Mentionsy Mentionsy
Hrabia Monte Christo
Hrabia Monte Christo

Hrabia Monte Christo. 75. Postępy młodego pana Cavalcantiego

27.07.2025 ·23 min 57 s

Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!

A to konieczne? Czyż nie jest tak, że od pierwszego rzutu oka wiadomo z kim ma się do czynienia? Przede wszystkim jest bogaty. W granicach jakichś nędznych pięćdziesięciu tysięcy liwrów. Odebrał znakomite wykształcenie. Achem, odchrząknął z kolei Monte Christo. Jest pan dla niego niesprawiedliwy. Tak, przyznaję, ale z przykrością patrzę, jak ten młodzieniec, wiedząc o pańskich zobowiązaniach wobec morserfów, próbuje pokrzyżować wasze plany, a wykorzystuje do tego swój majątek? Danglar roześmiał się. Jakiż purytanin z pana, rzekł. Takie rzeczy zdarzają się co dzień na świecie. Nie może pan jednak, drogi baronie, zrywać ot tak dla kaprysu. Morserfowie liczą na ten związek.

— Zaraz wrócę — rzekł bankier do Monte Christa. — Proszę na mnie poczekać, być może będę miał panu jeszcze coś do powiedzenia. Baronowa, korzystając z nieobecności męża, otworzyła drzwi do saloniku. W tej chwili obecni ujrzeli pana Andreę, wstającego gwałtownie od fortepianu, przy którym siedział z panną Eugenią. Alberu z uśmiechem ukłonił się pannie Danglary, która, bynajmniej nie zmieszana, odpowiedziała mu ukłonem jak zwykle chłodnym. Cavalcanti wyraźnie zdawał się być zakłopotany. Ukłonił się Morselfowi, ten zaś odpowiedział mu ukłonem jawnie wyrażającym impertynencję. W tej chwili Albert zaczął rozpływać się w zachwytach nad głosem panny Danglare, wyrażając jednocześnie największy żal, iż nie mógł zjawić się na wczorajszym koncercie i słyszeć jej śpiewu.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.