Mentionsy Mentionsy
Gwiazdowski mówi Interii
Gwiazdowski mówi Interii

Czy Polacy są zniechęceni do wolności?

10.09.2024 ·30 min 2 s · 5 rozdziałów

- Od około 20 lat obserwowałem, że obrzydzanie społeczeństwu liberalizmu zaczyna wyglądać jak pewien zaplanowany proceder – mówi Robert Gwiazdowski. - Budowanie niechęci obywateli do liberalizmu było procesem (…) Konsekwencje mamy do dziś. Dziś jesteśmy zniechęceni do wolności. Dziś jesteśmy skłonni wybrać państwo – dodaje. W najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”, autor szuka odpowiedzi na pytania: Czy po 89 r. w Polsce było dużo liberalizmu i kto był (i jest dzisiaj) liberałem?

0:00 · Wprowadzenie i temat 2

Sprowokowali mnie do tego, żeby coś o tym liberalizmie i neoliberalizmie powiedzieć. Bo oczywiście wybuchła dyskusja. Kto jest polscy liberałem? Że na przykład Donald Tusk był liberałem, a teraz to on się staje socjaldemokratą. Ja już abstrahuję od tego, że Donald Tusk mówił, że on zawsze był w skrytości ducha socjaldemokratą, a im dłużej był premierem, tym stawał się większym socjaldemokratą. Przyznał pan premier, że haseł liberalnych w 1989, 1990 i 1991 roku używał po to, żeby dostać się do władzy, żeby zaistnieć na firmamencie, a potem został takim Leszkiem Millerem.

No właśnie, ale niestety ludzie mają za złe liberałą to, co robił Tusk. To co robił Kongres Liberalno-Demokratyczny, to co robiła Platforma Obywatelska, to co robiła wcześniej Unia Wolności, chociaż ona taka za bardzo liberalna to nie była, no ale przecież Unia Wolności to była partia, która powstała z połączenia Unii Demokratycznej, takiej właśnie socjaldemokratycznej, z Kongresem Liberalno-Demokratycznym. No, niby też demokratycznym, ale jednak liberalnym. Czy naprawdę mieliśmy po 1989 roku tak dużo w Polsce liberalizmu? Otóż nie mieliśmy. Więc jak ktoś mówi, że społeczeństwo polskie zniechęciło się do liberalizmu, to tak jakby ktoś powiedział, że parolatek zniechęcił się do szpinaku, którego nigdy wcześniej nie próbował.

15:00 · Wolność i liberalizm w Polsce 1

Udawali. No bo trudno inaczej to nazwać. Jak się spojrzymy z dzisiejszej perspektywy na to, co dziś mówi Janusz Korwin-Mikke, to ja mam takie wrażenie, że on być może w latach osiemdziesiątych doprowadził oficynę liberałów, to on też liberała udawał. I zmienił zdanie. W odróżnieniu jednak od Donalda Tuska nie poszedł w kierunku konserwatyzmu, tylko poszedł w kierunku, ja wiem, libertynizmu, konserwatywnego libertynizmu, trudno to nazwać. Trudno jest więc Polsce bronić liberalizmu, ale liberalizmu bronić trzeba. Z jakiego powodu? No bo liberalizm, od liberté, od wolności. Ja wiem, już Eric Fromm pisał w ucieczce od wolności, że ludzie mając do wyboru wolność i bezpieczeństwo wolą bezpieczeństwo, a więc większość ludzi, nie wszyscy.

20:00 · Kontynuacja krytyki i konkluzje 2

Własność prywatna, wolność zawierania umów. Państwa, jak najmniej, państwo miało zajmować się polityką, a nie gospodarką. Taki to był liberalizm. I teraz możemy sobie spojrzeć na tych liberałów, To nie jest Hołownia, to nie jest Donald Tusk. Jak chcecie wiedzieć, kim był liberał, no to prześledźcie biografię Johna Locke, Adama Smitha, Johna Stuarta Mila, nawet Montesquieusza, nie mówiąc już o Benjaminie Constancie, nie mówiąc już o Alexis de Tocqueville. To byli ci liberałowie. I zajmowali się nie tylko filozofią polityczną,

To trochę inaczej wygląda, niż to przedstawił Keynes, żeby łatwiej mu było prawo rynków obalić. Więc my dzisiaj pokazujemy nieprawdziwy obraz liberalizmu, na przykład, zobaczcie, neoliberał Hovhov, przecież kłamie, co tyzi mówi co innego, albo również i Tusk. To jakiś to może być dobry liberalizm. Liberalizm jest zły. Neolibkowie są źli. Ja powiadam, że liberałowie pozwalają wam robić, co chcecie. Więc wszyscy się zachwycają Jurtym Owsiakiem. Proszę bardzo, to jest liberalne hasło. Róbta, co chceta.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.