Mentionsy Mentionsy
Historie potłuczone
Historie potłuczone

O Zuzi, co ją górale do miłości przymusili

26.04.2026 ·25 min 30 s

O przebieraniu w facetach, stawianiu granic i dostawcy.

Proszę cię, takich facetów już nie ma. Po tych słowach otrzymałam wiadomość z nieznajomego numeru telefonu. Świat należy do odważnych. Dobranoc. Na drugi dzień dzwonił. Mieliśmy się spotkać wieczorem, ale tu nie uwierzycie, ja poszłam tego dnia w góry i wracając zapomniałam całkowicie, że miałam się z nim zobaczyć. Odebrałam telefon do niego z pytaniem, czy już wróciłam, bo mieliśmy się spotkać, na co ja, Boże Święty, przepraszam Cię, zapomniałam. I w słuchawce nagle słyszę, no Dzieciono, co miało chyba znaczyć dziewczyno, bo on jest z Ukrainy. Ja tu czekam przy telefonie, mówi. Niesamowicie mnie tym rozbawił, ale wybaczył moją sklerozę, no i widzieliśmy się następnego dnia.

I zostałam tą Dziecioną. Historia toczy się dalej. Chłopak pochodzi z Ukrainy, co jest trochę problemem. Inna wiara, inna kultura. Jednak ma w sobie to, czego do tej pory chyba w żadnym Polaku nie spotkałam. Jest uparty, ale pozytywnie. Wie o moich zasadach i granicach. Wie, że sobie gadam z tatą, w sensie z Bogiem. Wie, że jak to sam nazwał jestem taka trochę inna. Jak zapytałam, co to znaczy, powiedział, jesteś piękna z zewnątrz. Kurczę, ale w środku też, bo masz w głowie poukładane. Wiesz, czego chcesz i wiesz, że to dobre i nie odpuścisz. To jest twoje piękno i ja chcę o nie walczyć. Szczerze powiem, nie wiem, co z tego dalej będzie, bo to dopiero początek.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.