co nie oznacza, że to zjawisko nie dotyka osób spoza. Bo na pewno znają, mają w rodzinie, czy nawet oglądają media i jakoś obcują z tym językiem i same czują gdzieś w głębi, że coś jest nie tak. Że coś jest nie tak z tym takim luźnym używaniem właśnie łatek diagnostycznych, kryteriów języka terapeutycznego na użytek prywatnych konwersacji.
Czyli po to ja chcę diagnozę dostać, żeby na przykład wiedzieć, jak to się leczy. Żeby wiedzieć, że część moich doświadczeń Nie są moimi jakimiś błędami, moimi przewarami, tylko są częścią na przykład zaburzenia psychicznego, na które choruję. Czyli diagnoza ma być funkcjonalna, a diagnoza nie ma być taką łatką, którą ja sobie teraz przykleję i będę na przykład wykorzystywać ją do tego, żeby mówić ludziom, no ja się na nagrania do ciebie będę spóźniała zawsze, bo mam ADHD i po prostu tak mam i już przyjmij to. Boże, to tak bardzo brzmi, jakbym najczęściej z tego typu sytuacjami się spotykał. No albo nie rozumiem ciebie, nie rozumiem tego, co mówisz, bo jestem na spektrum, więc nie oczekuj ode mnie, że będę rozumiała wszystko, co do mnie mówisz, bo ja czasami nie czaję kontekstów społecznych.
I co cię z tego wytrąciło? Miałam, i to nawet powiem więcej, miałam taki okres, że... Jeszcze tydzień temu. Przed przejechaniem tutaj, już zdąpiłam. Jechałam sobie i miałam takie, boże. Nie, ale miałam taki moment na pewno takiego załamania, rzeczywiście kryzysu dużego, jak miałam 23 lata, gdzie nie tylko mi się wydawały rzeczy trywialne, ale wydawały mi się całkowicie pozbawione sensu. I miałam taki moment, i to mogę z perspektywy czasu powiedzieć, że pewnie był to jakiś łagodny epizod depresyjny wtedy. Więc był taki moment i powiem szczerze, że to, co mi najbardziej pomogło, to przerwa od działania. I myślę sobie, że to było niezwykle odżywcze. Na jak długo? Na rok. Zrobiłam sobie rok przerwy, Karol. Wyjechałam do Holandii na studia magisterskie z publicznego prawa międzynarodowego.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kama Wojtkiewicz jest psycholożką, oraz autorką książki 'Sobą zajęci. O pułapkach samorozwoju i kultury terapeutycznej". Czy warto iść na terapie? Jak znaleźć odpowiedniego specjalistę i na co uważać, by się nie naciąć?