O Paulinie, co się prawie zaraziła
O zatoczonym kole, oczekiwaniu na wyniki i drugiej szansie.
Marta z kolei tak. Ojcze Adamie, modlę się o rozeznanie kilku spraw w moim życiu. Po co albo dlaczego tak się dzieje? Jadąc do pracy, modliłam się koronką do Miłosierdzia Bożego z langustą i pojawiła się historia o Michale. Historia nie jest mi bliska, choć trzymam kciuki za Michała. Jednak Twój komentarz po tej historii przypomniał mi, że trzeba walczyć, mimo że się nie chce i poprawić koronę i do przodu. Więc poprawiam koronę, ubieram zbroję i walczę ze swoją słabością, bo jestem córką króla. Amen. Dokładnie tak, Marto. Dokładnie tak. Będziemy do końca życia walczyć w różnych dziedzinach, ale na szczęście Pan Bóg z nami jest w tej walce. Teresa z kolei pisze tak.
To są historie potłuczone. A to jest odcinek o Paulinie, co się prawie zaraziła. Moi drodzy, moi mili, moi kochani, moi ulubieni. Witam was bardzo serdecznie we właściwej części naszego spotkania, żeby się zadość stało naszym różnym rytuałom i zapraszam na historię. Dzisiaj krótka historia, ale myślę ważna i chyba też takiej jeszcze nie było. No i będziemy sobie różne rzeczy o niej mówić. Posłuchajcie. Szczęść Boże Tobie, Ojcze Adasiu, oraz wszystkim słuchaczom Langusty.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.