Hrabia Monte Christo. 91. Samobójstwo
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Winniśmy w choć kilku słowach wyjaśnić te odwiedziny, których Monte Christo być może się spodziewał, ale nasi czytelnicy z pewnością nie. Gdy Mercedes spisywała u siebie inwentarz rzeczy, a Albert robił to u siebie, gdy układała biżuterię, zamykała szuflady, wiązała klucze, aby wszystko zostawić w jak najlepszym porządku, nie zauważyła, że jakaś blada, ponura twarz pojawiła się w oszklonych drzwiach wychodzących na korytarz. Stamtąd można było nie tylko widzieć, ale i słyszeć. Ten, co tak patrzył, widział więc i słyszał wszystko, co działo się u pani de Morcer. Następnie mężczyzna poszedł pobladły do swojej sypialni, chwycił kurczowo firankę w oknie wychodzącym na dziedziniec i podniósł ją.
– Ale wie pan, że winowajca nie lubi, aby ktoś mu wyrzucał winę. – Wiem. Dlatego też spodziewałem się, że tak się potoczą sprawy. — Spodziewałeś się pan, że mój syn okaże się tchórzem? — zawołał Hrabia. — Pan Albert nie stchórzył. Człowiek, co ma w ręku broń, a na wyciągnięcie ręki śmiertelnego wroga i nie użyje tej broni, jest tchórzem. — O, szkoda, że go tu nie ma. Sam bym mu to powiedział. — Mój panie — odparł zimno Monte Christo — nie sądzę, abyś przyszedł do mnie po to, aby mi opowiadać o swoich domowych problemach. Zapytaj pan o to wszystko pana Alberta, a być może on będzie potrafił panu odpowiedzieć. — O nie, nie pójdę — odpowiedział generał z uśmiechem, który przemknął mu po jego twarzy jak błyskawica.
— Nie, ma pan rację, nie po to tu przyszedłem. Przyszedłem powiedzieć Panu, że ja także uważam Pana za wroga. Przyszedłem Panu powiedzieć, że nienawidzę Pana wręcz instynktownie. Że zdaje mi się, jakbym Pana znał od zawsze i od zawsze nienawidził. I że wreszcie, skoro współczesna młodzież bić się nie lubi, to my się będziemy bić. Czy takie jest też Pańskie zdanie? Oczywiście. Dlatego też, kiedy Panu powiedział, że spodziewałem się, że tak się wszystko potoczy, Miałem na myśli to, że zaszczyci mnie pan wizytą. — Tym lepiej. Jesteś pan gotów? — Ja zawsze jestem gotów. — Wiesz pan, że będziemy się bić, póki jeden z nas nie zginie? — spytał generał, zaciskając z wściekłością zęby.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!