Mentionsy Mentionsy
Gwiazdowski mówi Interii
Gwiazdowski mówi Interii

Czy Polacy są zniechęceni do wolności?

10.09.2024 ·30 min 2 s · 5 rozdziałów

- Od około 20 lat obserwowałem, że obrzydzanie społeczeństwu liberalizmu zaczyna wyglądać jak pewien zaplanowany proceder – mówi Robert Gwiazdowski. - Budowanie niechęci obywateli do liberalizmu było procesem (…) Konsekwencje mamy do dziś. Dziś jesteśmy zniechęceni do wolności. Dziś jesteśmy skłonni wybrać państwo – dodaje. W najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”, autor szuka odpowiedzi na pytania: Czy po 89 r. w Polsce było dużo liberalizmu i kto był (i jest dzisiaj) liberałem?

20:00 · Kontynuacja krytyki i konkluzje 5

Pokazujące, jak funkcjonuje gospodarka rynkowa. No i tak się jak łatwo. Włożyło, że Amerykanie, ogłosiwszy tę deklarację niepodległości, zaczęli budować ustrój polityczno-gospodarczy, oparty z jednej strony na ideach liberalizmu politycznego Johna Locke'a, a z drugiej strony na ideach liberalizmu ekonomicznego Adama Smitha. Tak, że ten klasyczny liberalizm jest od samego swojego początku związany Z jednej strony z wolnością polityczną, z drugiej strony z wolnością gospodarczą i z kapitalizmem, który na tej wolności gospodarczej się zasadował.

Własność prywatna, wolność zawierania umów. Państwa, jak najmniej, państwo miało zajmować się polityką, a nie gospodarką. Taki to był liberalizm. I teraz możemy sobie spojrzeć na tych liberałów, To nie jest Hołownia, to nie jest Donald Tusk. Jak chcecie wiedzieć, kim był liberał, no to prześledźcie biografię Johna Locke, Adama Smitha, Johna Stuarta Mila, nawet Montesquieusza, nie mówiąc już o Benjaminie Constancie, nie mówiąc już o Alexis de Tocqueville. To byli ci liberałowie. I zajmowali się nie tylko filozofią polityczną,

Sprawdźcie, czym są kanony logiki Milla. Sprawdźcie, kim był John Locke. Zobaczcie co tworzyli inni i jak bardzo to, co pisali 250 lat temu, sprawdza się w dzisiejszej rzeczywistości. Bo nie sprawdza się to coś, co zostało nazwane liberalizmem, a co z liberalizmem nie ma nic wspólnego. Taki mechanizm nasilił się w Europie, w świecie po II wojnie światowej. Otóż zaczęła dominować wówczas, notabene nazwana liberalną, ekonomia Johna Keynesa.

Popytowa teoria ekonomiczna. Keynes ponoć obalił prawo rynków Jean-Baptiste'a. Znaczy, mówię ponoć? No bo Keynes to prawo rynków Saja zmanipulował, żeby było mu łatwiej je obalić, bo to taka trochę wulgata twierdzenie, że podaż determinuje popyt. Takich słów Sai nie użył. Sai pisał o tym, Że nasza zdolność do konsumpcji jest ściśle powiązana z naszą zdolnością do produkcji, do wytwarzania czegoś, co wymieniamy na coś, co tworzą inni, w wolnej wymianie, rezygnując z własności tego, co wytworzyliśmy, na rzecz własności tego, na co to coś wymieniliśmy.

To trochę inaczej wygląda, niż to przedstawił Keynes, żeby łatwiej mu było prawo rynków obalić. Więc my dzisiaj pokazujemy nieprawdziwy obraz liberalizmu, na przykład, zobaczcie, neoliberał Hovhov, przecież kłamie, co tyzi mówi co innego, albo również i Tusk. To jakiś to może być dobry liberalizm. Liberalizm jest zły. Neolibkowie są źli. Ja powiadam, że liberałowie pozwalają wam robić, co chcecie. Więc wszyscy się zachwycają Jurtym Owsiakiem. Proszę bardzo, to jest liberalne hasło. Róbta, co chceta.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.