Powojenne dziej Górnego Śląska. Prof. Ryszard Kaczmarek
#historiabezkitu Zapraszamy do wsparcia naszej działalności poprzez serwisy: Patronite.pl/historiabezkitu.pl czyBuycoffee.to/historiabezkituZajrzyjcie również na naszą stronę internetową: https://historiabezkitu.pl
Za to same warunki pracy były niekiedy zastraszające. Jak wybucha fenomen Solidarności, to Solidarność regionu śląskiego staje się jedną z silniejszych organizacji związkowych. To nie było równoznaczne z tym, co się stało w Świdniku, ani też nie było równoznaczne z pierwszymi strajkami w Gdańsku. No ale rzeczywiście pod koniec sierpnia wybuchają. I kopalnie się dołączyły wszystkie, prawda? Tak, ale pod koniec sierpnia. No to jest rzeczywiście taki protest bardzo wczesny w Tarnowskich Górach, w zakładach należących też do przemysłu górniczego. Rzeczywiście pod koniec sierpnia dołączają się wszystkie kopalnie. a potem w trakcie tych, kiedy był strajk generalny, kiedy oczekiwano na porozumienie, właściwie cały Górny Śląsk stoi, co zresztą jest ewenementem, bo strajków nie było w 1970 roku i nie było w 1976.
Były protesty studenckie w 1968 i były rzeczywiście, wspomniałem, dość powszechne protesty w 1956. ale w 80. roku Górny Śląsk stanął też. Co pewnie było rzeczywiście już takim decydującym momentem tego, że strona rządowa nie bardzo mogła mieć, czy partyjno-rządowa, jak to się wtedy ładnie mówiło, nadziei na to, że uda się opanować ten protest w jakiś taki sposób jak poprzednio, tak? To znaczy takimi pseudo obietnicami, które potem gdzieś się próbowano, ale jak wiemy bezskuteczne. Chociaż tak sobie jeszcze kojarzę oczywiście ten czas karnawału Solidarności, że po jednej stronie mamy silną Solidarność. czego dowodem też jest wybuch strajków po wprowadzeniu stanu wojennego, bo chyba jednak tutaj nad Górnym Śląsku tych protestów było relatywnie wiele z tymi tragicznymi wydarzeniami, o czym za chwilę, ale po drugiej stronie mam wrażenie, że po stronie partyjnej to też tutaj pewna bytonoza się pojawiła w postaci chociażby sekretarza Żabińskiego, prawda?
Tak, tak, znaczy była taka grupa w ogóle, która bardzo mocno, pan wspomniał o Żambińskim, ale też były całe takie grupy, które się w tym mocno definiowały, jak forum partyjne, tak zwane, to była taka wewnątrz... Pewnie jakbyśmy porozmawiali, wówczas to by powiedziano o sekciarskiej jakiejś grupie czy frakcyjnej, bo taki nazw się używało, ale ona właśnie złożona była z takich zwolenników twardego kursu w stosunku do Solidarności. Ale pamiętajmy też, że były inne frakcje, bo była też taka frakcja, to się nazywało struktury poziome, czyli jak gdyby, która podważała tę zasadę centralizmu demokratycznego. Więc to różnie wyglądało w tym okresie. Solidarność w regionie, który potem powstał dopiero w 1981 roku, czyli w regionie śląsko-dąbrowskim, początkowo jednak nie była jednolitym regionem.
Ale tam też zakończono strajk. obiecując im, że nie zwolni się przywódców strajku i pracowników z pracy, a zwolniono ich natychmiast po tym, kiedy się strajk zakończy. Ale to klasyczna metoda. Obiecać, a potem to złamać. Na szczęście nie doszło tam do ofiar. Tam pośrednikami byli również miejscowi duszpasterze. A jak ta atmosfera, nazwijmy to, pierwszych miesięcy, może pierwszych lat na Śląsku wyglądała? Czy można mówić o jakimś większym zasięgu jakiejś represji w stosunku do... do tych środowisk, które były aktywne, czy to w Solidarności, czy w jakichś organizacjach niezależnych, czy raczej ten poziom, nazwijmy to, represyjności systemu nie odbiegał od tego, co mniej więcej przeżywali ludzie w Warszawie, w Lublinie, czy gdziekolwiek. On nie odbiegał od tego, ale można było wykorzystać wentyl bezpieczeństwa, którego nie było gdzie indziej. Emigracja. Dokładnie.
Mamy potem tą trzeciomajową z 1983 roku. Te struktury podziemne, które na początku działają w różny sposób, one... na Górnym Śląsku i w regionie Podgórnym Beskidzia, bo to dalej są dwa różne regiony podporządkowane, czy tam wchodzące w struktury podziemnej Solidarności nigdy nie wygasły. Jest bardzo mocne wsparcie Kościoła, biskupa Bednorza, który się mocno zaangażował nie tylko w pomoc, bo to wiadomo, że wszędzie, we wszystkich diecezjach tak to wyglądało, ale również w taką pomoc dla działalności, może nie bezpośrednio podziemnej, ale tej, która była pozycyjna. Także on interweniował często, próbował tam pomagać w takich sytuacjach krańcowych.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
#historiabezkitu Zapraszamy do wsparcia naszej działalności poprzez serwisy: Patronite.pl/historiabezkitu.pl czyBuycoffee.to/historiabezkituZajrzyjcie również na naszą stronę internetową: https://historiabezkitu.pl