Czy Polacy są zniechęceni do wolności?
- Od około 20 lat obserwowałem, że obrzydzanie społeczeństwu liberalizmu zaczyna wyglądać jak pewien zaplanowany proceder – mówi Robert Gwiazdowski. - Budowanie niechęci obywateli do liberalizmu było procesem (…) Konsekwencje mamy do dziś. Dziś jesteśmy zniechęceni do wolności. Dziś jesteśmy skłonni wybrać państwo – dodaje. W najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”, autor szuka odpowiedzi na pytania: Czy po 89 r. w Polsce było dużo liberalizmu i kto był (i jest dzisiaj) liberałem?
Ja ciągle przypominam, że ustawa Wilczka, która otworzyła możliwość prowadzenia działalności gospodarczej, to jest z roku 1988, to jest przed okrągłym stołem, proszę Państwa, to jest przed wyborami czerwcowymi z 1989 roku. Oczywiście, sama ustawa Wilczka nie pozwoliłaby nam zacząć gonić świat, Europę, jeśli chodzi o rozwój gospodarczy, bo paru rzeczy tam nie było. Te parę rzeczy wprowadził dopiero Balcerowicz, m.in. wymienialność dolara. Wtedy to jeszcze był kurs sztywny, ale po tym kursie sztywnym tego dolara można było jednak wymieniać, żeby móc w handlu zagranicznym płacić.
To te przedsiębiorstwa miały część tych swoich pieniędzy przeznaczyć nie na wynagrodzenia, tylko właśnie na podatek, który musieli doprowadzić do Skarbu Państwa, żeby inflacja była mniejsza. Milton Friedman przyjechał do Polski w 1990 roku z prezydentem Reaganem. Mieliśmy z nim takie spotkanie, próbowaliśmy wytłumaczyć, co to jest ten popiwek. No i on powiedział, jak to jest monetaryzm, to ja jestem kieńsista. Tutaj dwa niuansiki. Otóż w roku 90. wszystkie gazety ówczesne, z tymi największymi oczywiście, no i inne media, posługiwały się takim terminem, że profesor Balcyrowicz jest monetarystą. No więc ta formuła, którą wypowiedział Friedman właśnie jest jakby odpowiedzią na te twierdzenia mediów.
Notabene, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki po tej wizycie Friedmana przestano określać pana profesora Balcerowicza jako monetarysta. Ale drugi niuansik jest taki, że zdaniem zwolenników Surprise Site Economy to Friedman rzeczywiście Był Keynesistą, bo był zwolennikiem ilościowej teorii pieniądza. Co prawda stworzył algorytm na podstawie którego miano obliczać ile tych pieniędzy można dodrukować, m.in. za co dostał Nobla z ekonomii, no ale jednak wpisywał się w ten pod tym względem główny nurt ekonomiczny. Friedman był neoliberałem, tak jak Hayek czy Mises.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Robert Gwiazdowski przedstawia temat dyskusji i odwołuje się do komentarza o marszałku Hołowni.
Gwiazdowski omawia liberalizm w Polsce po 1989 roku, wskazując na kluczowe reformy i ich konsekwencje.
Gwiazdowski krytykuje neoliberalizm i podkreśla, że liberalizm nie jest zawsze poprawny.
Gwiazdowski omawia upodobanie Polaków do wolności i liberalizmu, porównując je do historii Rzeczypospolitej Szlacheckiej.
Gwiazdowski kontynuuje krytykę liberalizmu i podkreśla konsekwencje dla Polski, zakończony życzeniem słuchaczom do zobaczenia w kolejnym odcinku.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
- Od około 20 lat obserwowałem, że obrzydzanie społeczeństwu liberalizmu zaczyna wyglądać jak pewien zaplanowany proceder – mówi Robert Gwiazdowski. - Budowanie niechęci obywateli do liberalizmu było procesem (…) Konsekwencje mamy do dziś. Dziś jesteśmy zniechęceni do wolności. Dziś jesteśmy skłonni wybrać państwo – dodaje. W najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”, autor szuka odpowiedzi na pytania: Czy po 89 r. w Polsce było dużo liberalizmu i kto był (i jest dzisiaj) liberałem?