Mentionsy Mentionsy
Hrabia Monte Christo
Hrabia Monte Christo

Hrabia Monte Christo. 91. Samobójstwo

27.07.2025 ·20 min 11 s

Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!

Wpatrywał się oczyma błyszczącymi szczęściem w wilgotne oczy Heidi, gdy nagle otwarły się drzwi. Hrabia zmarszczył brwi. — Pan de Morserte! – oznajmił Baptysta, jakby samo to nazwisko było dostatecznym usprawiedliwieniem. Rzeczywiście twarz hrabiego rozpogodziła się. – A który? Ojciec czy syn? – Ojciec. – O mój Boże! – zawołała Heidi. – To się jeszcze nie skończyło? – Nie wiem, czy się skończyło, moja kochana – rzekł Monte Christo, biorąc ją za ręce. – Ale wiem, że nie masz się czego obawiać. – O, ale to przecież nędznik! Ten człowiek nic nie może mi zrobić. Należało się lękać tylko wtedy, gdy miałem do czynienia z jego synem.

– I tego, co wycierpiałam, nigdy się nie dowiesz, panie mój! – Monte Christo uśmiechnął się. — Przysięgam ci na grób mojego ojca — rzekł, wyciągając rękę nad głową dziewczyny — że jeżeli spotka kogoś nieszczęście, na pewno nie zdarzy się mnie. — Panie mój, wierzę ci jak samemu Bogu — rzekła dziewczyna, podając mu czoło do pocałunku. Monte Christo złożył pocałunek na tym czole, tak czystym i pięknym, a od tego pocałunku zabiły dwa serca, jedno gwałtownie, drugie głucho. — Boże — wyszeptał hrabia — czyżbyś pozwolił, abym mógł jeszcze kochać? — Wprowadź pana hrabiego do salonu — rzekł do baptysty, odprowadzając piękną greczynkę do bocznych schodów.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.