Mentionsy Mentionsy
Imponderabilia - Karol Paciorek
Imponderabilia - Karol Paciorek

Imponderabilia: wywiad z samym sobą

03.11.2025 ·2 godz 2 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Dziękuję, że uczestniczycie razem ze mną w tej podróży.Przed wyjazdem kup pakiet danych Saily 15% taniej z kodem imponderabilia.Pobierz apkę Saily albo wejdź na https://saily.com/imponderabilia[współpraca reklamowa z Saily]Grupa na FB 'Imponderabilia' - https://www.facebook.com/groups/410454056063213/

3:20 · Seili 4

Poproszę o... To pytanie, jak zobaczyłem, to miałem... Wow! Wow! Przepraszam, że nie zanotowałem sobie imienia osoby, która jej napisała, ale wow. Poproszę o wspomnienia z Ignacjanum. Miałeś zajęcia z Krzysztofem Wałczykiem. Ignacjanum to jest uczelnia, na której spędziłem dwa lata. Tam studiowałem pedagogikę. I po dwóch latach przeniosłem się na studia prawnicze cywilizacji na UJ. Natomiast to były pierwsze moje studia. To były studia, które wyszły trochę przypadkiem, bo nie dostałem się na PWST, na które bardzo chciałem iść. Nie dostałem się też na historię sztuki, na którą myślałem, że się w ramach backupu po nieudanym angażu na PWST dostanę, bo miałem dobrze zdaną maturę z historii sztuki.

Bo o ile później na studiach porównawczych cywilizacji wielu prowadzących miało takie prowadziło kursy przez pryzmat ich własnych przekonań, trochę poglądów, czyli opowiadali o faktach i o badaniach, ale też jakby nadawali rys tym zajęciom, bo mieli swoje fascynacje. I takich profesorów miałem więcej, ale wcześniej, przed nimi wszystkimi, na PSC, miałem Krzysztofa Wałczyka na Ignacjanum, który opowiadał o tej antropologii kulturowej w niezwykle ciekawy sposób. I to jeszcze dla osoby, która ma te 19, może 20 lat, dla mnie było niesamowicie otwierające, jak on pięknie opowiadał o Rembrandcie, o jego malarstwie, jak potrafił...

Kiedy już nie studiowałem na Ignacianum i potem po latach pamiętam, że kiedy myślałem ciepło o Ignacianum, to właśnie Krzysztof Wałczyk był tą osobą, którą wspominałem najlepiej. I był profesorem... Aha, i kiedy doszedłem w pewnym momencie do takiej myśli, że... Kurde, no jak wspominam Ignacjanum, to myślę o nim. Fajnie byłoby go w sumie odwiedzić i powiedzieć, że dużo mi dał. Kiedyś się wybrałem do Krakowa, żeby go odwiedzić i poszedłem na Ignacjanum, tak po prostu, z czapem, w ramach spaceru. To dowiedziałem się, że niestety, ale Krzysztof Wałczyk nie żyje. kiedy on wykładał, za moich czasów nie był osobą starszą, wydaje mi się, że on wtedy miał czterdzieści parę lat maksymalnie.

I zasmuciło mnie to, bo myślałem, że fajnie będzie spotkać go i wiecie, przekazać tą wdzięczność człowieka, który dopiero po latach docenia takie spotkanie jak z nim. To się niestety nie udało, ale nie zmienia to faktu, że będę go zawsze wspominał ciepło. Jako jednego z tych profesorów. A miałem takich kilku. którzy mieli na mnie duży wpływ i na pewno on był taką osobą i zawsze będę doceniał, że mogłem chodzić na jego zajęcia. Mimo, że nie zostałem na pedagogice, nie zostałem na Ignacjanum, poszedłem dalej, to do zajęcia z Krzysztofem Wałczykiem będę zawsze wspominał bardzo, bardzo dobrze.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.