Fantasmagieria - Podcast 647 - “Arktyczne klony”
Ten odcinek miał być poświęcony grze tylko The Alters, jednak spontaniczne spotkanie przerodziło się w szerszą dyskusję nad współczesną elektroniczną rozrywką. Rozmawiamy o zmianach w estetyce gier, o deprecjonowaniu roli fizyki w rozgrywce, o dominacji grafiki komputerowej w produkcjach filmowych — ale i nie tylko. Będą też omawiane inne gry, a na koniec kącik kulturalny, [...]
Ale faktycznie. Ja na przykład jak pamiętam, jak grałem w Kingdom Come Deliverance 1 i przełączyłem się z Full HD na 4K, to miałem wrażenie, jakbym okulary założył. Po prostu całe to mydło się wyostrzyło. Nie ma powrotu już potem. Wow, mówię, Jezu, co tu się wydarzyło? Po prostu nie wierzyłem. Pewnie po części to też jest tak jakby racja tego, że jak grasz w innej rozdzielczości niż w natywnej, no to wszystko wygląda jak bydło. Więc jak się przełączyłem na te natywne 4K, no to nie było, że o, wygląda trochę ładniej, no a powiedzmy musiałem porównać stop klatki, tylko faktycznie tak jak powiedziałem, o wow, założyłem okulary, no nie, co tu się wydarzyło. Mhm, mhm. Ale wiecie o co mi chodzi, że mamy takie niesamowite, piękne widoki, że staje nam ten bohater, no mamy pocztówkowe zdjęcie, nie?
Ale kiedy podchodzimy do tej skały, żeby wydobywać, że nie ma takiego... takiej imersji totalnej. Ale to mi się wydaje, że to jest zabieg gameplayowy. W sensie to nie jest Red Dead Redemption. Gdybyś tutaj musiał się schylać po każdy kamień, to byś ześwirował. Więc to jest jakby nie ograniczenie technologiczne ani budżetowe, tylko czysto gameplayowe. Nie każda gra... To już też się nauczyłem, że kiedyś myślałem, że wszystkie gry w końcu osiągną ten poziom, że wszystko będzie realistycznie robione i tak dalej, ale nie każda gra potrzebuje realizmu na poziomie Red Dead Redemption, który... Ja z jednej strony pokochałem ten slow gaming, ale czasami jak wracam do tej gry, to jest tak irytujące, że Jezu, jak powoli. Ja mam tylko pół godziny nagrania, chcę coś zrobić, a on tutaj mi powoli chodzi i tak dalej. Ja zawsze też wspominam ciepły przykład z The Division, kiedy oni pokazywali...
I naprawdę mega mi się podobały wszystkie motywy. A wy? Jak tam wrażenia? O Jezu, ja jakoś w ogóle nie zwróciłem na to uwagi. Musiała być dobra. Grałbyś bez dźwięku. Nie, no z dźwiękiem, ale jakoś serio, kompletnie nawet nic mi nie utkwiło w pamięci, więc nie wiem. Ale to może jest znak, że było takie dobre, że wiecie, nie zwróciłem uwagi. Mi się bardzo podobało, ale ja znowu jestem z drugą strony. Ja jestem taki, tak, że nie potrafię... tak ładnie opisać tego, co słyszę. Wiecie, na przykład nie wiem, jak może Damian Perka by potrafił ze względu na wykształcenie. Spróbuj Damian zanucić chociaż na dwie nutki. Nie, chodzi mi o to, że tam był taki fajny abień, że tam był też taki, ja nie wiem, to też jest kwestia tego, że to jest oklepane powiedzenie, ale jest tak, że jak jest dobra muzyka, jest dobry podkład, to
Bo przy pierwszej grze praktycznie w ogóle ich nie stosowałem, bo doszło do wniosku, że ja mogę teleportować się między tymi kopalniami i to mi wystarcza. Ale później weszła ta optymalizacja i stawiałem te pylony podróżne, bo to mi nic nie kosztowało właściwie tak jakoś specjalnie. I to się strasznie sprawdzało dobrze. Coś jeszcze dorzucisz na koniec? Ja? Nie wiem. Coś o kondycji człowieka. Ile byś dał na 10? O Jezus, ja w ogóle już tak dawno nie oceniam gier w jakiejś takiej skali. W kondycjach człowieka na 10. Ostatnio wróciłem do notowania gier na serwisie Backlogged i postanowiłem, że gram już na tyle mało, a też staram się jakoś te gry kończyć, że sobie będę to teraz notować.
Łapiesz ten rynek, tylko on się zmienia w trakcie. To jest niesamowite. To jest gra, która nie dużo robi dobrego pod względem fabularnym. To jest jeden z chyba takich najmocniejszych tytułów w ogóle ostatnich dziesięciu lat pod tym względem, a jeszcze właśnie mechanicznie. Dlatego to jest najlepsze, że to jest gra... która jest niemal ponad podziałami, że jak już się ktoś wciągnie i ktoś grał, to jest ten odsetek osób, no akurat tutaj jesteście dwóch, no to powiedzmy, to odsetek jest tutaj duży w naszym gronie, ale że generalnie ludzie się nie odbijają, że się zachwycają, że po prostu jest niesamowite. Ale to chyba była jakaś masowa jakaś halucynacja. Histeria. Tak, jak ja czytałem, to po prostu cały internet zawalony tym, po prostu ludzie, którzy nie siedzą w grach, się wypowiadali, że w ogóle, o Jezu, typu, nie wiem, tam, Kebo na fil... czy Kebo, tak?
Mówi, że o Jezu, najlepsza gra ever, w ogóle ludzie grającie. Tak? O kurde. Tak, więc mój jakiś tam wewnętrzny kontrarianin mówi, nie, nie gram w to. To ja wśród graczy widziałem zachwyty, ale że właśnie, że to niby znane, bo japońska RPG, ale zrobione zupełnie na nowo przez Francuzów i że małe studio, wiadomo, 30 osób i tak dalej. Tak, o Jezu, to już w ogóle... I że to takie rewelacyjne. Damian się zachwycał, tutaj opowiadał, Kleops Kroon, Kleops Kroon. Dobra, ale panowie, wiecie co? Przepraszam, tylko jeszcze jedno słowo. Generalnie ta gra miała niesamowity PR, ale to, że ta gra się generalnie podobała, to pomogło. Bo wiecie, może być tak, że można mieć zarąbisty PR, jak ma na przykład Keanu Reeves. No Keanu Reeves ma zarąbisty PR. Nie dość, że pomaga tam bezdomnym, no nie, je kanapki w parku sam, no nie, jest w ogóle najlepszym człowiekiem na świecie.
Compton de Pew. Mister Oizo. Monsieur Oizo. Znaczy się, bo to francusk. A to nowy film jakiś. Tak, to jest film, który otwierał poprzednią galę otwarcia tego w Cannes. Tak, w Cannes. I tak, i on teraz... O, i tam gra przecież Fragile z Death Stranding. Tak, tam jest dobra obsada. I on właśnie teraz chyba Velvet Spoon wypuścił do kin, także Razer jeszcze zdążysz. O Jezu, to jest ten sam Mr. Oizo od Flatbita. Tak, tak, tak. I od mordeczej opony. Polecam kanał, w sumie spoko, tam jest bardzo ciekawy wideo. Cała historia. Tak. O, o, o, ojzo, mister ojzo.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.