Mentionsy Mentionsy
Fantasmagieria - podcast o grach wideo.
Fantasmagieria - podcast o grach wideo.

Fantasmagieria - Podcast 647 - “Arktyczne klony”

06.08.2025 ·2 godz 34 min

Ten odcinek miał być poświęcony grze tylko The Alters, jednak spontaniczne spotkanie przerodziło się w szerszą dyskusję nad współczesną elektroniczną rozrywką. Rozmawiamy o zmianach w estetyce gier, o deprecjonowaniu roli fizyki w rozgrywce, o dominacji grafiki komputerowej w produkcjach filmowych — ale i nie tylko. Będą też omawiane inne gry, a na koniec kącik kulturalny, [...]

Witam, fantazmagieria, podcast o grach komodorowych, konsolowych, ale i nie tylko, odcinek 647. Ja nazywam się Damian Paluchaka-Dachman i ze mną są Maciej Ciepliński aka Razer. Siemano. Michał Defański aka Defan. Cześć, witam wszystkich. Miałem taki pomysł, żeby was przedstawić właśnie, nie wiem, Jan Replikator albo Jan Rejzer, Jan Defan. No właśnie. W kontekście po prostu temat... Klonami Dachmana. Nie, nie, nie. Właśnie dlatego to tak bez sensu by było, no nie? Więc to tylko tak rzuciłem, że mógłbym tak zrobić. Oczywiście nie zrobiłem, bo wydaje mi się, że... Wszyscy jesteśmy dolski po prostu. Tak, tak, tak. No to jest taki główny powód właśnie, tak się złożyło, że wszystkim nam się w miarę chyba spodobała gra The Alters i padł taki pomysł, żeby właśnie może o tym porozmawiać w tym gronie, więc to jakby będzie ten główny temat odcinka.

tej ścieżki się rozeszły i rozmawianie z nimi o tym, bo oni też z tego w pełni świadomi dowiadują się, że są klonami, ale mają zupełnie inne wspomnienia, opowiadają o jakichś swoich znajomych i tak dalej, o tym, jak się ich losy potoczyły, mają inną, jak to powiedzieć, charaktery mają zupełnie inne. Jeden jest wstydliwy, jeden jest taki koki, arogancki, jeden jest jakby poświęcony tylko nauce i taki zimno myślący i tak dalej, ale wszyscy mają ten pierwiastek wspólny, który ten nasz główny Jan Dolski musi jakby, wiecie, uchwycić, żeby ich razem w kupie utrzymać w tej kryzysowej sytuacji. I ta cała fabuła, ta interakcja między nimi jest tak świetnie napisana, że totalnie się nadaje na jakiś scenariusz filmowy i dla mnie jakby najfajniejsze w całej grze było właśnie śledzenie tego i nie mogłem się doczekać kolejnych dialogów, zobaczyć kolejnych interakcji i tak dalej.

Chłopaki biorą za gitarę, śpiewają i to naprawdę jest fajna piosenka. I to jest, powiedzmy, taki motyw, który jest częściowo interaktywny, już też, żeby za dużo nie zdradzać, ale to nie jest po prostu taka cutscenka, którą sobie oglądamy, tylko coś tam można jeszcze wcześniej zdziałać. I mi się to strasznie, strasznie podobało, że tak zrobiło. Oczywiście tam później nie było aż takiego momentu, ale dochodziło do tych kwestii właśnie takich, że trzeba podejmować wspólne decyzje, coś się dzieje, trzeba te osobowości, mimo że wszyscy jesteśmy tacy sami, jesteśmy tym klonem Jana Dolskiego. to te doświadczenie w życiu sprawia, że faktycznie do pewnych spraw podchodzimy inaczej i też miałem takie wrażenie, że nie da się pewnych momentów w grze uniknąć, że one są oskryptowane.

Ja to rozumiem. Wiecie, ja mam jeden malutki problem, bo to jest polska gra. I ona nie ma polskiego dubbingu. I ona nie ma, wiesz, nie to, że mam problem, że to jest polska gra, kropka. Mam pewien problem, to jest polska gra. To jest polska gra, jeden na dziesięć. Mamy Marsjanina, mamy Moon w domu, nie? Nie, to nie ten zarzut. Chodzi mi o to, że kurczę, fajnie by było, gdybyśmy mogli podbić ten kosmos, już tak, zresztą planetę, powiedzmy, jako Robinson Crusoe z Polski. Jan Dolski. Pojawiałem, że to Dolski to jest ten, no to na brugnięcie okien, że Ski to wiadomo, że Polski, ale Dol, no to do doli, nie? Ale... Dolski, Polski to prawie to samo. Ale to byłby fajny motyw, gdyby na przykład Dolski i jego klony byli faktycznie Polakami...

A cała reszta była, wiesz, jakimś tam, nie wiem, oczywiście amerykańska korporacja i gdyby zrobili tak, że rzeczywiście on mówi po polsku i są dla obcojęzycznych napisy po angielsku, a ci na przykład z korporacji mówią po angielsku, nie? To byłaby taka dwujęzyczna gra, gdzie bohater mówi w swoim narodowym języku. To byłby fajny motyw, ale wydaje mi się, że jednak, wiesz, no... – Mam taki pomysł na dodatek. – No, business is business i jednak, no też już się nasłuchaliśmy tyle, że lokalizacja to jest kupa czasu i pieniędzy i duży wydatek. – Tak, to przy Wiedźminie 3 chyba tak było, że polscy gracze, to tam już nie pamiętam dokładnie, 1 czy 3% tam światowej tam puli graczy, więc to jest kompletnie ekonomicznie nieopłacalne. Ale ja bym chciał jeszcze zwrócić uwagę na jedną... A to dlatego, że Wiedźmin jest po prostu mega popularny, wiesz, jak gra się sprzedała w 50 milionach egzemplarzy, to nawet jak te 2 miliony jest z Polski, to to jest bardzo mały procent.

Na gogu ostatnio była jakaś niesamowita promocja, chyba 75%. Kupiłem jakieś gry wojenne i też zamówiłem w przedpremierze, bo już niedługo wychodzi ta mafia The Old Country. Ona ma jakiś swój polski tytuł. Nie wiem, stary... Stary świat? Stare śmieci. Nie wiem, dawne strony. Mafia dawne strony. Taki jest polski tytuł. I ona wychodzi... Kiedy? Niedługo jakoś, nie? Na początku 8 sierpnia, no, 8 sierpnia, więc pewnie jeszcze ten, ale jak ten Ericsson gdzieś wskoczy do, tak jak mówię, do Game Passa w pewnym momencie, to na pewno sięgnę. Tym bardziej, że sprawdzałem na HLTB, że to jest gra taka na 7,5 do 10 godzin.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.