Mentionsy Mentionsy
Historie potłuczone
Historie potłuczone

O Paulinie, co się prawie zaraziła

31.08.2025 ·21 min 6 s

O zatoczonym kole, oczekiwaniu na wyniki i drugiej szansie.

To są historie potłuczone. A to jest odcinek o Paulinie, co się prawie zaraziła. Moi drodzy, moi mili, moi kochani, moi ulubieni. Witam was bardzo serdecznie we właściwej części naszego spotkania, żeby się zadość stało naszym różnym rytuałom i zapraszam na historię. Dzisiaj krótka historia, ale myślę ważna i chyba też takiej jeszcze nie było. No i będziemy sobie różne rzeczy o niej mówić. Posłuchajcie. Szczęść Boże Tobie, Ojcze Adasiu, oraz wszystkim słuchaczom Langusty.

Szczęść Boże, kochana. Mam na imię Paulina i dziś przedstawiam wam moją potłuczoną historię. Od razu przejdę do rzeczy bez zbędnych dygresji. Parę lat temu zaczęłam się spotykać z pewnym mężczyzną. Może pominę wcześniejsze historie oraz kontekst naszego poznania. Zakochałam się w nim po uszy. Po kilku miesiącach poszliśmy do łóżka. Choć nie wiem w sumie, czy tak można nazwać nasze zbliżenie, bowiem człowiek ten zaczął i od razu przerwał . Nie bez powodu o tym wspominam, mimo iż to bardzo intymne wyznanie. W dalszej części historii dowiecie się dlaczego. Kolejne dni mijały pod znakiem płakania w poduszkę. Przyjęłam klasyczną postawę, co jest ze mną nie tak, czego mi brakuje, typową dla niedowartościowanej ofiary narcyza.

Kochani, apeluję do was, nie wstydźcie się poprosić swoich partnerów, sorry ojcze, wiem, że to nie kościółkowe, czy też pozamałżeńskich, czy przyszłomałżeńskich, o zrobienie testów, zanim podejmiecie współżycie. Możecie też robić je razem dla obopólnego bezpieczeństwa i komfortu. Nie wychodźcie z założenia, nas to nie dotyczy. Sekundę wasze życie może runąć w gruzach. Ocalcie je prostym gestem. Ilość zakażeń, HIV oraz kiły i innych chorób wenerycznych rośnie. Dlatego zagrożenie staje się coraz bardziej prawdopodobne, coraz bardziej realne. Ojcze, dziękuję za Twój udział w moim dziele. Mam nadzieję, że właśnie ocaliliśmy człowieka z wyrazami miłości i życzeniami opieki naszego Taty dla Ciebie i Was wszystkich. Paulina.

Pozdrawiam, Paulina. Moi drodzy, moi mili, moi kochani, no chyba nie mieliśmy jeszcze tego typu historii i czytam ją w sumie nawet nie dlatego, że autorka ma tu misję dla świata, oczywiście szanuję to kochana Paulino, ale to jest myślę bardzo w ogóle ciekawa historia i ja się Paulino nie do końca zgadzam z twoimi wnioskami, znaczy może nie tak, z twoimi się zgadzam, Ale dodałbym jeszcze inne, trochę ważniejsze. Bo ty to piszesz, apelujesz o tym, żeby, no właśnie, uważać na takie sprawy, żeby robić badania, żeby, jak ty sama napisałaś, w związkach pozamałżeńskich czy przyszłomałżeńskich robienie testów i tak dalej. Ja bym powiedział inaczej. Przede wszystkim to może tak nie wchodźmy w przygodny albo nawet i związany z relacjami seks, ale taki, który nie jest całorzyciowym zobowiązaniem.

I uwaga, konie, ja się w ogóle zgadzam z Pauliną, że nawet jeżeli mówimy, wiecie, o ludziach, którzy wchodzą w małżeństwo, którzy np. trwają w czystości do małżeństwa i potem dopiero po ślubie zamierzają współżyć, ja uważam, że szczególnie jeżeli znamy swoją historię, szczególnie jeżeli wiemy, że jedna i druga strona była w innych związkach i kiedy wiemy na przykład, że wcześniej doszło do seksualności, to tak, ja uważam, że w ogóle bardzo Bożą rzeczą jest sobie zrobić badania. W takim sensie, że skąd możemy wiedzieć, gdzie, kto, co, z kim, jak i dlaczego. I nie chodzi mi tu, wiecie, o żaden taki brak zaufania, tylko sam człowiek o sobie samym nie może mieć pewności. Może ta osoba, z którą kiedyś byłeś w seksualnych relacjach, właśnie była czymś zarażona, była na coś chora i to się od razu, kochani, też nie objawia.

Więc nawet jeżeli nie mamy żadnych, wiecie, znaków, że coś jest nie tak, to jeżeli takie formy aktywności seksualnej były, to myślę, że to jest w ogóle szacunek dla kogoś, kogo się kocha, żeby go na nic nie narażać. Oczywiście nie polecam czegoś takiego, nie wyobrażam sobie czegoś takiego, że będąc w związku małżeńskim co rok robimy badania, bo to by oznaczało, że właśnie prowadzimy poza małżeński seks. Kiedy jesteśmy już z kimś w związku i kiedy jesteśmy sobie wierni, to jasne, że takie badania są niepotrzebne. Ale jeżeli była właśnie wcześniejsza historia jakichś relacji seksualnych, to ja jestem za. Tak, jak najbardziej. Uważam, że takie badanie jest rzeczą wypływającą z miłości. Ale właśnie, ja bym poszedł coś innego najpierw, kochana Paulino. Nie róbmy, że tak powiem, seksów pozamałżeńskich.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.