Czy Polacy są zniechęceni do wolności?
- Od około 20 lat obserwowałem, że obrzydzanie społeczeństwu liberalizmu zaczyna wyglądać jak pewien zaplanowany proceder – mówi Robert Gwiazdowski. - Budowanie niechęci obywateli do liberalizmu było procesem (…) Konsekwencje mamy do dziś. Dziś jesteśmy zniechęceni do wolności. Dziś jesteśmy skłonni wybrać państwo – dodaje. W najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”, autor szuka odpowiedzi na pytania: Czy po 89 r. w Polsce było dużo liberalizmu i kto był (i jest dzisiaj) liberałem?
Dlaczego? Bo taka jest generalnie ludzka natura. W każdym społeczeństwie zawsze jest tak, że jest pewna większość i jest pewna mniejszość. I to ta mniejszość, mniejszość ciągnie to społeczeństwo za sobą. Dlatego, że walczy z przeciwnościami losu, podejmuje działalność gospodarczą w imię haseł wolnościowych, liberalnych właśnie. No bo z liberalizmem jest od zarania dziejów związany kapitalizm. Tak to się jakoś ułożyło. W roku 1776, gdy Amerykanie ogłaszali światu Deklarację Niepodległości, na półkach księgarskich Londynu ukazało się drugie dzieło Adama Smitha, to słynniejsze, Bogactwo Narodów.
Pokazujące, jak funkcjonuje gospodarka rynkowa. No i tak się jak łatwo. Włożyło, że Amerykanie, ogłosiwszy tę deklarację niepodległości, zaczęli budować ustrój polityczno-gospodarczy, oparty z jednej strony na ideach liberalizmu politycznego Johna Locke'a, a z drugiej strony na ideach liberalizmu ekonomicznego Adama Smitha. Tak, że ten klasyczny liberalizm jest od samego swojego początku związany Z jednej strony z wolnością polityczną, z drugiej strony z wolnością gospodarczą i z kapitalizmem, który na tej wolności gospodarczej się zasadował.
Własność prywatna, wolność zawierania umów. Państwa, jak najmniej, państwo miało zajmować się polityką, a nie gospodarką. Taki to był liberalizm. I teraz możemy sobie spojrzeć na tych liberałów, To nie jest Hołownia, to nie jest Donald Tusk. Jak chcecie wiedzieć, kim był liberał, no to prześledźcie biografię Johna Locke, Adama Smitha, Johna Stuarta Mila, nawet Montesquieusza, nie mówiąc już o Benjaminie Constancie, nie mówiąc już o Alexis de Tocqueville. To byli ci liberałowie. I zajmowali się nie tylko filozofią polityczną,
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Robert Gwiazdowski przedstawia temat dyskusji i odwołuje się do komentarza o marszałku Hołowni.
Gwiazdowski omawia liberalizm w Polsce po 1989 roku, wskazując na kluczowe reformy i ich konsekwencje.
Gwiazdowski krytykuje neoliberalizm i podkreśla, że liberalizm nie jest zawsze poprawny.
Gwiazdowski omawia upodobanie Polaków do wolności i liberalizmu, porównując je do historii Rzeczypospolitej Szlacheckiej.
Gwiazdowski kontynuuje krytykę liberalizmu i podkreśla konsekwencje dla Polski, zakończony życzeniem słuchaczom do zobaczenia w kolejnym odcinku.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
- Od około 20 lat obserwowałem, że obrzydzanie społeczeństwu liberalizmu zaczyna wyglądać jak pewien zaplanowany proceder – mówi Robert Gwiazdowski. - Budowanie niechęci obywateli do liberalizmu było procesem (…) Konsekwencje mamy do dziś. Dziś jesteśmy zniechęceni do wolności. Dziś jesteśmy skłonni wybrać państwo – dodaje. W najnowszym odcinku podcastu video „Gwiazdowski mówi Interii”, autor szuka odpowiedzi na pytania: Czy po 89 r. w Polsce było dużo liberalizmu i kto był (i jest dzisiaj) liberałem?